<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>

<channel>
	<title>pro Kapitalizm - portal zwolenników wolności</title>
	<atom:link href="http://www.prokapitalizm.pl/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.prokapitalizm.pl</link>
	<description>Polityka polska: aktualności, publicystyka oraz wiadomości propagujące wolność, własność, wolny rynek, kapitalizm, liberalizm gospodarczy i ekonomię wolnorynkową.</description>
	<pubDate>Sat, 31 Jul 2010 11:18:46 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Książka Prokapa na lato</title>
		<link>http://www.prokapitalizm.pl/ksiazka-prokapa-na-lato.html</link>
		<comments>http://www.prokapitalizm.pl/ksiazka-prokapa-na-lato.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 Jul 2010 10:21:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>pawel</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Historia]]></category>

		<category><![CDATA[Książki]]></category>

		<category><![CDATA[Kultura]]></category>

		<category><![CDATA[Polska]]></category>

		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<category><![CDATA[Józefa Mackiewicza]]></category>

		<category><![CDATA[książka Prokapa]]></category>

		<category><![CDATA[Polskie Radio]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.prokapitalizm.pl/?p=10342</guid>
		<description><![CDATA[Tym razem &#8220;Książkę Prokapa na lato&#8221; polecamy na dwa sposoby&#8230; Pierwszy to książka w formie klasycznej, papierowej, drugi natomiast - w formie dźwiękowej. 


Otóż od 4 maja na antenie II Programu PR emitowana jest w odcinkach powieść Józefa Mackiewicza: &#8220;Sprawa pułkownika Miasojedowa&#8221;. Na stronie internetowej stacji czytamy: &#8220;Napisana w 1962 roku powieść Józefa Mackiewicza Sprawa [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Tym razem &#8220;Książkę Prokapa na lato&#8221; polecamy na dwa sposoby&#8230; Pierwszy to książka w formie klasycznej, papierowej, drugi natomiast - w formie dźwiękowej. </strong><br />
<script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "pub-5281784887149343";
/* 468x60, utworzono 10-05-29 */
google_ad_slot = "5456063840";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
// --></script><br />
<script src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js" type="text/javascript"></script></p>
<p><img class="alignright size-full wp-image-10343" title="mackiewicz_miasojedow" src="http://www.prokapitalizm.pl/wp-content/uploads/2010/07/mackiewicz_miasojedow.jpg" alt="mackiewicz_miasojedow" width="200" height="316" />Otóż od 4 maja na antenie II Programu PR emitowana jest w odcinkach powieść<strong> Józefa Mackiewicza</strong>: &#8220;Sprawa pułkownika Miasojedowa&#8221;. Na stronie internetowej stacji czytamy: &#8220;Napisana w 1962 roku powieść Józefa Mackiewicza Sprawa pułkownika Miasojedowa przekracza granice gatunków. Z jednej strony jest to opowieść niemal dokumentalna: wszystkie osoby, daty  i wydarzenia w niej zawarte są autentyczne, dobrze udokumentowane: Miasojedow, pułkownik żandarmerii carskiej, oskarżony o szpiegostwo na rzecz Niemiec został skazany na śmierć przez rosyjski sąd polowy w Warszawie. Stracono go w Cytadeli warszawskiej, a jego żonę skazano na &#8220;osiedlenie&#8221; w Kraju Ałtajskim. Z drugiej strony - dzieło Mackiewicza posiada wszystkie zalety nowoczesnej powieści. W efekcie - stanowi jedno z największych osiągnięć artystycznych pisarza&#8221;.</p>
<p><a href="http://www.polskieradio.pl/dwojka/literatura/artykul158124_slynne_powiesci_jozef_mackiewicz_sprawa_pulkownika_miasojedowa.html" target="_blank">Polskie Radio Program II&#8230;</a></p>
<p>A jeśli ktoś woli wersję papierową to można ją zamówić w księgarni internetowej <a href="http://www.multibook.pl/466,jozef-mackiewicz-sprawa-pulkownika-miasojedowa-kolor.html" target="_blank">Multibook.pl&#8230;</a></p>
<p>P.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.prokapitalizm.pl/ksiazka-prokapa-na-lato.html/feed</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Nie dla wyższego VAT</title>
		<link>http://www.prokapitalizm.pl/nie-dla-wyzszego-vat.html</link>
		<comments>http://www.prokapitalizm.pl/nie-dla-wyzszego-vat.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 Jul 2010 09:56:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>pawel</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Kraj]]></category>

		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<category><![CDATA[Polska]]></category>

		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<category><![CDATA[podatki]]></category>

		<category><![CDATA[podwyżka podatków]]></category>

		<category><![CDATA[protest]]></category>

		<category><![CDATA[VAT]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.prokapitalizm.pl/?p=10334</guid>
		<description><![CDATA[Z naszej poczty&#8230;
Poniżej publikujemy krótki apel z prośbą o poparcie akcji przeciwko podwyżce podatku VAT:
&#8220;Prosimy o wsparcie informacyjne akcji mailingowej (wysyłamy krótkie oświadczenie na e-mail kancelarii Ministerstwa Finansów RP):
Stop podwyżce podatku VAT o 1%.
Premier rządu RP Donald Tusk zapowiedział: - Jesteśmy gotowi do decyzji i podniesienia o 1 punkt proc. podatku VAT. To powinno przynieść [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Z naszej poczty&#8230;<br />
Poniżej publikujemy krótki apel z prośbą o poparcie akcji przeciwko podwyżce podatku VAT:</strong></p>
<p>&#8220;Prosimy o wsparcie informacyjne akcji mailingowej (wysyłamy krótkie oświadczenie na e-mail kancelarii Ministerstwa Finansów RP):</p>
<p><strong>Stop podwyżce podatku VAT o 1%.</strong><br />
Premier rządu RP Donald Tusk zapowiedział: - <em>Jesteśmy gotowi do decyzji i podniesienia o 1 punkt proc. podatku VAT</em>. To powinno przynieść zwiększenie dochodów państwa o 5-5,5 mld zł. W związku z tym ogłaszamy akcję mailingową wyrażenia sprzeciwu wobec tych planów&#8221;.</p>
<p>Oto treść apelu do ministerstwa:</p>
<p><em>&#8220;Sprzeciwiam się planom podniesienia o 1 punkt proc. podatku VAT. Uważam,  że taka decyzja wpłynie bardzo niekorzystnie na polską gospodarkę oraz  na los najuboższych obywateli Polski. Stoi również w sprzeczności z  programem ekonomicznym partii Platforma Obywatelska i jest dowodem na  łamanie obietnic wyborczych tej partii. Proszę o wycofanie się rządu RP z  tych planów.&#8221;</em></p>
<p>Adres ministerstwa: <a href="mailto:kancelaria@mofnet.gov.pl">kancelaria@mofnet.gov.pl</a></p>
<p><a href="http://www.pppi.pl/stop-podwyzce-podatku-vat.html" target="_blank">Więcej szczegółów&#8230; </a></p>
<p>P.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.prokapitalizm.pl/nie-dla-wyzszego-vat.html/feed</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Ustawa o przemocy w rodzinie nie do przyjęcia!</title>
		<link>http://www.prokapitalizm.pl/ustawa-o-przemocy-w-rodzinie-nie-do-przyjecia.html</link>
		<comments>http://www.prokapitalizm.pl/ustawa-o-przemocy-w-rodzinie-nie-do-przyjecia.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 Jul 2010 09:44:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>pawel</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Kraj]]></category>

		<category><![CDATA[Obyczaje]]></category>

		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<category><![CDATA[Polska]]></category>

		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<category><![CDATA[Temat dnia]]></category>

		<category><![CDATA[konstytucja]]></category>

		<category><![CDATA[Michała Wojciechowski]]></category>

		<category><![CDATA[rodzina]]></category>

		<category><![CDATA[ustawa o przemocy w rodzinie]]></category>

		<category><![CDATA[wolność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.prokapitalizm.pl/?p=10329</guid>
		<description><![CDATA[W dzienniku &#8220;Rzeczpospolita&#8221; z 30 lipca 2010 roku opublikowany został artykuł prof. Michała Wojciechowskiego &#8220;Ustawa przeciwko rodzinie&#8221;. Autor  pisze w nim o niebezpieczeństwach jakie grożą polskim rodzinom w związku  z tzw. ustawą o przemocy w rodzinie, która podpisana niedawno przez  Bronisława Komorowskiego, wchodzi w życie od 1 sierpnia 2010 roku. Warto zaznaczyć, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W dzienniku &#8220;Rzeczpospolita&#8221; z 30 lipca 2010 roku opublikowany został artykuł <strong>prof. Michała Wojciechowskiego</strong> &#8220;Ustawa przeciwko rodzinie&#8221;. Autor  pisze w nim o niebezpieczeństwach jakie grożą polskim rodzinom w związku  z tzw. ustawą o przemocy w rodzinie, która podpisana niedawno przez  Bronisława Komorowskiego, wchodzi w życie od 1 sierpnia 2010 roku. Warto zaznaczyć, że sam Komorowski podpisując ustawę stwierdził, że ma wobec niej zastrzeżenia,  związane </strong><strong>już choćby </strong><strong>z samą jej nazwą.<br />
</strong><br />
<script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "pub-5281784887149343";
/* 468x60, utworzono 10-05-29 */
google_ad_slot = "5456063840";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
// --></script><br />
<script src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js" type="text/javascript"></script></p>
<p>&#8220;U Orwella bezpieka zowie się ministerstwem miłości. W tym kierunku  poszedł nasz Sejm, który siłami PO oraz SLD i z podpisem jeszcze p. o.  prezydenta ogłosił ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.  Faktycznie zakazuje ona karcenia przy wychowaniu dzieci oraz poddaje  rodzinę samowoli specjalnej struktury urzędniczej. Ustawa ta, która  wejdzie w życie 1 sierpnia, jest nie do przyjęcia zarówno z powodu  błędnych rozwiązań, jak i z powodu sprzeczności z prawami nadrzędnymi&#8221; -  pisze prof. Wojciechowski</p>
<p>W swoim artykule, Autor zwraca uwagę  na fakt niezgodności &#8220;ustawy przemocowej&#8221; z konstytucją III RP: &#8220;Ustawa w wielu  punktach narusza Konstytucję RP. Jej preambuła stwierdza bowiem:  „Ustanawiamy konstytucję (&#8230;) jako prawa podstawowe dla państwa oparte  na (&#8230;) oraz na zasadzie pomocniczości umacniającej uprawnienia  obywateli i ich wspólnot”. Zasada pomocniczości głosi, że czym mogą się  zająć obywatele i wspólnoty, winno być im zostawione.</p>
<p>Prawodawstwo  nasze zmierza w kierunku odwrotnym. Ustrój biurokratyczny faktycznie u  nas panujący polega na tym, że szczebel wyższy rozciąga swoją władzę,  gdzie tylko może, zostawiając niższym resztki. Ustawa ta stanowi  jaskrawy przykład. Państwo odbiera uprawnienia rodzinie, wprowadzając  masowy nadzór typu policyjnego w przypadku najlżejszego podejrzenia.</p>
<p>Traktowanie  rodziny jako siedliska przemocy oraz podejmowanie bez kontroli sądowej i  odpowiedzialności tajnych działań na skutek donosu czy podejrzenia  narusza zasadę domniemania niewinności oraz prawa do rzetelnego procesu i  do obrony (art. 42). W związku z zasadą, że RP jest państwem prawnym  (art. 2), budzi sprzeciw narzucanie przepisów, które są zarówno  sprzeczne z przeważającym zwyczajem, jak niewykonalne w praktyce. W  obecnym brzmieniu ustawa zabrania wymagań przy wychowaniu i karcenia.  Państwo prawa nie powinno narzucać niewykonalnego nonsensu.</p>
<p>Dalej:  „Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i  dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym” (art. 47).  Ustawa radykalnie ogranicza te prawa. Eksmisja z własnego domu omija  art. 46, a szpiegowanie rodzin i donosy – art. 51, która dotyczy  gromadzenia tylko niezbędnych informacji, dostępu do nich i prawa do ich  poprawiania. Ustawa zmienia pojęcie kary cielesnej, kojarząc ją z  rodzicami, gdy w konstytucji (art. 40) dotyczy ono, tradycyjnie, kar  wymierzanych przez władze, jak w dawnym prawie karnym&#8230;&#8221;.</p>
<p>Zachęcamy do zapoznania się z całym artykułem prof. Wojciechowskiego na łamach<a href="http://www.rp.pl/artykul/515559_Wojciechowski__Ustawa_przeciwko_rodzinie_.html" target="_blank"> &#8220;Rzeczpospolitej&#8221;&#8230;</a></p>
<p><em>Foto: Paweł Toboła-Pertkiewicz/PAFERE.ORG</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.prokapitalizm.pl/ustawa-o-przemocy-w-rodzinie-nie-do-przyjecia.html/feed</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Podatki w górę, a wydatki?</title>
		<link>http://www.prokapitalizm.pl/podatki-w-gore-a-wydatki.html</link>
		<comments>http://www.prokapitalizm.pl/podatki-w-gore-a-wydatki.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Jul 2010 14:36:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>pawel</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>

		<category><![CDATA[Kraj]]></category>

		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<category><![CDATA[Polska]]></category>

		<category><![CDATA[Publicystyka]]></category>

		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<category><![CDATA[Temat dnia]]></category>

		<category><![CDATA[Wojciech Popiela]]></category>

		<category><![CDATA[podatki]]></category>

		<category><![CDATA[rząd]]></category>

		<category><![CDATA[wydatki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.prokapitalizm.pl/?p=10326</guid>
		<description><![CDATA[Ekscytacja podwyżką podatków rośnie. Są nawet ludzie, którzy jeszcze – mimo wielokrotnych, publicznych deklaracji w tej sprawie rządzących, że to właśnie robią - dziwią się, że władze notorycznie kłamią. 


Pamiętając, że rząd planuje deficyt w tegorocznym budżecie na około 50 miliardów, a dług ogólny wg jednych wynosi 700, a wg innych 3 000 miliardów – rzućmy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Ekscytacja podwyżką podatków rośnie. Są nawet ludzie, którzy jeszcze – mimo wielokrotnych, publicznych deklaracji w tej sprawie rządzących, że to właśnie robią - dziwią się, że władze notorycznie kłamią. </strong></p>
<p><script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "pub-5281784887149343";
/* 468x60, utworzono 10-05-29 */
google_ad_slot = "5456063840";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
// --></script><br />
<script src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js" type="text/javascript"></script></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY">Pamiętając, że rząd planuje deficyt w tegorocznym budżecie na około 50 miliardów, a dług ogólny wg jednych wynosi 700, a wg innych 3 000 miliardów – rzućmy okiem na wydatki. A właściwie ich trend. Odniesieniem jest rok 2006 i 2009. Oto niektóre pozycje wydatków budżetowych i ich zmiany dla roku 2009 w stosunku do roku 2006..</p>
<p>Urzędy naczelnych organów władzy – wzrost o 18 procent.<br />
Obsługa długu publicznego – wzrost o 18 procent do 32 740 856 000 zł.<br />
Administracja publiczna – wzrost o 24 procent do 10 738 779 zł.<br />
Obowiązkowe ubezpieczenia „społeczne” – wzrost o 32 procent do 64 642 138 000 zł.<br />
Bezpieczeństwo publiczne – wzrost wydatków o 49 procent.<br />
Różne rozliczenia – wzrost o 62 procent, do 96 263 537 000 zł.<br />
Handel – wzrost o 230 procent do prawie 900 000 000 zł.<br />
Rybołówstwo i rybactwo – wzrost o 300 procent.<br />
Rolnictwo i łowiectwo – wzrost o ponad 500 procent, do 12 060 529 000 zł.</p>
<p>Dla uzupełnienia obrazu, rzut oka na rok 1995.</p>
<p>Koszt obsługi długu publicznego wyniósł w roku 1995 około 14 mld zł. Obecnie 32 mld…<br />
Koszty administracji w roku 1995: 3 mld. Obecnie prawie 11 mld.<br />
Bezpieczeństwo publiczne w roku 1995: 3 mld. Obecnie ponad 14 mld.<br />
Ubezpieczenia społeczne w roku 1995: 15 mld. Obecnie – w roku 2009 – prawie 67 mld.<br />
Warto wyciągając wnioski pamiętać tu także o inflacji.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY">Przy wzroście wydatków istnieje kilka rozwiązań zbilansowania bieżących wydatków.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY">1. Zadłużanie się – ale prawie każdemu wiadomo czym się kończy brak zahamowań w tej dziedzinie.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY">2. Prymitywne podwyżki podatków – działa tu krzywa Laffera i szara strefa, ale wycisnąć można sporo z działających jawnie, co obserwujemy. I jak się wydaje to nie koniec.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY">3. Połączona z powszechnym wprowadzeniem wolności gospodarowania, obniżka podatków mająca napędzić rozwój, dający wpływy podatkowe pokrywające wydatki – nawet spore.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY">To ostatnie wymaga jednak i chęci i pracy. Chęci nie widać. Pracy także. Stąd popularność dwóch poprzednich rozwiązań. Także w Polsce, przy czynnym wsparciu uśmiechniętych wyborców.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>Wojciech Popiela</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong><br />
</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.prokapitalizm.pl/podatki-w-gore-a-wydatki.html/feed</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Polityczna poprawność vs Islam</title>
		<link>http://www.prokapitalizm.pl/polityczna-poprawnosc-vs-islam.html</link>
		<comments>http://www.prokapitalizm.pl/polityczna-poprawnosc-vs-islam.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Jul 2010 23:24:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kamil</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Kamil Kisiel]]></category>

		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>

		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<category><![CDATA[Temat dnia]]></category>

		<category><![CDATA[Wiara]]></category>

		<category><![CDATA[dyskryminacja]]></category>

		<category><![CDATA[Edukacja]]></category>

		<category><![CDATA[imigracja]]></category>

		<category><![CDATA[integracja]]></category>

		<category><![CDATA[islam]]></category>

		<category><![CDATA[konflikt cywilizacji]]></category>

		<category><![CDATA[polityczna poprawność]]></category>

		<category><![CDATA[szkoła]]></category>

		<category><![CDATA[wychowanie]]></category>

		<category><![CDATA[Zagłębie Ruhry]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.prokapitalizm.pl/?p=10321</guid>
		<description><![CDATA[O sprawie wspomniał już na swoim onet-blogu Janusz Korwin-Mikke. Na wykopie liczba komentarzy sięgnęła 300. W moim obywatelskim obowiązku (ponieważ interesuje się tematem i znam odrobinę j.niemiecki) było podgrzać/schłodzić atmosferę. Niemieccy uczniowie w mniejszości, szykanowani przez młodych muzułmanów. Jak dla mnie&#8230; no może nie burza w szklance, a w wiadrze wody, mimo to – można [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>O sprawie wspomniał już na swoim onet-blogu Janusz Korwin-Mikke. Na wykopie liczba komentarzy sięgnęła 300. W moim obywatelskim obowiązku (ponieważ interesuje się tematem i znam odrobinę j.niemiecki) było podgrzać/schłodzić atmosferę. Niemieccy uczniowie w mniejszości, szykanowani przez młodych muzułmanów. Jak dla mnie&#8230; no może nie burza w szklance, a w wiadrze wody, mimo to – można obejrzeć konflikt politycznej poprawności z religią islamską, uśmiechnąć się cynicznie, trochę okopać się w sowim poglądzie antyislamskim (przy czym mnie proszę wykreślić).</strong></p>
<p>Linki do poszczególnych części rzeczonego reportażu znajdują się na dole strony.</p>
<p>Warto nadmienić parę spraw: Często myli się np. Turków z Kurdami. Ponieważ ci ostatni pochodzą w 95% z Turcji i posiadają obywatelstwo tureckie, są oni wrzucani do jednego wora. Tymczasem moi tureccy przyjaciele ubierają się po europejsku, noszą eleganckie ubrania i zegarki, nie posiadają religijnych emblematów, mówią po niemiecku dużo lepiej od Polaków i nie mają problemu ze znalezieniem pracy. W filmie tym widać przede wszystkim Kurdów (podających się za Libańczyków) i proszę sobie dobrze zapamiętać, jak wyglądają i jak się zachowują, ponieważ to zupełnie inny kaliber. Cwaniactwo, kult siły, ubrania młodych chłopaków rodem z gangsta-filmów, religijne emblematy, radykalny islam.</p>
<p>Linki do poszczególnych części:</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=PDRga3vykHk">Walka w klasie. Niemieccy uczniowie w mniejszości [1-5]</a></p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=h9v0_-PHfIw">Walka w klasie. Niemieccy uczniowie w mniejszości [2-5]</a></p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=jPRvFSioZaU">Walka w klasie. Niemieccy uczniowie w mniejszości [3-5]</a></p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=SwC0xPbLhtE">Walka w klasie. Niemieccy uczniowie w mniejszości [4-5]</a></p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=42I2l86fY-0">Walka w klasie. Niemieccy uczniowie w mniejszości [5-5]</a></p>
<p>Parę uwag:</p>
<p>1. Pytanie o honor do kogoś ze szkoły zawodowej, z zagranicy, z kulejącym niemieckim. Coś, co w komentarzach pod niemieckim oryginałem powoduje poczucie  tryumfu wśród młodych Niemców.</p>
<p>2. Sebastian wygląda na ciepłe kluchy, jeśli nie gorzej. Niemieckie dzieciaki wychowane w politycznej poprawności, pacyfizmie i kulcie świętego spokoju są praktycznie bezbronne fizycznie, umysłowo i instytucjonalnie przeciwko gnębieniu i przemocy ze strony obcokrajowców.</p>
<p>3. Mimo to, czuję większą sympatię do arabskich dzieci i do Julii, która przeszła na islam. Przy nich jest energia, a że jest źle ukierunkowana to inna para kaloszy. Przy nich jest także oddanie jeśli nie wierze, to tradycji. Czy i my, polskiej tradycji, nie poświęciliśmy dla np. konsumpcyjnej kultury szympansów, wydzierających sobie banany przez socjal jak i promiskuityzm (każdy z każdym)?</p>
<p>4. Mają rację ci, co mówią, że godzina wyemitowania dokumentu (0:15) to skandal, ponieważ najmniejszy przypadek dyskryminacji muzułmańskiego ucznia miałby 5 minut w głównym wydaniu wiadomości i godzinę w prime-time.</p>
<p><strong>Kamil Kisiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.prokapitalizm.pl/polityczna-poprawnosc-vs-islam.html/feed</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Nie kradnij!</title>
		<link>http://www.prokapitalizm.pl/nie-kradnij.html</link>
		<comments>http://www.prokapitalizm.pl/nie-kradnij.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Jul 2010 15:21:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>pawel</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Adam Kalicki]]></category>

		<category><![CDATA[Kraj]]></category>

		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<category><![CDATA[Polska]]></category>

		<category><![CDATA[Publicystyka]]></category>

		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<category><![CDATA[Temat dnia]]></category>

		<category><![CDATA[VAT]]></category>

		<category><![CDATA[złodzieje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.prokapitalizm.pl/?p=10305</guid>
		<description><![CDATA[Mojej koleżanki brata koleżanka mieszkająca w stolicy zauważyła pewnego dnia przy drodze leżącego zdechłego psa. Biorąc pod uwagę „podmiot liryczny” i wiodący do niej łańcuszek krewnych i znajomych, historia, którą chcę opowiedzieć równie dobrze może być zmyślona. Bez względu na to doskonale ona ilustruje kondycję współczesnych Polaków. 


Otóż ta niewiasta właśnie ulitowawszy się nad nieszczęsnym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Mojej koleżanki brata koleżanka mieszkająca w stolicy zauważyła pewnego dnia przy drodze leżącego zdechłego psa. Biorąc pod uwagę „podmiot liryczny” i wiodący do niej łańcuszek krewnych i znajomych, historia, którą chcę opowiedzieć równie dobrze może być zmyślona. Bez względu na to doskonale ona ilustruje kondycję współczesnych Polaków. </strong></p>
<p><script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "pub-5281784887149343";
/* 468x60, utworzono 10-05-29 */
google_ad_slot = "5456063840";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
// --></script><br />
<script src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js" type="text/javascript"></script></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY">Otóż ta niewiasta właśnie ulitowawszy się nad nieszczęsnym truchłem postanowiła je pochować. Ponieważ w stolicy są obyczaje europejskie, zadzwoniła na specjalny cmentarz i zamówiła miejsce. Problemem pozostał tylko transport. Ponieważ w pobliżu znajdowała się stacja metra, zapakowała więc zwłoki pieska do wielkiej torby (bo ponoć w czasie swego żywota do małych on nie należał), zamaskowawszy ładunek, udała się na stację. Nagle pojawił się koło niej jakiś sympatyczny młodzieniec. Widząc męczącą się dziewoję zaproponował pomoc. Gdy tak szli chłopak zapytał co to takiego ciężkiego jest w tej torbie. Dziewczyna nie chcąc zrażać prawdą pomocnika więc pozwoliła sobie na drobne kłamstewko. Powiedziała, że to kolumny głośnikowe. Usłyszawszy to młodzieniec ruszył nieomal z piskiem butów i po chwili zniknął za zakrętem. Uciekał tak szybko, że okrzyki nic nie pomagały. Widać mknął z prędkością wyższą od dźwięku. Na pewno też nie przypomniał sobie o kotletach pozostawianych na włączonym gazie, czy nowym odcinku „M jak miłość” za 5 minut. Widok miny złodzieja otwierającego torbę musiał być bezcenny.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY">Przypomniała mi się historia moich kolegów ze studiów, którzy wynajmowali pokój w pewnym domu. Wszystko było OK gdyby nie niewielka pojemność śmietnika, w którym musiały się zmieścić śmieci zarówno gospodarzy jak i trzech studentów. Za dodatkową wywózkę trzeba było ekstra płacić, co przekraczało możliwości finansowe biednych studentów. Wpadli pewnego razu na pomysł aby napakować śmieci do pudła, przewiązać sznurkiem i szarym papierem, postawić wieczorem przed bramą na chodniku i poczekać co się stanie. Obserwowali przez okno przechodniów i zatrzymujące się samochody. Aż nagle jeden z nich zatrzymał się, otworzył bagażnik bacznie obserwując okolicę. Po chwili chwycił paczkę, zapakował do kufra i odjechał najszybciej jak się dało. Śmiechu było co niemiara. Podobno „numer” udało się powtórzyć jeszcze dwa razy. Potem już nawet okazyjni złodzieje nie chcieli paczki i trzeba było w końcu zamówić dodatkowy śmietnik.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY">Być może to sposób na profilaktyczną walkę kradzieżami? Tylko jak wcisnąć śmieciową paczkę lub zdechłego psa złodziejom, którzy planują właśnie podniesienie VATu? Nie wiem. Swoją drogą Łunia też grzebie przy Vacie chcąc w ten sposób zasypać dziurę budżetową. Świadczy to o tym, że Łunia jest już padliną, którą trzeba jak najszybciej zakopać bo zaraz zacznie śmierdzieć. To dopiero początek rozkładu, ale w międzyczasie kilku sprytnych &#8220;pomocników&#8221; może jeszcze próbować się obłowić na ułudzie unijnych skarbów znajdujących się w jej dziadowskiej torbie.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"><strong>Adam Kalicki</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.prokapitalizm.pl/nie-kradnij.html/feed</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Dopłaty dla baranów</title>
		<link>http://www.prokapitalizm.pl/doplaty-dla-baranow.html</link>
		<comments>http://www.prokapitalizm.pl/doplaty-dla-baranow.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Jul 2010 19:37:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kamil</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>

		<category><![CDATA[Europa]]></category>

		<category><![CDATA[Kamil Kisiel]]></category>

		<category><![CDATA[Kraj]]></category>

		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<category><![CDATA[Polska]]></category>

		<category><![CDATA[Publicystyka]]></category>

		<category><![CDATA[Temat dnia]]></category>

		<category><![CDATA[Artur Zawisza]]></category>

		<category><![CDATA[dopłaty]]></category>

		<category><![CDATA[konkurencja]]></category>

		<category><![CDATA[Prawica Rzeczpospolitej]]></category>

		<category><![CDATA[redystrybucja]]></category>

		<category><![CDATA[rolnictwo]]></category>

		<category><![CDATA[społeczna gospodarka rynkowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.prokapitalizm.pl/?p=10299</guid>
		<description><![CDATA[Zdumiewam się autorowi programu gospodarczego Prawicy Rzeczpospolitej panu Arturowi Zawiszy. Jego na wskroś liberalny projekt (zakładający ustawę kasacyjną oraz rozważający powrót do tzw. „pakietu Wilczka”) zawiera jedną rzecz, która z wolnym rynkiem (i polską konstytucją) jest nie do pogodzenia, mianowicie walkę o unijne dopłaty. Ten tekst będzie ostateczną rozprawą z poronioną ideą ekstra-zasiłków dla wnuków [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Zdumiewam się autorowi programu gospodarczego Prawicy Rzeczpospolitej panu Arturowi Zawiszy. Jego na wskroś liberalny projekt (zakładający ustawę kasacyjną oraz rozważający powrót do tzw. „pakietu Wilczka”) zawiera jedną rzecz, która z wolnym rynkiem (i polską konstytucją) jest nie do pogodzenia, mianowicie walkę o unijne dopłaty. Ten tekst będzie ostateczną rozprawą z poronioną ideą ekstra-zasiłków dla wnuków Jakuba Szeli.</strong></p>
<p>Dopłaty do hektara, dopłaty do tony zboża, dopłaty na zakup narzędzi i maszyn, dopłaty, dopłaty, wszędzie te dopłaty. Powszechne przekonanie: To korzyść dla rolnika. Warto w jasnym i otwartym tekście wreszcie wyjaśnić to sobie raz na zawsze: Dopłaty szkodzą wszystkim, począwszy od jednostek, kończąc na państwie i tych, którzy agrarne wsparcie otrzymują.</p>
<p>Po pierwsze, to odwieczny problem, że aby cokolwiek komuś dać, trzeba najpierw komuś innemu zabrać. Jest to korzyść odniesiona przez jednych kosztem drugich, co jest sprzeczne z Konstytucją III RP. Według Ludwiga Erharda, twórcy terminu „społecznej gospodarki rynkowej” funkcjonującego w naszej konstytucji jako określenie ustroju gospodarczego w III RP, żaden podmiot w gospodarce nie może poprzez państwo odnosić korzyści względem drugiego. Redystrybucją dochodu zajmuje się właśnie państwo, dlatego dopłaty są sprzeczne z obowiązującym u nas ustrojem gospodarczym.</p>
<p><img class="size-full wp-image-10300 alignright" src="http://www.prokapitalizm.pl/wp-content/uploads/2010/07/satyra1.jpg" alt="satyra1" width="391" height="391" />Po drugie, dopłaty podwyższają ceny produktów rolniczych. Podwyższają ceny, ponieważ opłaca się utrzymywać sztuczną podaż (dopłaty do jednostki produkcji), lub niską efektywność wykorzystania surowców (poprzez dopłaty do hektara), co prowadzi do zmarnowania zarówno jednostek produkcji, jak i surowców. Po pewnym czasie okazuje się, że ceny albo dramatycznie spadły (więc trzeba dopłacać do produkcji), albo dramatycznie wzrosły (i trzeba niwelować cenę przez spadający popyt). W dodatku, jeśli rolnik ma więcej pieniędzy, tworzy w branżach zaopatrujących rolników w środki produkcji swoistego rodzaju quasi-inflację. Dlaczego? Ponieważ nieracjonalny nadmiar gotówki zwiększa popyt na nasiona, nawozy, narzędzia, maszyny rolnicze i wreszcie powiększa kwotę, jaką trzeba odprowadzić na podatki z tytułu obrotu pieniędzmi. Jest to kolejny czynnik nakręcający spiralę (raz zaburzony mechanizm będzie musiał być nieustannie korygowany – pieniędzmi podatnika, w tym rolnika!).</p>
<p>Po trzecie, dopłaty niszczą zasady gry rynkowej i szkodzą konsumentowi. Bez dopłat produkty rolnicze posiadałyby inną cenę. Gdyby były droższe, musiałaby nastąpić korekcja aż do poziomu bliskiego kosztom marginalnym (w myśl zasady, że „pieniądze nie leżą na ulicy” – jeśli jeden dostawca zawyży ceny, drugi może wykorzystać okazję i odebrać mu klientelę poprzez tańszą ofertę).  Gdyby ceny były niższe, skorzystaliby na tym konsumenci (wedle europosła D. Hannana, kasując dopłaty i kwoty rolnicze przeciętna brytyjska rodzina zaoszczędziłaby do 300 funtów miesięcznie). Mający mniej pieniędzy konsument nie będzie kupował np. produktów pochodzących ze szlachetniejszego zboża, tylko zdecyduje się na razowiec, co oczywiście zaszkodzi plantatorom dbającym o jakość i przetwórcom. Przetwórcy, zmuszeni do nadpłaty za gorszy i droższy produkt, bądź też płacący pośrednio w podatkach na państwowe dopłaty, podwyższają ceny swoich produktów, które konsumują przecież także rolnicy! Jeśli by rozszerzyć ten tok myślenia, spadająca siła nabywcza chłopskiego pieniądza skutecznie niweluje korzyści, jakie odnosi on z dopłat.</p>
<p>Po czwarte, dopłaty sprawiają, że w rolnictwie zanika innowacyjność. Kiedy hektar, niezależnie od tego, czy rośnie tam kąkol, oset czy wysokiego kalibru pszenica, jest tak samo „dopłacany”, niszczy się wszelkie bodźce rozwoju. Jeden rolnik, aby w grze rynkowej pobić konkurentów, musi być innowacyjny, wprowadzać nowe metody produkcji, bardziej efektywne narzędzia, docierać do większej ilości konsumentów, aby zaoferować niższą cenę i/lub lepszy produkt. W kryzysowej sytuacji, gdy sprzedaż np. ziemniaków spada, powstałaby zachęta np. do budowy tanich szklarni, z której „wyszłyby” tańsze pomidory lub cytrusy? To oczywiście hipotetyczny przykład (może być tak, że w Polsce uprawa cytrusów w szklarni w ogóle nie opłaca się – ale skoro opłaca się na Islandii&#8230;?).<br />
Po piąte, dopłaty są niemoralne, ponieważ promują mentalność Kalego. Oczywiście, jak Niemcy Kalemu trzodę zabierać (np. w trakcie wojny), to źle, ale jak Kali przez dopłaty zabiera Niemcowi np. narzędzia (które kupiłby Niemiec za swoje pieniądze), to dobrze. Jeśli szlachcic pańszczyznę Kalemu zabrać, to źle, ale jak Kali zabierać mieszczuchom pieniądze (które być może wydaliby na produkty rolnicze), to dobrze. Postawa roszczeniowa zyskuje społeczne poparcie poprzez głośną aklamację, w dodatku kompletnie bez refleksji na temat szkód, jakich może ona wywołać poprzez folgowanie tej czy innej grupie „interesu”, w tym wypadku rolnikom.</p>
<p>Po szóste, dopłaty do hektarów szkodzą całej ekonomii, zwłaszcza kraju, który dopiero aspiruje do miana państwa rozwiniętego. Sytuując na ciepłych miejscach rolników, których w krajach Europy Wschodniej procentowo dużo więcej niż w krajach „zachodnich”, uniemożliwia się restrukturyzację całej gospodarki państwa, rozwoju innych gałęzi, jak np. przemysłu lekkiego czy sektora usług. Niszczenie kapitału płynącego pod przymusem państwa jako dopłaty do rolników, daje ostro w kość i tak nie za bogatej gospodarce, pogrążając ją w marazmie i ślepym zaułku. W dodatku państwa zmuszone do płacenia haraczu polskim, słowackim czy rumuńskim rolnikom, mają mniej pieniędzy na import innych polskich towarów.</p>
<p>Po siódme, dopłaty tworzą z rolników kolektywny byt, mający swoje określane przywileje i obowiązki w państwie. Będąc zgryźliwym cynikiem można powiedzieć, że dopłaty tworzą swojego rodzaju „mentalny kołchoz” (gdyż uzależniają rolników od państwa i czekają na jego „plany”).  W ten sposób coś, co przemocą nie udało się osiągnąć żadnej komunistycznej gospodarce i propagandzie, staje się rzeczywistością na naszych oczach.</p>
<p>Szkody jakie wywołują dopłaty, są drastyczniejsze, niż początkowo mogłoby się to zdawać: mniej innowacyjni rolnicy, nieelastyczna produkcja, jałowość oferty dla konsumentów, niska konkurencyjność narodowego rolnictwa, niemoralne podejście do gospodarki, marazm strukturalny narodowej ekonomii. Wniosek jest prosty: znieść wszelkie wsparcie, finansowe i instytucjonalne, kierowane do podmiotów biorących udział w grze rynkowej (czy to będą rolnicy, upadające banki, branża motoryzacyjna czy górnictwo).</p>
<p>Jeśli taka roszczeniowa postawa jest witana z radością nawet przez skądinąd liberała p. Zawiszę (polecam dyskusję pp. Zawiszy i Korwin-Mikke w Superstacji nt. służby zdrowia), to znaczy, że nic nie powstrzyma państwa przed przemianą w znamienitą scenę z „Dnia Świra”, gdzie każdy ciągnie Polskę [polską flagę] w swoją stronę, a ojczyzna krwawi.</p>
<p><strong>Kamil Kisiel</strong></p>
<p>Grafika: Szymon Loduchowski/prokapitalizm.pl<strong><br />
</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.prokapitalizm.pl/doplaty-dla-baranow.html/feed</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Rozprawa z demokracją</title>
		<link>http://www.prokapitalizm.pl/rozprawa-z-demokracja.html</link>
		<comments>http://www.prokapitalizm.pl/rozprawa-z-demokracja.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Jul 2010 18:59:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>pawel</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Kraj]]></category>

		<category><![CDATA[Mateusz Teska]]></category>

		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<category><![CDATA[Polska]]></category>

		<category><![CDATA[Publicystyka]]></category>

		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<category><![CDATA[Temat dnia]]></category>

		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<category><![CDATA[III RP]]></category>

		<category><![CDATA[kara śmierci]]></category>

		<category><![CDATA[kościół katolicki]]></category>

		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.prokapitalizm.pl/?p=10295</guid>
		<description><![CDATA[W czasach świetności demokracji ludziom wydaje się, że ten ustrój jest najlepszy z możliwych, że lepszego jak dotąd nie wymyślono. Nic dziwnego, że przeciwnicy tego ponoć najlepszego modelu państwowego są w tych czasach uważni za osoby o skrajnych poglądach. Kiedy na świecie dominowała monarchia, przeciwnicy tego ustroju także byli uważani za dziwaków. Tak to już [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W czasach świetności demokracji ludziom wydaje się, że ten ustrój jest najlepszy z możliwych, że lepszego jak dotąd nie wymyślono. Nic dziwnego, że przeciwnicy tego ponoć najlepszego modelu państwowego są w tych czasach uważni za osoby o skrajnych poglądach. Kiedy na świecie dominowała monarchia, przeciwnicy tego ustroju także byli uważani za dziwaków. Tak to już jest, że człowiek przyzwyczaja się do dominujących trendów. Obecne elity polityczne w Polsce jak i na świecie nie potrafią wyobrazić sobie życia bez demokracji.<br />
<script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "pub-5281784887149343";
/* 468x60, utworzono 10-05-29 */
google_ad_slot = "5456063840";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
// --></script><br />
<script src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js" type="text/javascript"></script></p>
<p><strong>Charakterystyka</strong></p>
<p>Nazwa wywodzi się od słów: demos „lud” i „krateo” rządzę, czyli „rządy ludu”. Co to może oznaczać? Kto jest tym ludem? Kiedyś w czasach starożytnych, a przede wszystkim w starożytnych Atenach rządziła pewna grupa ludzi, ale nie wszyscy jej mieszkańcy. O przyszłości polis (miasto – państwo) decydowały jedynie najważniejsze rody. Także kobiety nie miały praw wyborczych. Czasy się zmieniły. Demokracja ateńska upadła. W Polsce od XVI wieku wytworzyła się inna forma demokracji – szlachecka. Znaczące wpływy w państwie zyskała szlachta. Często miała ona większe uprawnienia, niż król. Ale i wtedy nie można było powiedzieć, że o losie państwa decydowali wszyscy mieszkańcy Rzeczypospolitej. Dopiero w czasach nam współczesnych niemal każdy może decydować o państwie, w którym żyje. Jak widać w zależności od danych okresów historycznych różnie demokrację postrzegano. Bowiem w tym ustroju decydują wyborcy, czyli pełnoprawni obywatele, ale ten obywatel za kogo innego był uważany np. w starożytności, a inaczej na niego patrzy się teraz. Świadczy to o tym, że na świecie istniało już wiele najróżniejszych modeli demokracji. Jest jednak coś, co łączy wszystkie te mutacje – zasada, że większość ma rację.</p>
<p><strong>Demokratyczna III Rzeczpospolita</strong></p>
<p>III Rzeczpospolita jest państwem demokratycznym. Co do tego nie ma chyba nikt wątpliwości. Od 21 lat praktycznie każdy Polak może decydować o losie tego państwa. Nie zamierzam tutaj przedstawiać swojego stanowiska na temat sukcesów i porażek III RP, tym bardziej, że już to uczyniłem rok temu [http://www.prokapitalizm.pl/konkurs-na-artykul-o-iiirp-iiirp-zrobila-ludziom-wode-z-mozgu.html], a poza tym każdy i tak ma własne zdanie. W ciągu tych dwudziestu jeden lat demokracji w Polsce zdarzały się momenty, w których nie przestrzegano demokratycznych reguł.</p>
<p>To państwo demokratyczne mimo akcji wielu środowisk, sprzeciwiających się wejściu w życie traktatu z Lizbony, za sprawą rządu, parlamentu i prezydenta nie zorganizowało referendum w tej ważnej sprawie. Polskie władze same postanowiły zgodzić się na ratyfikację wspomnianego dokumentu, który już ograniczył polską suwerenność. Ale polscy politycy – demokraci mają także za nic opinię większości polskiego społeczeństwa w stosunku do wprowadzenia kary śmierci. Z wielu sondaży wynika, że Polacy są za ponownym wprowadzeniem tej formy kary. Mimo to nasze władze ani myślą nawet o debacie publicznej na ten temat. Takich przykładów nie przestrzegania zasad demokratycznych można by wymieniać wiele. Warto wspomnieć również wielokrotne łamanie przez naszych polityków Konstytucji III RP, która mówi, że „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.”</p>
<p><strong>Demokratyczna Unia Europejska</strong></p>
<p>Sporo osób byłoby skłonnych postawić znak równości między wspomnianą organizacją międzynarodową a demokracją. Tymczasem ta wspaniała unia nie jest do końca demokratyczna, choć sama uważa się za taką. Udowodniła to w momencie, gdy wprowadzała w życie wspomniany traktat lizboński. Pierwotnie miał on być bez problemu zaakceptowany przez wszystkie państwa UE. Zgodnie z planem miał wejść w życie od 1 stycznia 2009 roku. Jednak w Irlandii w demokratycznym referendum większość obywateli zdecydowała, że nie chce wejścia w życie tego traktatu. Zgodnie z prawem unijnym nowy traktat mógł obowiązywać, jeśli został wcześniej zaakceptowany przez wszystkie państwa Unii Europejskiej. Jeśli któreś z nich powiedziałoby „nie”, wówczas dokument musiałby trafić „do kosza”. Tak powinno stać się w 2008 roku. Naród irlandzki w demokratyczny sposób odrzucił traktat lizboński, a mimo to Unia Europejska wbrew swym prawom demokratycznym dalej dążyła do jego przeforsowania. Nakazała Irlandii powtórkę referendum. Tym razem większość obywateli wspomnianego kraju zaakceptowała „Lizbonę”. I dopiero wtedy po podpisaniu tego ważnego dokumentu przez Lecha Kaczyńskiego i Vaclava Klausa mógł zacząć obowiązywać od 1 grudnia ubiegłego roku.</p>
<p><strong>Kościół katolicki wobec demokracji</strong></p>
<p>W czasach nam współczesnych spora część hierarchów Kościoła katolickiego przychylnie wypowiada się wobec omawianego przeze mnie ustroju politycznego. Próżno szukać jakiejś krytyki demokracji u takich biskupów, jak Kazimierz Nycz, Stanisław Dziwisz, Tadeusz Gocłowski, czy Józef Życiński. Czy dobrze się dzieje, że hierarchowie Kościoła katolickiego nie mówią nic złego o demokracji? Jak przekonuje ksiądz Karol Stehlin także demokracja przyczynia się do kryzysu w Kościele. Od Soboru Watykańskiego II, jak twierdzi ks. Stehlin, katolicyzm przestał nawracać ludzi na wiarę Jezusa Chrystusa, ale zaczął z innowiercami prowadzić dialog. Istotnie w czasach demokratycznych wielokrotnie mamy do czynienia z dialogiem. Prowadzi się go, ale w żadnym razie nie nawraca się innowierców na wiarę w Chrystusa. Takie popieranie dialogu i demokracji wśród sporej części hierarchii katolickiej doprowadza do kryzysu w Kościele. Widać więc, że demokracja zostaje także wykorzystywana do destrukcji, niszczenia wielu instytucji, a niekiedy nawet i państw.</p>
<p><strong>O wybranych państwach demokratycznych</strong></p>
<p>Z historycznego punktu widzenia nie można dziś jednoznacznie stwierdzić, że demokracja była odpowiedzialna za rozbiory i ostateczny upadek Rzeczpospolitej pod koniec XVIII wieku. Warto jednak zastanowić się nad tym, jaki ustrój polityczny funkcjonował w czasach agonii I RP. Wówczas mieliśmy do czynienia z tzw. demokracją szlachecką. Polegała ona na tym, że szlachta jako uprzywilejowany stan w Polsce na sejmach decydował o najważniejszych sprawach w państwie. Wybierała swego władcę na sejmie elekcyjnym. Decydowała o podatkach. Król musiał pytać ich o zdanie, gdy chciał np. prowadzić wojnę. Na sejmach i sejmikach ścierały się różne grupy interesów, co osłabiało całe państwo. W końcu od 1652 roku szlachta zaczęła wykorzystywać procedurę „liberum veto” do zrywania sejmów, co jeszcze bardziej pogłębiało kryzys. Ostatecznie rozbiory państwa polskiego zostały zaakceptowane przez naszą przekupną szlachtę na sejmach rozbiorowych. Demokracja wyszła nam bokiem.</p>
<p>Innym państwem, które ostatecznie źle zniosło demokrację była III Rzesza. Mimo, że w planach miała istnieć 1000 lat, ostatecznie skończyła się szybko i marnie. Lider tego państwa Adolf Hitler miał ogromne poparcie społeczne. Całe tłumy szły za nim. Większość zdecydowała, że chce mieć takiego przywódcę. Tymczasem on sam doprowadził Niemcy do prawdziwej klęski. W filmie „Upadek Hitlera” główny bohater na skraju „przepaści” stwierdził, że naród niemiecki sam jest sobie winien, że wybrał takiego przywódcę III Rzeszy, więc teraz niech ten naród cierpi za jego błędne decyzje.</p>
<p>Jest jednak taki kraj, gdzie omawiany ustrój polityczny dobrze się przyjął. Stany Zjednoczone, bo o nich mowa, w jakiś dziwny sposób właśnie tam zbudowały prawdziwy kapitalizm, wbrew temu, co mówił później Karol Marks, że „na to, by w danym kraju zapanował socjalizm, wystarczy wprowadzić w nim demokrację”. O demokracji w Ameryce pisał m.in. Alexis de Tocqueville, który wychwalał ten model polityczny. Dostrzegał on jednak zagrożenie, że ta demokracja może z czasem przeobrazić się w ochlokrację, czyli nieudolne rządy tłumu.</p>
<p><strong>Wnioski</strong></p>
<p>Nie można jednoznacznie stwierdzić, że demokracja jest największym złem, ale nie można też powiedzieć, że jak dotąd niczego lepszego nie wymyślono. Są kraje, w których przynajmniej kiedyś omawiany ustrój polityczny dobrze służył, a w innych wręcz przeciwnie doprowadzał w ostateczności do upadku, wojen, klęsk. Jest jednak coś takiego w demokracji, co wskazuje, że lepiej trzymać się od niej z daleka. Tym czymś jest zasada, że większość ma rację. Nie jest istotna waga argumentów, ale to, ile osób zdoła się przekonać do swojego pomysłu. Wtedy już tylko krótka droga do korupcji, przekupstwa. I choćby dlatego demokrację należy ograniczać, lub po prostu ją zlikwidować. Ten ustrój polityczny może być niebezpieczny dla ludzkiej wolności. Politycy – demokraci mogą w taki sposób zmanipulować obywateli, że ci uwierzą we wszystko. W razie czego demokratyczna władza może przerzucić odpowiedzialność za złe rządzenie na głupi lud, który przecież sam wybrał sobie takich przywódców.</p>
<p><strong>Mateusz Teska</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.prokapitalizm.pl/rozprawa-z-demokracja.html/feed</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Zakazana rocznica bitwy o Smoleńsk</title>
		<link>http://www.prokapitalizm.pl/zakazana-rocznica-bitwy-o-smolensk.html</link>
		<comments>http://www.prokapitalizm.pl/zakazana-rocznica-bitwy-o-smolensk.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Jul 2010 14:05:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>pawel</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Historia]]></category>

		<category><![CDATA[Polska]]></category>

		<category><![CDATA[Publicystyka]]></category>

		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<category><![CDATA[Temat dnia]]></category>

		<category><![CDATA[bitwa pod Kłuszynem]]></category>

		<category><![CDATA[car]]></category>

		<category><![CDATA[Grunwald]]></category>

		<category><![CDATA[Moskwa]]></category>

		<category><![CDATA[Rajmund Pollak]]></category>

		<category><![CDATA[Smoleńsk]]></category>

		<category><![CDATA[Stanisław Żółkiewski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.prokapitalizm.pl/?p=10289</guid>
		<description><![CDATA[Równo 400 lat temu polskie wojska hetmana Stanisława Żółkiewskiego po zwycięskiej bitwie pod Kłuszynem zdobywały już Moskwę. Jedna z najbardziej spektakularnych wiktorii oręża polskiego, porównywalna z Grunwaldem, stała się przez cały okres PRL-u rocznicą zakazaną jak prawda o Katyniu. W 2010 roku też nie było w Polsce oficjalnych obchodów bitwy pod Kłuszynem, bo Rząd RP [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Równo 400 lat temu polskie wojska hetmana Stanisława Żółkiewskiego po zwycięskiej bitwie pod Kłuszynem zdobywały już Moskwę. Jedna z najbardziej spektakularnych wiktorii oręża polskiego, porównywalna z Grunwaldem, stała się przez cały okres PRL-u rocznicą zakazaną jak prawda o Katyniu. W 2010 roku też nie było w Polsce oficjalnych obchodów bitwy pod Kłuszynem, bo Rząd RP nie chce przypominać światu, że Smoleńsk kiedyś był w Polsce, a pierwszą armią w historii, która zdobyła Moskwę była polska husaria. </strong><br />
<script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "pub-5281784887149343";
/* 468x60, utworzono 10-05-29 */
google_ad_slot = "5456063840";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
// --></script><br />
<script src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js" type="text/javascript"></script></p>
<p>Ta &#8220;poprawność&#8221; polityczna polskich władz, która nakazuje eksponować tylko zwycięstwa nad Krzyżakami, Prusami, Niemcami, Szwedami, ewentualnie jeszcze Austriakami, a pomijać nasze zwycięstwa nad Moskalami świadczy, że nadal w naszych władzach pokutują PRL-owskie stereotypy. Oczywiście należało eksponować na pierwszym miejscu Grunwald i co do tego nie ma dyskusji, ale dlaczego Premier, Prezydent elekt i cała świta ministrów, sekretarzy i podsekretarzy stanu zapomniała o 400 rocznicy zwycięstwa pod Kłuszynem?</p>
<p>Rosja nie bała się jakoś popsucia przyjacielskich stosunków z Niemcami obchodząc z pompą i paradą zdobycie Berlina 9 maja każdego roku. Rosja nie bała się narażenia na szwank przyjaźni rosyjsko-polskiej ustanawiając święto armii Federacji Rosyjskiej w rocznicę wypędzenia Polaków z Moskwy w 1612 roku, a nasz Rząd RP obawia się świętowania rocznicy zwycięstwa pod Kłuszynem w 1610 roku!</p>
<p>Król Zygmunt III Waza rozpoczął we wrześniu 1609 roku działania wojenne. W maju 1610 roku car rozpoczął działania w celu odbicia Smoleńska i zgromadził ok. 30 000 żołnierzy dowodzonych przez jego brata Dymitra Szujskiego i około 8000 cudzoziemskich sojuszników (głównie Szwedów) pod wodzą Jakuba de la Gardie, którzy po przejściu pod Kłuszyn stanęli w warownym obozie. W ich kierunku ruszyło siedmiotysięczne polskie wojsko (6556 kawalerii w tym 5556 husarii, 200 piechoty oraz 244 lekkozbrojnych) pod dowództwem hetmana koronnego Stanisława Żółkiewskiego.</p>
<p>Po całonocnym marszu przybyli 4 lipca pod Kłuszyn . Bitwa pod Kłuszynem stoczona została 4 lipca 1610 roku. Atak wojsk Żółkiewskiego rozbił wojska moskiewskie, a następnie skłonił do zaprzestania walki cudzoziemców posiłkujących Szujskiego. Bitwa zakończyła się paniczną ucieczką Szujskiego i ocalałych Rosjan. Pociągnęło to za sobą kapitulację Grzegorza Wałujewa i jego zablokowanej armii (ok. 8000 ludzi).W obliczu klęski bojarzy zdetronizowali cara Wasyla Szujskiego  i obwołali carem polskiego królewicza Władysława, a Żółkiewski wkroczył do Moskwy.</p>
<p>Według innych danych wojska Rzeczypospolitej liczyły 3900 kawalerii, 400 spieszonych Kozaków, 200 piechurów, więc 4500 żołnierzy a wojska wrogie liczyły 25 000 żołnierzy i 20 000 uzbrojonych chłopów. Straty polskie, zdaniem Żółkiewskiego, wyniosły ponad 100 zabitych towarzyszy. Liczba zabitych pocztowych zwykle wynosiła 2-3 zabitych na jednego poległego towarzysza. Ponadto armia polska straciła 400 zabitych koni. Była też także pokaźna ilość rannych.</p>
<p>Jeszcze w tym samym dniu Żółkiewski wrócił pod Carewo Zajmiszcze i zmusił Wałujewa do kapitulacji.</p>
<p>Wojsko polskie dało przykład niezwykłej wytrzymałości, gdyż po nieprzespanej nocy i męczącym marszu stoczyło niezwykle ciężką wielogodzinną bitwę, po czym wróciło tą samą drogą do punktu wyjścia. Po zawartym układzie, mówiącym o wyniesieniu na carski tron Władysława, syna Zygmunta III Wazy, siły Żółkiewskiego wzmocniło około 8000 żołnierzy Wałujewa. Drugi z rosyjskich wodzów, kniaź Jelecki, został wysłany do króla pod Smoleńsk.</p>
<p>Klęska armii Szujskiego przyczyniła się w decydującym stopniu do upadku cara Wasyla Szujskiego. Wystąpili przeciw niemu wszyscy wrogowie wraz z drugim Samozwańcem. Starając się wykorzystać swoje zwycięstwo hetman ruszył na Moskwę, nie zważając nawet na rannych, których wieziono na wozach i umierających z powodu ciężkich warunków w trakcie marszu. Żółkiewskiemu sprzyjała także ludność Moskwy i okolic, gdyż dotarła do niej wieść o układzie zawartym przez Żółkiewskiego z Wałujewem, w którym była mowa o powołaniu na carski tron Władysława. Rozsyłane do ludności uniwersały obiecywały zmęczonemu wieloletnim zamieszaniem społeczeństwu tak upragniony spokój. Niestety polskie elity zlekceważyły wtedy tak przyjazne nastawienie bojarów i duchownych rosyjskich i książę Władysław nie przybył do Moskwy aby objąć tron i formalnie zostać zaprzysiężonym na cara.</p>
<p>Patrząc na samą tylko proporcję sił miedzy wojskami koronnymi a carsko-szwedzkimi pod Kłuszynem można uznać tamto zwycięstwo za jedną z największych wiktorii polskiego oręża w całej ponad 1000-letniej historii Polski. Potem, dopiero rozgromienie bolszewików pod Warszawą w 1920 roku miało tak wiekopomne dla Polski znaczenie, że stało się świętem już w II Rzeczypospolitej.</p>
<p>Po Jałcie nie wolno było w PRL-u wspominać ani Kłuszyna ani Cudu nad Wisłą. Dopiero NSZZ &#8220;Solidarność&#8221; wywalczyła prawo do świętowania 15 sierpnia, rocznicy Cudu nad Wisłą w 1920 roku, ale rocznice zwycięstwa pod Kłuszynem nadal objęte są milczeniem oficjalnych władz III-ciej RP&#8230; Jedynie Narodowy Bank Polski pamiętał o tym zwycięstwie na równi z Grunwaldem, bo wyemitował srebrną dziesięciozłotówkę, w postaci elipsy z wizerunkiem króla Władysława Jagiełły i również eliptyczne 10 zł z wizerunkiem hetmana Stanisława Żółkiewskiego&#8230;</p>
<p><strong>Rajmund Pollak </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.prokapitalizm.pl/zakazana-rocznica-bitwy-o-smolensk.html/feed</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Apel do Prokuratury Wojskowej Rzeczypospolitej Polski</title>
		<link>http://www.prokapitalizm.pl/apel-do-prokuratury-wojskowej-rzeczypospolitej-polski.html</link>
		<comments>http://www.prokapitalizm.pl/apel-do-prokuratury-wojskowej-rzeczypospolitej-polski.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Jul 2010 14:15:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>pawel</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Kraj]]></category>

		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<category><![CDATA[Polska]]></category>

		<category><![CDATA[Publicystyka]]></category>

		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<category><![CDATA[katastrofa smoleńska]]></category>

		<category><![CDATA[prokuratura]]></category>

		<category><![CDATA[Rajmund Pollak]]></category>

		<category><![CDATA[śledztwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.prokapitalizm.pl/?p=10285</guid>
		<description><![CDATA[Z uwagi na fakt, że śledztwo rosyjskie w sprawie katastrofy smoleńskiej z dnia 10.04.2010roku przebiega niezwykle opieszale, a w internecie pojawiają się coraz to nowe rewelacje, zwracam się publicznie, właśnie poprzez internet do Prokuratury Wojskowej Rzeczypospolitej Polskiej o:


1. Publiczne udzielenie gwarancji azylu w Polsce i zapewnienia bezpieczeństwa każdemu świadkowi, bez względu na narodowość, który posiada [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Z uwagi na fakt, że śledztwo rosyjskie w sprawie katastrofy smoleńskiej z dnia 10.04.2010roku przebiega niezwykle opieszale, a w internecie pojawiają się coraz to nowe rewelacje, zwracam się publicznie, właśnie poprzez internet do Prokuratury Wojskowej Rzeczypospolitej Polskiej o:</strong><br />
<script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "pub-5281784887149343";
/* 468x60, utworzono 10-05-29 */
google_ad_slot = "5456063840";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
// --></script><br />
<script src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js" type="text/javascript"></script></p>
<p>1. Publiczne udzielenie gwarancji azylu w Polsce i zapewnienia bezpieczeństwa każdemu świadkowi, bez względu na narodowość, który posiada wiedzę o prawdziwych przyczynach katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem i zgodzi się złożyć zeznania w Prokuraturze RP.<br />
2.  Gwarancje powinny również zapewniać zachowanie anonimowości świadka i zobowiązanie Prokuratury Wojskowej do zatajenia jego danych personalnych i narodowości przed władzami Rosji , a szczególnie zagwarantować, że śledczy z rosyjskiego MAK nie zostaną zapoznani z tymi zeznaniami.<br />
3. Prokuratura powinna zapewnić mieszkanie i pomoc w znalezieniu pracy w Polsce dla każdego świadka incognito, który przedstawi dowody, wyjaśniające prawdziwe przyczyny katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem z dnia 10.04.2010 r.</p>
<p>Trzeba sobie zdać sprawę z tego, że każdy świadek, który coś widział lub coś więcej wie na temat przyczyn katastrofy i  co Rosja chce ukryć, ryzykuje własnym życiem, decydując się na zeznania obciążające stronę rosyjską .</p>
<p>Tylko publiczne gwarancje Prokuratury R.P. mogą być drogą do znalezienia nowych świadków katastrofy, lub tych, którzy w obawie o własne życie milczą.</p>
<p><strong>Rajmund Pollak</strong> z Bielska-Białej</p>
<p><em>Równocześnie zwracam się do internautów, aby rozpowszechnili ten apel wśród swoich znajomych w Polsce i za granicą . Można również poprzeć ten apel poprzez wpisanie pod nim własnego imienia i nazwiska oraz słów: popieram ten apel do Prokuratury.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.prokapitalizm.pl/apel-do-prokuratury-wojskowej-rzeczypospolitej-polski.html/feed</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
