"Byłam bankowym trolem"…

3

Na ciekawy wpis natrafiłem na jednym z blogów. Autorka opisuje w nim swoją pracę jaką wykonywała jakiś czas temu, a mianowicie bankowego trolla.

Jej rola polegała na aktywnym uczestniczeniu w internetowych dyskusjach, na komentowaniu artykułów i dodawaniu lajków pod konkretnymi tekstami. Jakimi? Dotyczącymi bankowości. Chodziło o ochronę interesów – mówiąc dosadnie – banksterów. Za swoją pracę oczywiście pobierała wynagrodzenie.

Autorka bloga opisuje, jak przebiegały szkolenia na trolla bankowego – szkolenie techniczne i ideologiczne: „Ważniejsze i bardziej rozbudowane było część szkolenia, którą nazwałabym „ideologiczną”.  W tej części pijarowiec określał „misję”, czyli kogo mamy promować, a kogo wprost przeciwnie – osłabiać. W tym przypadku, promować mieliśmy interes banków i dwóch instytucji państwowych, których zadaniem jest dopilnowanie, aby banki i ich zarządy miały się jak najlepiej. Jak coś o nich jest krytycznego na forum – klikasz “nie-lajk”, a jak coś  pozytywnego to lajkujesz i lajki pomnażasz. Grupą, którą mięliśmy osłabić, to kredytobiorcy walutowi, a przede wszystkim frankowi. Logika lajkowa jest tu odwrotna: jak coś o nich krytycznego, jak ktoś im przyłoży (ten „ktoś” to często kolega-troll z grupy albo ty sam) to lajkuj i te wielokrotnie lajki pomnażasz” – czytamy na blogu.

„Bankowy trol” przytacza najważniejsze elementy swojej pracy, wyłożone podczas szkolenia. Jaka tematyka dominowała przede wszystkim i jakimi argumentami należało się posługiwać podczas internetowych dyskusji, by zleceniodawca mógł być zadowolony?

Odsyłamy do całego tekstu…

3 KOMENTARZE

  1. Agentura wpływu jest niewiele młodsza od ludzkości.
    Jej skuteczność jest wprost proporcjonalna do ilości i klasy kanałów przekazu oraz poziomu inteligencji agentów, a przede wszystkim odbiorców.
    W tym kontekście można odnieść uzasadnione wrażenie, że na przestrzeni tysięcy lat społeczeństwa zatrzymały się w rozwoju…

  2. Czym sie wiec kapitalizm rozni od socjalizmu? W jednym i drugim sa nieomylni zawsze majacy racje a za soba maja potezna machine propagandowa pomagajaca utrzymac im stolki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here