Konsekracja biskupów w Econ, 1 lipca 2026
Konsekracja biskupów w Econ, 1 lipca 2026 (foto. prokapitalizm.pl/youtube)

Jak powszechnie wiadomo, poznawać należy po owocach, zaś trudno nie dostrzegać dziś ostentacyjnej wręcz zgnilizny owoców infiltracyjnej rewolucji wszczętej przez sektę spod znaku cyrkla i węgielnicy, przed knowaniami której przestrzegał cały szereg najznaczniejszych uczestników życia Kościoła w XIX i XX wieku, począwszy od św. Józefa Sebastiana Pelczara i św. Maksymiliana Kolbego, poprzez Czcigodnego Sługę Bożego Fultona Sheena i Dietricha von Hildebranda, a skończywszy na Matce Bożej przekazującej ludzkości coraz pilniejsze apele na przestrzeni ostatnich dwóch wieków (La Salette, Fatima, Garabandal, Akita).

Jeśli więc za najwyższego strażnika doktryny Kościoła próbuje dziś uchodzić specjalista od „uzdrawiania ustami” i „mistycznych orgazmów”, będący ghostwriterem „papiesko” podżyrowanych dokumentów głoszących, że „Bóg życzy sobie różnorodności religijnej” (deklaracja z Abu Dhabi), rozwodnicy żyjący w powtórnych niesakramentalnych związkach mogą przystępować do Komunii Św. („Amoris laetitia”), a parom czynnie praktykującym „grzech wołający o pomstę do Nieba” należą się błogosławieństwa („Fiducia supplicans”), to nie można mieć żadnych wątpliwości co do tego, że kąkol w pełnej krasie rozplenił się już w przestrzeni zajmowanej przez blisko dwa tysiące lat przez pszenicę.

Jeśli zatem ów kąkol zuchwale rości sobie obecnie prawo do decydowania, kto pozostaje w jedności z Kościołem, a kto nie, w dodatku próbując zadać „śmierć naturalną” tym stowarzyszeniom kapłańskim, które zachowują dbałość o doktrynalną czystość i liturgiczną godność, zwodniczo odmawiając im możliwości przedłużania ciągłości posługi, wówczas niezłomna gotowość zachowania owej ciągłości jest sztandarowym wręcz przykładem duchowego instynktu samozachowawczego. Bogu niech będą więc dzięki, że są wciąż w tym świecie kapłani, którzy podobny instynkt wykazują, mając świadomość, że ludzki szantaż, pogróżki i pomówienia nie znaczą zupełnie nic w świetle konieczności okazywania posłuszeństwa ponadczasowej Tradycji i niezmiennej treści Ewangelii.

Jakub Bożydar Wiśniewski