Liberté, Egalité, Fraternité

2

Tzw. „rewolucja francuska” (a właściwie „anty-francuska” – bo po jej zakończeniu Francja, najpotężniejsze przed tą rewolucją państwo świata, z najwyższym trudem uratowała integralność terytorialną i spadła do II kategorii) odbywała się pod hasłami „Wolność, Równość, Braterstwo”. „Braterstwo” polegało na tym, że jedni Francuzi mordowali, dźgali nożami, topili w barkach na rzece, gwałcili na ołtarzach i palili żywcem – że o humanitarnym gilotynowaniu nie wspomnę – innych Francuzów. „Równość” na tym, że jedni stawali się panami życia i śmierci innych, których skazywano po 2-minutowych procesach. A „Wolność”…
Właśnie przeglądam sobie książkę p.Ronalda Sechera o rzezi w Wandei: „Ludobójstwo francusko-francuskie”. Nie będę jednak zajmował się tamtejszym ludobójstwem, znacznie gorszym niż za tzw. rewolucji październikowej (zaznaczę tylko, że Związek Sowiecki w ostatnich tygodniach swego istnienia przeprosił za bolszewików – a Republika Francuska cynicznie obchodzi jako święto narodowe (!!) rocznicę wybuchu tych mordów i rzezi – zaś „Marsylianka” nadal jest hymnem tej zbrodniczej Republiki!) – tylko drobną sprawą gospodarczą.
Oto na stronie 231 czytam (o sytuacji po walkach w Wandei):„Wszędzie daje się odczuć brak robotników., a zwłaszcza murarzy i cieśli”. Jasne: fachowców wymordowano, uciekli…
Nie całkiem, nie całkiem…
Bo zaraz potem czytam: „Prefekt departamentu Deux-Sèvres proponuje rządowi, by porozmieszczał w tym spustoszonym kraju »kilka batalionów sformowanych w departamencie Limousin, gdzie wszyscy mężczyźni są murarzami i mają pozwolenie na pracę«.”
Rozumiecie Państwo: kraj cierpi na brak rąk do pracy – a tu, by pracować, trzeba „mieć pozwoleństwo”.
„Wolność” – zaiste…
I wyobraźcie sobie Panstwo: bodaj większość tzw. „Europejczyków” uważa dziś rewolucję francuską za coś pozytywnego – i sprzyjającego Wolnosci!
Dr Goebbels by się nie powstydził takiego wyniku!
Janusz Korwin-Mikke
Źródło: http://korwin-mikke.pl

2 KOMENTARZE

  1. Wszystko pięknie ładnie lecz oświata i szkoły są publiczne czyli państwowe czyli wszystkich i nikogo i uczą że kapitalizm i monarchia i feudalizm są beee a rewolucja i komunizm w różnych wydaniach jest cacy. Kto ma zmienić rodziców i dzieci jak są niewinnie nieświadome jak dzicy z wysp egzotycznych że po kopulacji za 9 miesięcy będą dzieci.Mało nas do pieczenia chleba.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here