Caryca Katarzyna II była najbardziej wpływową i najkosztowniejszą kurtyzaną w historii Europy. Przekonał się o tym między innymi Stanisław August Poniatowski, który za jej usługi w dziedzinie najstarszego zawodu świata musiał zapłacić całym królestwem. Była z pochodzenia Niemką i potrafiła uwieść wszystkich wpływowych w ówczesnej Rosji arystokratów, z których wielu dopuściła do swojego łoża. Carycą została poprzez przebiegłość charakterystyczną dla ekskluzywnych prostytutek.

Gdy już rozpoczęła panowanie, to wcale nie skończyła z rozwiązłością i nawet zwabiała do swojej sypialni duchownych cerkwi rosyjskiej. Historia jej romansu z królem Stasiem jest powszechnie znana , zatem jej nie będę jej tutaj opisywał.


Znane są związki carycy Katarzyny II ze zdrajcami z Targowicy. Zdrada jest zawsze zdradą i ten kto zdradza własną żonę jest również zdolny do zdrady własnej ojczyzny. Nie wszyscy zdrajcy byli jednak pozyskiwani przez Katarzynę II w jej alkowie, lecz większość za pośrednictwem złotych rubli. Tak było na przykład z uchwaleniem przez Sejm liberum veto w 1768 roku i innych tzw. „praw kardynalnych”, które pogrążyły I Rzeczpospolitą w otchłań bałaganu prowadzącego w konsekwencji do rozbiorów. Część posłów za złote ruble była gotowa do zgody na rozbiory Polski. Gdy słynny Rejtan demonstracyjnie sprzeciwił się zdrajcom, to przez większość arystokratów został wykpiony i wyśmiany.
Tadeusz Kościuszko miałby szanse wygrać Powstanie, ale zbyt wielu arystokratów siedziało w kieszeni carycy, a sam król Staś zbyt często leżał w jej objęciach, zamiast organizować wojsko w obronie przed Rosją, Prusami i Austrią. Wszyscy zaborcy mówili jednym językiem z imperatorową – językiem niemieckim, a armia rosyjska była naszpikowana oficerami Pruskimi.
Gdy zapadła noc zaborów, to zdrajcy uzyskali dodatkowe posiadłości po powstańcach i patriotach wywiezionych na Sybir. Potomkowie tych zdrajców to są właśnie upiory carycy Katarzyny II, które dziś podają się często za Polaków, przyjaźnie nastawionych do nowego cara Putina. Kto jest aż tak bezczelny aby żądać zapomnienia o 17 września 1939 roku?
Kto nie chce uznać , że Katyń , Miednoje, Ostaszków, Kozielsk, Sybir, to było ludobójstwo?
Komu zależy aby relatywizować zbrodnie Armii Czerwonej , KGB i NKWD na terenach Polski?
Kto chce, aby Rosjanie mieli wyłączną kontrolę nad rurociągiem, którym przepływa gaz przez terytorium Polski?
Komu zależy na opóźnianiu śledztwa w sprawie Katynia 2010?
Kto toleruje i wspiera działania Ruchu Autonomii Śląska?
Któż to żąda, aby Polaków z Wilna, Lwowa, Grodna, Stanisławowa, Dunajowa i innych miast Kresów Wschodnich uznać za przeszłość?
Zbrodnie Sowieckie były dla Polaków równie dotkliwe co hitlerowskie i choćby dlatego mamy podstawy twierdzić, że zamordowanie przez hitlerowców milionów Polaków to była zbrodnia, a nie możemy się zgodzić z twierdzeniami, że żołnierze AK i NSZ wymordowani przez NKWD i UB to było wyzwolenie, bo oprawcy byli oprawcami bez względu na to, czy nosili na czapkach swastyki czy też czerwone gwiazdki…
Upiory carycy Katarzyny II głosiły w okresie komunizmu, że Armia Czerwona w dniu 17 września 1939 roku wyzwoliła Lwów, Stanisławów Wilno itd., natomiast w styczniu 1945 roku wojska radzieckie  „wyzwoliły”  Warszawę.
Po doświadczeniach Powstania Warszawskiego i faktu, że Armia Czerwona wraz z Armią Berlinga czekały bezczynnie aż Warszawa się wykrwawi i zostanie zamieniona w gruzy,  warto głośno powiedzieć, że upiorów nie należy się bać, tylko trzeba przegnać ich światłem prawdy historycznej.
Niemcy z Rosją znowu paktują i budują sobie nowy korytarz w postaci rury pod Bałtykiem, a patronką tej nowej antypolskiej zmowy są stare upiory carycy Katarzyny.
Rajmund Pollak

8 KOMENTARZE

  1. Armia Berlinga nie czekała bezczynnie! Panie Rajmundzie, wiele odważnych polskich żołnierzy zginęło w Wiśle, próbując na drewnianych łodziach przepłynąć Wisłę wszerz pod ostrzałem dwóch armii!

  2. @ Kamil
    To byli bohaterscy, polscy żołnierze, którzy ruszyli na pomoc walczącej Warszawie wbrew Stalinowi, ale generał Berlig jednak nie odważył się wydać rozkazu całej swojej armii do przeprawy przez Wisłę.

  3. o całym tym systemie nie mówiłem, tylko o tym, że wywalono Berlinga nie wiadomo za co. Jakiś powód musiał być.

  4. @Kamil
    Generał Berling był przedwojennym, polskim oficerem, a Stalin chciał mieć rosyjskiego dowódcę Ludowego Wojska Polskiego, czyli Rokossowskiego i to był prawdziwy powód .

  5. Panie Rajmundzie! Generał Berling owszem, był polskim przedwojennym oficerem, ale w 1939 r. został zdegradowany i wydalony z wojska decyzją oficerskiego sądu honorowego (wikipedia ujęła to nieco delikatniej). Był wtedy w stopniu podpułkownika, który to stopień prawem kaduka przywrócił mu Stalin, a następnie tym samym prawem awansował. Warto też pamiętać, że w 1943 r. przez legalne władze polskie został skazany na śmierć za dezercję.

  6. @ Adam Nawrocki
    Wyraźnie określiłem w artykule mój stosunek do Berlinga, co nie zmienia faktu, że jednak przez znaczny okres przed wojną był oficerem. Odpowiedziałem Kamilowi na pytanie, gdyż Berling nie odważył się na wydanie rozkazu marszu z pomocą dla Powstanie Warszawskiego i nie został za to odwołany. Stalin chciał mieć LWP pod bezwzględną kontrolą Rosjanina i dlatego Berling nie został nigdy ministrem obrony narodowej.Berling nie był bohaterem, ale jednak był Polakiem .

Comments are closed.