Korwin-Mikke porzuca Parlament Europejski? – Marnowałem tam mnóstwo czasu

5

Lider Partii Wolność Janusz Korwin-Mikke zapowiedział rezygnację z mandatu europosła. Zastąpić go ma drugi pod względem ilości zdobytych głosów, Dobromir Sośnierz.

Media cytując Korwin-Mikkego powołują się na jego deklarację startu w wyborach na prezydenta Warszawy. Europoseł dodał, że w Brukseli marnował bardzo dużo czasu, tymczasem w Polsce dzieje się „źle” i to tu trzeba się zaangażować. Według JKM to właśnie Partia Wolność jest jedyną prawdziwą opozycją i dlatego nie jest dopuszczana do „reżimowych mediów”.

„W Brukseli i Strasburgu czuję się na wygnaniu, jak czuł się kiedyś Mickiewicz. Postanowiłem wrócić do Polski, bo człowiek, który jest w Brukseli, nie jest w Polsce szanowany, zresztą słusznie; nikt się z kimś takim nie liczy – znacznie ważniejsi są ludzie, którzy działają w kraju. Zbliżają się wybory; uważam, że powinienem wrócić do Polski, także proszę się liczyć z tym, że w najbliższych dniach formalnie wypiszę się z tego Parlamentu Europejskiego” – cytuje słowa Korwin-Mikkego portal Bankier.pl, słowa, które padły 25 stycznia 2018 roku podczas konferencji prasowej w Katowicach.

Dobromir Sośnierz, który ma zastąpić JKM w Parlamencie Europejskim to syn posła PiS Andrzeja Sośnierza, w przeszłości związanego z kasami chorych a potem z NFZ na Sląsku.

Przypomnijmy, że Janusz Korwin-Mikke wszedł do PE w wyborach w 2014 roku wraz z Michałem Marusikiem, Stanisławem Żółtkiem i Jarosławem Iwaszkiewiczem w ramach Kongresu Nowej Prawicy. Krótko po objęciu mandatów europosłów, między panami doszło do konfliktu, który doprowadził do opuszczenia KNP przez Korwin-Mikkego i założenia nowych ugrupować, najpierw Partii „Korwin”, a potem „Wolność”. O planach JKM co do startu w wyborach na prezydenta Warszawy świadczyć by mógł niedawny felieton z tygodnika Najwyższy Czas!, w którym JKM zadeklarował, że „nienawidzi Patryka Jakiego”. O samym Jakim mówi się, że może być kandydatem PiS na prezydenta stolicy. Czyli iście „korwinowski” początek kampanii wyborczej…

K

5 KOMENTARZE

  1. Koriwn czyli lgarz numer 1 w Polsce pojawia sie bo trzeba niedouczonym Polakom po raz kolejny opowiadac bzdury o podatkach, wolnosci gospodarczej i doskonalosciach kapitalizmu. Powstalo jakies vacuum na scenie ktore trzeba wypelnic chazarskim oszustem JKM, startujacym bodaj po raz setny do wyborow (wg jego wlasnej glupawej retryki) w trakcie ktorych wystrzeli on z czyms idiotycznym, aby w koncu nic nie wygrac i nadal z drugiego rzedu ujadac w roli „opozycji”. Ile jeszcze lat glupi Polacy beda sie nabierali na te sama taktyke chazarskiego oszusta?

  2. Chyba się jednak nie nabierają, skoro Korwin od lat oscyluje w granicach błędu statystycznego… Chyba lewitujesz w innej rzeczywistości @Logik. Polacy kochają socjalizm, więc od lat głosują na różnego odcienia socjałów

  3. woj sam na niego glosowalem az sie spostrzeglem ze on nie jest powazny i jedynie maci nam w glowach. Bledy statystyczne mnie nie interesuja. Wole fakty ktorych Korwin mi nie dostarcza. Mojego glosu juz nie ma i miec nie bedzie. Czego on tak naprawde szuka w polityce? Poklasku, pieniedzy, zabawy?

  4. @Waldemar
    Pytanie „czego szuka…” można zadać większości naszej – pożal się Boże – klasy politycznej. „Czego pan tu szuka, do czego pan dąży” Korwin, w przeciwieństwie do większości miał jakąś wizję świata, jak jego zdaniem powinno być… I nie były to slogany typu: jak dojdę do władzy wszyscy będą piękni zdrowi i bogaci. Nie można wykluczyć, że z takim podejściem z góry był skazany na klęskę. Do tego nałożyły się pewne cechy osobowościowe, które czyniły go niestrawnym dla tzw. wyborców. A potem chodziło już tylko o to, by trwać, no i na tym nie tracić

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here