Radek Sikorski: Z tą Rosją, z tą armią, można dziś wygrać

11

„NATO to wielki mit, do zaistnienia którego ja się – niestety – przyczyniłem” – twierdzi Radek Sikorski w wywiadzie przeprowadzonym przez Pawła Sztąberka i Włodzimierza Olczyka… A właściwie twierdził … w listopadzie 1995 roku, gdy tego wywiadu udzielał.

„Możemy założyć, że pierwsze uderzenie Rosji, gdyby do takiego doszło, nie pójdzie na Polskę tylko na Ukrainę. (…) Moim zdaniem trzeba wtedy Ukrainie pomóc. I to pod każdym względem, także wojskowym” – twierdził wówczas Sikorski.

Wywiad przeprowadzony był 25 listopada 1995 roku, krótko po wyborach prezydenckich. Dzisiejszy minister spraw zagranicznych na wstępie komentuje wyniki tych wyborów. Odpowiada również na pytanie o przyszłość polskiej prawicy, którą widzi w ponurych barwach: „Wystawię kapliczkę Matce Bożej jeśli nie będę miał racji, ale – niestety – czarno to widzę”. Akurat w tym przypadku trudno się z min. Sikorskim nie zgodzić… Zresztą chyba nie tylko w tym…

Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z Radkiem Sikorskim i wyciągnięcia własnych wniosków…
 

Foto z 1995 roku – PSz/Prokapitalizm.pl

Od redaktora: Rozmową z Radkiem Sikorskim rozpoczynamy emisję archiwalnych wywiadów przeprowadzonych przeze mnie w połowie lat 90-tych ub. wieku z różnymi osobistościami życia publicznego. Niektóre z tych postaci, jak chociażby bohater powyższego wywiadu, dziś przeżywają szczyty swojej kariery, niektórych zaś nie ma już na tym świecie. Mam nadzieję, że rozmowy te warte są przypomnienia, i że jakaś nauka z nich dla nas wszystkich wypłynie.

Paweł Sztąberek

11 KOMENTARZE

  1. Ciekawy wywiad. Najstraszniejsze jest to, że od czasu tego wywiadu niewiele zmieniło się w polskiej armii, a w niektórych jej rodzajach zmieniło się na gorsze (Marynarka Wojenna). A NATO będzie nas bronić pod warunkiem, że będzie miało tu jakiś interes. My sami jednak się o to nie za bardzo staramy. Wysyłanie żołnierzy na misje zagraniczne niewiele daje.

  2. A przed kim NATO mialoby bronic? Skoro wszyscy siedza w jednym wozie i jaja sobie robia. Wyzej jewrej opisal wszystko z dokladnoscia do milimetra. Tylko do zamknietych glowek nadal nie trafia brutalna prawda o Matrixie.

  3. Minister dał pokaz niefrasobliwości deklarując się w promocję węgierskiego wina w czasie tzw prezydencji w UE. Nic do Węgrów i ich wina nie mam, ale MSZ Polski powinien promować polskie miody i polskie nalewki. A może się mylę – nie ma państw i ich narodowych interesów?

Pozostaw odpowiedź Rajmund Pollak Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here