Unia Polityki Realnej uważa, że po uchwaleniu ustawy o przymusowym wysyłaniu sześciolatków do szkół, rodzice powinni zorganizować akcję obywatelskiego nieposłuszeństwa.
Według UPR, przymusowe wysyłanie sześciolatków do szkół jest sprzeczne z wolnością człowieka. UPR argumentuje, że tylko rodzice mają prawo decydować o tym, w jakim wieku ich dziecko pójdzie do szkoły. UPR od początku sprzeciwiała się ustawie i razem z organizacjami rodziców przeprowadziła ogólnopolską akcję „Dzieci są nasze, nie państwowe”.
„Pobór sześciolatków do szkół to tak jak przymusowy pobór do wojska. Podobnie jak powołanie do wojska w PRL” – argumentuje Grzegorz Grocki z UPR.
UPR uważa za skandaliczną wypowiedź ministra Michała Boniego, który stwierdził, że wcześniejsze wysłanie dzieci do szkół, będzie oznaczać wcześniejszy ich start na drodze zawodowej, a w konsekwencji więcej pieniędzy na emerytury. „Dlaczego obecne sześciolatki mają pracować na emerytury starszego pokolenia? Przecież to jawna niesprawiedliwość” – mówi Grzegorz Grocki z UPR.
Za: www.upr.org.pl

1 KOMENTARZ

  1. Zastanawiające, że Boni nie zauważa nawet jak obrzydliwe, podłe i niemoralne jest samo mówienie o wyzyskiwaniu pracy obecnych 6 latków, a w perspektywie bardzo młodych ludzi wchodzących dopiero na – izwienitie wyrażenie – „rynek pracy” po to by mogli utrzymywać przyszłych emerytów. Podłość, wyjątkowa podłość, a może po prostu postępoość. Co do tego, że „wszędzie się o tym mówi” i że wszędzie się tak robi – jak to wynika z enuncjacji MB, to pozwolę sobie przypomnieć nieśmiertelne Łysiakowe: „Jedzmy gówna! Miliony much nie mogą się mylić” Ech, szkoda gadać…

Comments are closed.