Polska jako państwowa korporacja pod zarządem Microsoftu? Przyszłość według Morawieckiego

Premier nie jest tu akurat odkrywczy, niemniej posługując się terminologią rodem z socjalisty i masona Roosevelta, potwierdza tylko, do jakiej wizji świata jest mu najbliżej

1
Mateusz Morawiecki (Foto. internet)

Ledwo pan Grzegorz Hajdarowicz, prezes Gremi Media poskarżył się publicznie, że zajęto konta jego firmie i że jest to bez wątpienia sprawka Orlenu, dążącego do przejęcia jego gazety, a już na łamach wydawanej przez niego „Rzeczpospolitej” ukazał się wywiad z premierem Mateuszem Morawieckim. „Dobra zmiana” daleka jest – jak widać – od finezji i delikatności. Od razu, jak trep w wojsku, pokazuje „kto tu rządzi”.

Ale nie o tym… Ważne co w wywiadzie mówi (według niektórych – plecie) szef rządu III RP. Można by rzec – nic nowego… Mamy więc wielkie nadzieje pokładane w unijnym funduszu odbudowy (czy ktoś pamięta jeszcze o Ziobrze i jego przykrych przydupasach w stylu: „Weto albo śmierć!”?), mamy wielkie plany państwowych inwestycji, które mają „przyspieszyć wzrost gospodarczy”. Olbrzymie pieniądze mają pójść do samorządów, by „dać impuls”… A gdyby były jakieś wątpliwości to „Gierek naszych czasów” natychmiast je rozwiewa: „Może się okazać, że już w IV kwartale 2021 roku przekroczymy poziom PKB z czasu sprzed pandemii. Byłaby to rzadkość na świecie, a szczególnie w Europie”. Czyli Polska Morawieckiego i Kaczyńskiego niczym gwiazda betlejemska, pokazująca właściwą drogę całemu światu.

A gdyby mało było komuś „morawieckiej nowomowy”, propagandy sukcesu, tego typowego dla akwizytorów Nowego Porządku Światowego bełkotu, to na deser mamy „Nowy Ład”. Premier nie jest tu akurat odkrywczy, niemniej posługując się terminologią rodem z socjalisty i masona Roosevelta, potwierdza tylko, do jakiej wizji świata jest mu najbliżej. Oddajmy głos samemu Morawieckiemu: „Wchodzimy w czas przebudowy świata. Przebudowy najgłębszej od 30, a może nawet od 80 lat. Widzimy, że sytuacja jest dynamiczna – ekonomiści, którzy jeszcze w kwietniu–maju zastanawiali się, czy będziemy mieli do czynienia z V-kształtnym, U-kształtnym, W-kształtnym czy L-kształtnym odbiciem, gremialnie się mylili. Odbicie po koronawirusie przyjmie kształt litery K. To dlatego, że niektóre branże znakomicie rosną nawet mimo epidemii, a może nawet na skutek epidemii [wytłuszczenie od redakcji PROKAPA], a inne są bardzo mocno poturbowane. Przemysł w Polsce rozwija się nadal w dobrym tempie. Apple, Amazon czy Microsoft notują gigantyczne dochody i wyceny. Architektura społeczna i gospodarcza będzie ulegała głębokiej zmianie. Teraz trzeba pomyśleć o tym, jak świat może wyglądać za dwa, pięć, dziesięć lat, i przystosować procesy legislacyjne i inwestycyjne do tego świata. Cel to sprawić, by Polska odnalazła się w tym świecie jak najlepiej”.

Skoro światem już wkrótce rządzić będzie kilka korporacji, a tym samym, dla klasy średniej nie będzie w nim praktycznie miejsca, to nie pozostaje nic innego, jak znacjonalizować w Polsce wszystko, co się da i stworzyć z naszego kraju jedną wielką państwową korporację, a następnie oddać ją … pod zarząd Microsoftu, Apple albo Amazonu. Mając u steru władzy „Gierka naszych czasów”, byłego bankiera Morawieckiego – mamy to jak – nomem omen – w banku.

S

1 KOMENTARZ

  1. Najgorsze są dwie sprawy – głosy i siły przeciw tej budowli Nowego Ładu są małe, słabo słyszalne, zakrzykiwane i cenzurowane; druga sprawa, to duchowieństwo praktycznie wszystkich wyznań i religii tej nowoładowej zmianie przyklaskuje i daje przyzwolenie, nie widząc zagrożenia do wolności wyznawania religijnego i niewoli dla wiernych. Dlaczego tak się dzieje? Diabeł i słudzy świadomi i, najczęściej, nieświadomi, atakują we wszystkich dziedzinach ludzkiego życia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here