Katastrofa moskiewskiego śledztwa

62

Sprawa smoleńska to dwie następujące po sobie katastrofy! Ta pierwsza z dnia 10 kwietnia 2010r., która wstrząsnęła całą Polską, a obecnie następuje druga, też bardzo bolesna dla Polaków, która ujawnia katastrofalnie prowadzone rosyjskie śledztwo.
Tatiana Adonina, szefowa MAK ujawniła w Moskwie informacje, które kompromitują całe rosyjskie śledztwo. Stwierdzenie, że lotnisko w Smoleńsku było dopuszczone przez MAK do przyjmowania samolotów Tu-154 i zapewnienia szefowej MAK, że lotnisko było w dniu 10.04.2010r wystarczająco przygotowane, podważa jakiekolwiek uprawnienia pani Adoniny i jej rosyjskich podwładnych do jakiegokolwiek udziału w jakiejkolwiek komisji do zbadania przyczyn katastrofy prezydenckiego samolotu. Wszyscy członkowie MAK, którzy byli odpowiedzialni za dopuszczenie lotniska w Smoleńsku do lądowań samolotów Tu-154 powinni zaraz po takiej tragedii zostać zamknięci w areszcie i to w osobnych celach, aby nie mieli możliwości uzgadniania linii obrony.
Tymczasem osoby, które mogą teoretycznie ponosić współodpowiedzialność za tę katastrofę lotniczą, jako pierwsze miały dostęp do czarnych skrzynek. Tatiana Adonina oficjalnie zakomunikowała, że nie ma zamiaru oddać Polsce czarnych skrzynek, a jedynie …..stenogramy z rozmów…., a zatem kopie z kopii, czyli to co Rosjanie łaskawie zechcą ujawnić. Warto zdać sobie sprawę z faktu, że wiarygodność czarnych skrzynek maleje z upływem czasu, bo tylko w momencie otwarcia czarnej skrzynki jej zawartość ma wartość autentyczną, a Rosjanie już przecież przyznali się do faktu, że…..”wyciszali niepotrzebne szumy i dźwięki, które „zakłócały wyrazistość rozmów”…
Co jeszcze robili Rosjanie z zapisami czarnych skrzynek? Tego szefowa MAK nie chciała ujawnić. Dobre laboratorium kryminalistyczne jest w stanie wykryć, w których miejscach rejestratorów z czarnych skrzynek były dokonane manipulacje lub zatarcia, dlatego rosyjski MAK nie chce oddać oryginalnych zawartości czarnych skrzynek, lecz tylko stenogramy i kopie nagrań.
Tatiana Anodina przez przypadek, jednak przyznała się do katastrofy śledztwa, bo wyszedł na światło dzienne fakt, że to rosyjska wieża kontrolna zaproponowała polskim pilotom, aby zeszli na wysokość 100 m i wtedy zdecydowali czy lądować czy nie. Mataczenie i kłamstwa mają to do siebie, że krętacze i oszuści w pewnym momencie się gubią i podają coraz to nowe wersje, aby ukryć prawdę . Wersja o tym, że ….”polscy piloci ponoszą winę”… legła jednak w gruzach matactwa, bo do dnia konferencji prasowej MAK, strona rosyjska twierdziła, że wieża kontrolna zalecała lądowanie na lotnisku zapasowym, aż tu nagle wyszło szydło z worka i wydało się, że kontrola lotów zaleciła coś zupełnie innego!
Każdy kto miał choć trochę do czynienia z lotnictwem wie, że jeśli rosyjski kontroler lotniczy zalecił zejście samolotu na 100m, to oznacza, że wieża kontrolna nie tylko wyraziła zgodę na lądowanie, ale to podejście do lądowania cały czas monitorowała i polski pilot kierował się właśnie jej zaleceniami, w pełnym zaufaniu do profesjonalizmu i znajomości terenu przez rosyjskich kontrolerów lotu.
Zatem rosyjscy krętacze z MAK, odczepcie się wreszcie od polskich pilotów i uderzcie we własne piersi mówiąc: to nasza rosyjska wina…
Ważną wiadomością z Moskwy była też informacja, że Jak40 przekazał polskiej załodze samolotu prezydenckiego 11 minut przed katastrofą, iż wojskowy IŁ 76 odleciał na zapasowe lotnisko po dwóch nieudanych podejściach do lądowania. To nasuwa jednak następne pytanie: dlaczego takiej informacji nie podała rosyjska wieża kontrolna? Te 11 minut to już w tej chwili może być dowód w sprawie , bo początkowo Rosjanie sfałszowali czas katastrofy, gdyż zdawali sobie sprawę, że turbulencje powietrza i smuga dymu z odlatującego, rosyjskiego samolotu mogły zakłócić sterowność polskiego Tu-154, a chodziło o ukrycie faktycznej różnicy czasu między odlotem rosyjskiego IŁ, a podejściem do lądowania Tu154 (pisałem o tym w poprzednim artykule,choć wtedy jeszcze nie wiedziałem, że chodzi tylko o 11 minut ). Różnica między pierwotnie podanym czasem katastrofy, a momentem faktycznego uderzenie o ziemię, ujawnionym z czarnych skrzynek wynosiła około 11 minut ( może kilka minut więcej). Zatem Rosjanie mieli powody, aby opóźnić moment katastrofy w celu wydłużenia faktycznego przedziału czasu między krążącym nad Smoleńskiem rosyjskim samolotem wojskowym, a katastrofą naszego Tu-154.
Rosyjska komisja pośrednio przyznała się do katastrofy śledztwa, bo nadal lansuje ułożoną w dniu 10.04.2010roku propagandę o …”nieostrożnych polskich pilotach, sprawnym rosyjskim samolocie i wykluczeniu zamachu”….
Na prokuraturę Rosji też nie ma co liczyć, bo śledztwo nadzoruje zasłużony dla Putina prokurator, który wsadzał do więzień krytyków obecnego premiera Federacji Rosyjskiej i zrobił wszystko co było w jego mocy, aby sprawcy morderstwa rosyjskiej opozycyjnej dziennikarki, oraz prowadzącego niezależne śledztwo Litwinienki, nie zostali aresztowani ani nawet wykryci. Przypomnę, że Prokuratura Rosji odmówiła wydania Wielkiej Brytanii  agenta służb specjalnych Federacji Rosyjskiej podejrzanego o otrucie polonem Liwinienki.
Litwinienko prowadził śledztwo w sprawie zamordowania w Moskwie dziennikarki Anny Politkowskiej. Podobnie jak i ona był przeciwnikiem polityki ówczesnego prezydenta Putina i łamania praw człowieka w Czeczenii… Obydwoje za swoją dociekliwość zapłacili najwyższą cenę.
Ewentualność zamachu z terenów wokół smoleńskiego lotniska, w ogóle nie była badana przez Rosjan, co jasno wynika z raportu wstępnego MAK, a zatem śledztwo prowadzone jest według sprawdzonej w Katyniu zasady NKWD: „dajcie mi człowieka, a władza rosyjska już mu sama winę znajdzie” , no i….MAK znalazła…. winę u polskich pilotów! To też KGB-owski zwyczaj, że albo się kogoś pozbawia prawa do obrony, albo oskarża ludzi, którzy sami bronić już się nie mogą.
Nie wiem na co czeka Rząd R.P. i dlaczego jeszcze nie zwrócono się do ONZ i do NATO o powołanie niezależnej od władz Rosji komisji międzynarodowej do zbadania przyczyn katastrofy polskiego samolotu pod Smoleńskiem w dniu 10.kwietnia 2010 r?
Rajmund Pollak

62 KOMENTARZE

  1. Jedna Politkowska? W Rosji rocznie ginie z 20 dziennikarzy. Panie Rajmundzie, jeśli ma Pan inny skuteczny pomysł na rządzenie Rosją, to proszę. W tym kraju jeśli rozwali się silna władza centralna, natychmiast rozbuchają się mafie, przy których Pruszków wygląda jak mrówka w porównaniu ze słoniem. Te same mafie, co eksportują broń do Czeczenii (nie żartujmy, ani od Iranu, ani z własnych manufaktur tej broni nie dostają).
    A co Polska powinna… ja dawno porzuciłem nadzieję. Tusk, kochanek kanclerzowej, miałby coś pyskować Rosjanom? Przecież nawet NordStream zaczął budować się w dniu 10 kwietnia, czyż to nie makabryczna groteska?

  2. Proszę Pana, czy USA nie jest multikulturowym, faszyzującym krajem? Obecnie Rosja idzie w przeciwnym kierunku, co USA. Amerykanie nawpuszczali Meksykanów i tak dalej. Ponadto, mówimy nie o liczbie, a sile i wpływie tych mafii.

  3. Nie można mylić obcych sił specjalnych z jakąkolwiek mafią panie Kamilu !
    Watpię aby z tą katastrofą miała cokolwiek wspólnego jakakolwiek mafia, natomiast rosyjskie siły specjalne powinny być w kręgu podejrzanych .
    Fakt , że nie dopuszczono natychmiast polskich archeologów stanowi co najmniej poszlakę, że Rząd Rosji nie ma czystego sumienia.
    Rajmund Pollak

  4. Panie Rajmundzie, nie uwzględnia Pan jednej kwestii w dużym stopniu wykluczającej podejrzenia – Lech Kaczyński był po pierwsze bezzębnym bulterierem (po podpisaniu TL), po drugie, był cieniem i repliką własnego brata. Ponadto FSB w bardziej dyplomatyczny sposób chciała storpedować uroczystości 10 kwietnia. Istotnie, wieża mogła pomagać polskim pilotom, ponieważ nikt nie mógł powiedzieć polskiemu prezydentowi „spieprzaj dziadu”.
    – „Odradzamy lądowanie”
    – „Wieża, damy radę, pomóżcie trochę”
    – „No dobra, jak chcecie”
    Niech mnie Pan źle nie zrozumie. Jeszcze parę artykułów i będzie mógł Pan wydać książkę nt. katastrofy smoleńskiej (o ile kataloguje Pan źródła). Ale póki co – ciągle za mało, ciągle za słabo. Jak już mówiłem – bezzębny, ociężały, skazany na wymarcie bulterier nie musi umrzeć po zamachu i FSB dobrze o tym wie. Wystarczy czekać na śmierć naturalną, a teraz Pan zobaczy – na Wawel z nim poszli, czyli sława nieśmiertelna. Cel nieosiągnięty przez tę sprzeczność właśnie.

  5. Najsilniejszą mafią w każdym państwie jest rząd wraz z zapleczem politycznym tego państwa. I to rząd robi jeden wielki rabunek własnych obywateli pod wspaniałymi hasłami, że to jest dla dobra obywatelów. Rząd jest bezkarny, a mafie mniejsze i słabsze są tylko parasolką dla rządzących.

  6. Powiązania tajnych służb, które wyzwoliły sie z kontroli, przestępczych grup mafijnych i gangsterskich, świata artystycznego i sztuki oraz masoneri są faktem trudnym do udokumentowania i udowodnienia. Dlatego pozostaje nam zwykłym szarym obywatelom tylko patrzeć na ich przepychanki, nie dać się zwariować i robić swoje.

  7. To jest ta wersja, która ukazała się dopiero pół roku po anonsie pana Macierewicza? :))) Niestety, nic tam ciekawego dla nas nie ma, za to obce służby muszą śmiać się do rozpuku, kiedy czytają o terrorystach.

  8. Rosyjscy opozycjoniści też uważają putinowskie śledztwo za mydlenie oczu. Warto zapoznać się z tą najnowszą opinią znanych i uznanych dysydentów, bo znajdziecie Państwo tam potwierdzenie wielu moich hipotez.
    Rajmund Pollak

  9. „List otwarty rosyjskich dysydentów po katastrofie smoleńskiej.
    Kilkaset tysięcy osób zna już z Internetu orędzie do Rosjan, w którym kandydat na prezydenta Polski pan Jarosław Kaczyński potrafił wyrazić szczere i serdeczne podziękowania tym Rosjanom, którzy w najbardziej trudnym dla obu naszych narodów czasie okazywali Polakom współczucie i pomoc.
    Władze rosyjskie nie uznały za stosowne ani opublikować tekstu tego orędzia, ani na nie odpowiedzieć. Swoim milczeniem jeszcze raz udowodniły, że wszystkie ich oficjalne słowa i wyrazy współczucia z powodu tragicznej śmierci prezydenta Kaczyńskiego i towarzyszących mu osób były jedynie pustą formalnością i brały się nie ze szczerego serca (jak niektórzy z nas chcieli wierzyć), lecz ze względów czysto koniunkturalnych.
    Niestety, nie ma się tutaj czemu dziwić.
    Natomiast jesteśmy zdziwieni i poważnie zaniepokojeni przebiegiem śledztwa, które miało wyjaśnić okoliczności
    i przyczyny katastrofy Tu-154 pod Smoleńskiem. Powstaje wrażenie, że władze rosyjskie nie są zainteresowane wyjaśnieniem wszystkich przyczyn katastrofy, zaś władze polskie powtarzają zapewnienia o “pełnej otwartości” strony rosyjskiej, niczego się od niej faktycznie nie domagając i tylko cierpliwie oczekują, aż z Moskwy nadejdą dawno obiecane im materiały.
    Trudno się pozbyć wrażenia, że dla rządu polskiego zbliżenie z obecnymi władzami rosyjskimi jest ważniejsze,
    niż ustalenie prawdy w jednej z największych tragedii narodowych. Wydaje się, że polscy przyjaciele wykazują się pewną naiwnością, zapominając, że interesy obecnego kierownictwa na Kremlu i narodów sąsiadujących z Rosją państw nie są zbieżne.
    Jesteśmy zaniepokojeni tym, że w podobnej sytuacji niezależność Polski i dzisiaj, i jutro może się okazać poważnie zagrożona. Mamy nadzieję, że obywatele Polski ceniący swoją wolność potrafią ją obronić.
    Także przy urnach wyborczych.
    Aleksander Bondariew (dziennikarz, tłumacz, publikował w “Nowej Polszy”)
    Władimir Bukowski (dysydent w czasach komunistycznych, także obecnie krytyk polityki Kremla)
    Wiktor Fajnberg (dysydent, w 1968 r. razem z Natalią Gorbaniewską brał udział w demonstracji
    w Moskwie przeciwko inwazji na Czechosłowację)
    Natalia Gorbaniewska (działaczka demokratyczna, poetka, dziennikarka, tłumaczka literatury polskiej)
    Andriej Iłłarionow (ekonomista, były doradca Putina, obecnie krytyk polityki Kremla)
    Źródło: http://wzzw.wordpress.com/2010/05/25/list-otwarty-rosyjskich-dysydentow-po-katastrofie-smolenskiej/

  10. Pan Bukowski nie na Prezydenta RF, bo oznaczało by to REPUBLIKĘ FRANCUSKĄ, lecz na Prezydenta FR, bo to ozncza Federację Rosyjską. To tylko tak dla uporządkowania pojęć i skrótów. Generalnie jestem za. Jedyny mały problemik jak to zrobić.

  11. Pan Bukowski nie na Prezydenta RF, bo oznaczało by to REPUBLIKĘ FRANCUSKĄ, lecz na Prezydenta FR, bo to ozncza FEDERACJĘ ROSYJSKĄ. To tylko tak dla uporządkowania pojęć i skrótów. Generalnie jestem za. Jedyny mały problemik jak to zrobić. BA!!! jestem za założeniem dynastii carskiej Bukowskich i pana Włodzimierza Bukowskiego koronować na CARA IMPERIUM ROSYJSKIEGO. Powtórzę jak tego dokonać!!!

  12. @ Michał Nawrocki
    Dziekuję za merytoryczne uzupełnienie. Był kiedyś taki czas, że miałem przyjemność osobiście rozmawiać z Władimirem Bukowskim i przekonać się jak szczere są sympatie dla Polski tego dysydenta . On po prostu zdaje sobie sprawę, że bez niepodległej Polski nie jest możliwa demokratyzacja Rosji !
    Rajmund Pollak

  13. @ M. Nawrocki
    Stanowi to kolejny dowód na to , iż rosyjscy przedstawiciele MAK powinni być aresztowani za dopuszczenie lotniska w Smoleńsku do kontroli lądowań samolotów Tu 154 i nie są bezstronni podczas badań przyczyn katastrofy z 10.04.2010r !
    R.P.

  14. 19 października 1986 r. na terytorium RPA rozbił się Tu-134 z prokomunistycznym prezydentem Mozambiku na pokładzie (oprócz niego w samolocie znajdowały się 43 osoby, w tym kilkunastu ministrów i innych ważnych urzędników tego państwa). Podobnie jak w przypadku katastrofy pod Smoleńskiem, maszyna roztrzaskała się, odchyliwszy się wcześniej o 37 stopni od właściwego toru lotu, a piloci obniżali samolot, zachowując się tak, jakby nie mieli świadomości, na jakiej wysokości się znajdują. Zignorowali też tak jak polska załoga; sygnał ostrzegawczy GWPS, który włączył się 32 sekundy przed upadkiem. Po katastrofie południowoafrykańska policja zabrała wszystkie czarne skrzynki, odmawiając poddania ich niezależnemu badaniu. Oficjalny raport przygotowany przez śledczych RPA do złudzenia przypominał ustalenia Rosjan ws. katastrofy pod Smoleńskiem. Jego tezy były następujące:
    1) samolot prezydenta Mozambiku był w pełni sprawny,
    2) wykluczono akt terroru lub sabotażu,
    3) załoga nie przestrzegała procedur obowiązujących przy lądowaniu,
    4) załoga zignorowała ostrzeżenia GWPS.
    Rosjanie, którzy w katastrofie stracili wiernego sojusznika, gwałtownie oprotestowali raport komisji południowoafrykańskiej. Oskarżyli władze RPA o zamach polegający na zakłóceniu sygnału satelitarnego samolotu. Wskazywały na to okoliczności wypadku, bardzo przypominające zresztą jak już wspomnieliśmy to, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem.
    Po kilkunastu latach okazało się, że w tym akurat przypadku rację mieli komuniści. W styczniu 2003 r. Hans Louw, były agent służb specjalnych rasistowskiego reżimu RPA, przyznał, że samolot został strącony wskutek celowego zakłócenia sygnału satelitarnego przez południowoafrykańskich agentów. Dodał, że w wypadku niepowodzenia ataku maszyna miała zostać zestrzelona przez jedną z dwóch specjalnych ekip.

  15. Panie Wojciechu Perczak czy Pan wierzy w to co mówią i piszą tak zwani byli agenci służb specjalnych. Szpiegiem tak jak gangsterem zostaje się do końca życia i cały czas wykonując powierzone zadania. Co do zamachu na Tu-154 z polską delegacją to jestem za. Kto za tym stoi? Ten, komu przyniosło to korzyść, przy czym nie koniecznie musiał wykonywać zadanie jeden zainteresowany podmiot, mogły być działania wspólne (???KGB + BND??? + ….????)

  16. @ masd
    Myślę, że ważna jest konfrontacja kilku źródeł i aby tych opinii bylo jaknajwięcej ! Bywają też skruszeni agenci, którzy jednak rąbek prawdy ujawniają. Zatem nie należy lekceważyć żadnych opinii.
    Rajmund Pollak

  17. a po co BND i FSB miałyby uciszać bezzębnego bulteriera, który niedługo padłby polityczną śmiercią naturalną? To przecież tworząc legendę zamachu te służby mogły wysunać brata bulteriera i problem byłby jeszcze gorszy, bo ludzkie sentymenty przechyliły się w stronę „uciszonego”. Nie rozumiem, dlaczego traktujecie FSB jak bandę idiotów, skoro to świetnie dobrana ekipa, która sposobów na torpedowanie starań niewygodnych ludzi ma inne sposoby. Kaczyński podpisał TL, a potem bratał się z Izraelem, tarczy antyrakietowej niet. Nie był już nikomu potrzebny, tzn. dla nikogo nie był niebezpieczny. Gdyby jeszcze np. robił tajne porozumienie z Chinami – gdzie tam, nie ten format.
    Ewentualnie zamach mogłyby przeprowadzić tuskowe służby specjalne, ale na taką hitbombę Rosjanie musieliby wydać zgodę. Z pewnością jej nie wydali, powody jak wyżej.

  18. Panie Kamilu być może ma Pan rację. Jednak zemsta dla samej zemsty jest wpisana w działania S(łużb)S(pecjalnych)dla pokazania determinacji i siły oraz możliwości dla ewentualnych wrogów i sojuszników. Przypominam, że synowie pułkownika Kuklińskiego zginęli w niejasnych okolicznościach. Litwinienko też był już bezzębnym szakalem, a jednak go sprzątnięto. Ciekwy jest wywiad w dzisiejszej 28.V.2010 ‚rzeczpospolitej’ z jednym z rosyjskich dysydentów, kiedyś doradcy gospodarczym prezydenta Putina. Myślę, że wie co mówi. Nie wiemy co do październikowych wyborów chciał i mógł zrobić Lech Kaczyński jako prezydent Polski i co planowali strategiczni partnerzy – IV Rzesza Niemiecka i Imperium Rosyjskie. Być może szykowały się jakieś przepychanki, które mogły zaszkodzić partnerom strategicznym i Stronnictwu Pruskiemu oraz Stronnictwu Ruskiemu w Polsce. Ale w tym momencie wchodzimy na drogę spekulacji „co by było gdyby…”!

  19. @ Kamil i masd
    Zapominacie Panowie , że na pokładzie tego samolotu obok Prezydenta RP było jeszcze 95 osób, a w tej liczbie niemal całe dowództwo Wojska Polskiego, Prezes NBP, Prezes IPN i wielu innych niewygodnych dla Rosji i dla międzynarodówki globalistycznej !
    Rajmund Pollak

  20. bez przesady, generalicja raczej siedziała w tej międzynarodówce, tak jak i RzPO. Autorytet Kurtyki, Skrzypka i Walentynowicz razem też nie był „zatrważający” dla jakiejkolwiek siły międzynarodowej. Ponadto taki Bukowski mąci i żadne macki jeszcze go nie chwyciły.

  21. @Kamil K.
    Wiecej szacunku dla zmarłych Panie Kamilu !
    Niech Pan popatrzy na siebie. czy uczynił Pan więcej dla Polski aniżeli Anna walentynowicz, Janusz Kurtyka i np. przedstawiciele Rodzin Katyńskich, którzy zginęli w katastrofie pod Smoleńskiem ???
    Proszę mi obiektywnie odpowiedzieć na to pytanie Panie Kamilu !
    Pozdrawim
    rajmund Pollak

  22. Panie Rajmundzie nie zapomniałem o innych osobach będących na pokładzie tego nieszczęsnego statku powietrznego. Tym bardziej podejrzewam, że to był nie KATYŃ 2, lecz DRUGI GIBRALTAR. A Bukowskiego prędzej czy potem w ten czy w inny sposób skomuszali rodacy potraktują. Walka dobra ze złem trwa.

  23. Panie Rajmundzie,
    ciągle oskarża mnie Pan o denudowanie polskich patriotów, których śmierć wstrząsnęła mnie tak samo, jak Pana. Pani Walentynowicz jest u mnie w sercu zaraz obok polskich powstańców. Lecz tak samo jak powstańcy, niewielki miała wpływ na działania międzynarodówki czy obce wywiady, które mają bardziej eleganckie sposoby. To jest gorzki fakt, Panie Rajmundzie. Proszę o odrobinę chłodnego osądu.

  24. @ Kamil K.
    Pana aktywność dowodzi, że jest Pan pełen dobrej woli. Nie mam intecji oskarżania Pan o cokolwiek, lecz tylko wyrażam czasem odrębne opinie.
    Co do wpływu na historię, to Pan się jednak myli , bo każdy ma jakiś mały wpływ na historię jeśli cokolwiek robi dla innych.
    Pana wpisy też wielu czyta i pewno są tacy których to skłania do aktywności.
    Pozdrawiam
    Rajmund Pollak

  25. Toteż napisałem – niewielki wpływ. Niewystarczający, by zajść za skórę międzynarodówce (tak jak zrobił to Kennedy).

  26. @Kamil
    Zamach na Papieża Jana Pawła II też był dziełem Międzynarodówki Globalistów i maczało w tym palce zarówno KGB jak i …!
    Karol Wojtyła okazał się bardziej skuteczny od braci Kennedich, bo wywrócił w sposób pokojowy całą zmowę Jałty do góry nogami i mamy teraz przynajmniej wolność słowa, choć niektórych rzeczy nie można jeszcze nazywać po imieniu .
    Rajmund Pollak

  27. Im dalej od zamachu, tym Karol Wojtyła był coraz gęściej otaczany przez tajemniczy dwór, który ujawnił się teraz za Ratzingera. W dodatku Karol Wojtyła zostawił w Watykanie bankruta, ten sam Watykan, co niemal 12 wieków przetrwał.

  28. Pragnę przypomnieć tutaj wpadającym i dyskutującym, że lewacy są bardzo mściwi i nie darowują żadnej klęski czy sprzeniewieżenia się partyji. Stalin za klęskę w 1920 wytłukł coś około 22000 burżujów z Polski, a w Meksyku kazał zatłuc Trockiego, który miał inne wizje komuny. 10.IV.2010 roku jest taką zemstą. Prawdopodobnie dokonana wspólnie przez lewaków i tych ze Wschodu i tych z Zachodu.

  29. @ Kamil
    Karol Wojtyła gruntownie zreformował Watykan i jako pielgrzym uczynił więcej dla Stolicy Apostolskiej aniżeli jakikolwiek Papież przez ostatnie 1000 lat. Jan Paweł II nie był księgowym w Watykanie lecz Papieżem, a zatem nie można go winić za stan finansów !
    Rajmund Pollak

  30. Owe podróże, wsparcie polityczne dla Solidarności jak i w wielu krajach dla opozycji, działalność charytatywna przy masowym odpływie wiernych – to wszystko kosztuje Panie Rajmundzie. Księgowy, jak sama nazwa wskazuje, tylko „księguje”, a nie rozdziela.

  31. @ Kamil
    Pieniądz to tylko środek płatniczy, coraz mniej warty, a mam wrażenie, że dla Pana najważniejszy . To błąd ! Większość nieszczęść współczesnego świata wynika z ideologii finansistów, którzy stawiają pieniądz, dochód, zysk itd. ponad wszystko.
    Cały obec kryzys finansowy wielu krajów wynika ze zbyt wielkiej wiary w potęgę pieniądza ! Za sprawą smoleńską też już stosi obawa rządu Rosji, że będą musieli wypłacić odszkodawania za tę katastrofę i między innymi dlatego mają interes w tym, aby wiele ukryć.
    Rajmund Pollak

  32. Widzę Panie Rajmundzie, że uważa Pan, że pieniądze nie są ważne czy najważniejsze, lecz ….woreczek moneteczek daj mi Panie. Wynagrodzenie musi być za wykonaną pracę, usługę czy towar. Musi byc jakoś wyrażona ta wartość. I jeszcze jedno – Fenicjanie wymyślili pieniądze, tylko dlaczego tak mało?????

  33. @masd
    Pieniądze w postaci wynalezionej przez Fenicjan to są już tylko zabytkowe numizmaty, natomiast współcześnie króluje piniądz elektroniczny, czyli nieomal abstrakcja, którą może wymazać jedna awaria systemu informatycznego, albo jeden wirus komputerowy.
    R.P.

  34. Pieniądz to towar, jak wszystko inne, tylko na tyle łatwo podzielny, że stał się wygodnym środkiem do zamiany złożonej (wymiany). Mówiąc „kosztuje” wolnorynkowcy austriaccy, chicagowscy czy fryburscy nie mówią „to kosztuje dużo pieniędzy”, tylko „to kosztuje dużo produktywnej pracy wytwarzającej wartość”.
    kryzys finansowy to żaden kryzys wiary w potęgę pieniądza, panie Rajmundzie. Proszę nie bić w tarabany o siły czy wiary wyższe, to nie ten poziom rozmów. Ten kryzys miał racjonalne podstawy i był do przewidzenia, niektórzy przewidzieli go co do jednego aspektu. Gospodarka to może i nie wszystko, ale to jest najszersza podstawa. Nie można manipulować gospodarką, choćby i redystrybując dochód w celach charytatywnych – to jest fałszywa i szkodliwa dla finansów państwa filantropia.

  35. @ Kamil
    Nie wiem kto Pana uczył ekonomii, ale mnie uczyli apolityczni profesorowie na Akadenii Ekonomicznej we Wrocławiu na studiach podyplomowych, już po tym jak ukończyłem politechnikę. Zapewniam Pana, że pieniądz nie jest towarem !
    Proszę się nie obrażać, ale ja jestem zawsze szczery i chciałem tylko wyprowadzić Pana z błędu .
    Pozdrawiam
    Rajmund Pollak

  36. Właśnie z tego założenia wynika większość zła (kryzysów), z jakimi mamy dzisiaj do czynienia. Jak Pan myśli, czym jest inflacja i deflacja? Odbiciem ilości pieniądza, czyli towaru, który służy jako zamiennik i równoważnik w wymianie złożonej. Kiedyś pieniądz był złoty, srebrny, ostatecznie żelazny (Sparta) i nie powie mi Pan, że złoto, srebro, żelazo nie są towarem. Problemem jest to, że obecnie mamy pieniądz fiducjarny, tzn. taki, że ludzie wierzą iż on ma wartość. Taki pieniądz to nic innego niż papier plus tusz plus dobra wiara obywateli. Próba obalenia pieniądza jako towaru kończy się tak jak dzisiaj widzimy. Inflacją, albo, jak w przypadku potraktowanej sadomonetaryzmem Grecji, wzrostem kosztu towarów, czyli zmniejszeniem się wartości pieniądza w stosunku do reszty towarów (realnych, notabene). I to jest dokładnie to, o co walczy np. prokap – o prawdę na temat ekonomii, pieniądza i wymiany.
    Właśnie przerabiam Bastiata, w jego książkach jest to wyjaśnione najprościej.

  37. I ten papierowy pieniądz podlega tym samym zawirowaniom, tzn. odwrotnie, wywołuje masę zawirowań z powodu paradoksu, jakim jest. Dodrukowywany na potęgę i ściągany następnie w środkowych fazach ekspansji kredytowej. Pieniądz papierowy nie zmienił tego, że pieniądz jest towarem i medium w wymianie złożonej, na pewno jednak umożliwił rabunek obywateli i ekspansję kredytową.

  38. @ Kamil
    Pieniądz jest tylko umownym środkiem płatniczym, który może upaść niczym domek z kart tak jak to się stalo niedawno w Argentynie i tak jak to było u schyłku PRL-u . Powtarzam Panu jeszcze raz , że pieniądz nie jest towarem !
    R.P.

  39. Proszę Pana!
    Jeśli na rynku podaż jaj o 400% przebije popyt, to wiadomo, że cena jaj poleci łeb na szyję, jaja będą psuły się w kopach i nastąpią ciężkie czasy dla producentów.
    Dokładnie to samo dzieje się z pieniądzem. Wzrasta ilość, spada siła nabywcza i zaufanie, walą się kursy. W połączeniu z ekspansją kredytową daje to takie, a nie inne efekty. Proszę nie ufać postkeynesowskim bredniom.

  40. Jasne, ale w środowisku kolibra traktowanie pieniądza jako nie-towaru to zbrodnia intelektualna!
    ja nie wiem czy ważna… czas upłynie, teoria o zamachu jest wątła, a problemy ekonomiczne, ta najszersza płaszczyzna życia – jak walnie, to wszystko inne się sypie!

  41. @ Kamil
    Proszę zajrzeć do niemarksistowskich podręczników ekonomii! Który znany ekonomista wolnorynkowy twierdzi Pana zdaniem, że pieniądz to towar ? Proszę podać nazwisko tego naukowca ! Chyba naczytał się Pan zbyt dużo nt. ekonomii socjalizmu .
    R.P.

  42. Rothbard, panie Rajmundzie, Rothbard, ale nie tylko! Mueller-Armack, choć im dalej w życie, tym bardziej skręcał w socjalliberalizm, to jednak całe to życie utrzymywał, że pieniądz to towar.
    Bastiat, Mises, Rothbard… strony podać?

  43. to dzisiaj neoklasycy, frankfurty, keyneiści, stiglitzowcy i inne „porządne szkoły” wykrzywiły definicję pieniądza.
    Pieniądz to TOWAR WYMIENNY. To tak samo, kiedy ja mam szynkę, kolega ma jajka, ale nie chce szynki, za to podąża sera, więc ja wymieniam szynkę na ser i płacę mu w serze za jajka. to, że ser został użyty jako towar wymienny nie zmienił sera, jego formy, konsystencji, smaku, geopolitycznego znaczenia strategicznego ani właściwości pleśniowych.

  44. Mam nadzieję(płonną), że administrator strony zacznie cenzurować wypowiedzi nie na temat i po prostu będzie je kasował. Jest nieetyczne pieprzenie o forsie nad grobami zabitych. Co niektórz Panowie nie maja umiaru w swej zaciekłości ideowomaterialnoekonomicznej. Potrzebne są hamulcowi, a do nich należy administrator strony.

  45. Panie „masd”, po prostu paru Panom pomylił się wątek do dyskusji. Jestem pewny, że komentarze dotyczące spraw ekonomii przeniosą oni do innych artykułów, o tym traktujących. Uczestnicy dyskusji na Prokapie to ludzie inteligentni i sami połapią się, że „ciszej nad tą trumą”.
    Chociaż i po śmierci trzeba płacić, ot choćby za miejsce na cmentarzu… Ale to tak tylko na marginesie…

  46. @ masd i Paweł
    Ja również zwróciłem uwagę Panu Kamilowi, że zaczął pisać nie na temat ! Macie panowie merytoryczną rację, jednak mnie tak wychowano, że jeśli ktoś do mnie pisze nawet nie na temat, to staram się odpowiadać ! Faktem natomiast bezspornym jest, że komentarze powinny dotyczyć określonego w artykule tematu i o tym też już raz napisałem do Pana Kamila.
    Pozdrawiam
    Rajmund Pollak

  47. @ Wojciech Perczak
    Postulowałem już przesłuchanie Putina i rosyjskich przedstawicieli MAK oraz innych świadków, ale taki wniosek powinien mieć rangę oficjalną. Zatem miejmy nadzieję, że nasi prokuratorzy wystąpią z wezwaniem na przesłuchanie w Polsce tych Rosjan, którzy najwięcej wiedzą o sprawie przyczyn katastrofy lotniczej z 10.04.2010r.
    Rajmund Pollak

  48. Fakt, że może trzeba byłoby za „pijaństwo” i wynikające z tego konsekwencje ukarać rosyjskich kontrolerów, a w Rosji skazywanie wojskowych jest rzeczą problematyczną. Być może trzeba było załatwić sprawę „po rosyjsku” – to znaczy wywieźć kontrolerów w okolicę Bajkału, niekoniecznie do łagru, tylko po prostu dożywocie na jakieś daczy w wyludnionej okolicy…

  49. Kara boska ta katastrofa wykonana rękoma tych komu zależało na ostatecznym rozwiązaniu kwestii polskiej suwerenności. Diabeł i jego słudzu stoją za tym „wypadkeim lotniczym”

  50. Artykuł ukazał się 24 maja 2010 roku, kiedy wielu „fachowców” ufało jeszcze stronie rosyjskiej. W grudniu 2010 roku okazało się jednak, że nawet premier RP uznał raport MAK za skandalicznie stronniczy i nieobiektywny.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here