Jeżeli chcemy uratować polską gospodarkę, jeżeli chcemy zatrzymać kolejną falę emigracji najwartościowszych Polaków, jeżeli chcemy być w Unii Europejskiej liczącym się partnerem, złóżmy swój podpis pod obywatelskim projektem ustawodawczym Centrum im. Adama Smitha.
Jak wykazano w przeprowadzonych niedawno badaniach Banku Światowego, jedynym czynnikiem stanowiącym o rozwoju gospodarczym kraju jest dobre prawo. Nie obszar, nie liczba ludności, nie zasoby naturalne, wreszcie nie położenie geograficzne. Jedynie dobre prawo daje gwarancję rozwoju gospodarczego, a co za tym idzie i społecznego. Świadczą o tym zarówno przykłady małych i niebogatych krajów, takich jak Irlandia, Estonia i ostatnio Słowacja, gdzie dobre prawo pozwala rozwijać się gospodarce, jak i przykłady dużych i bogatych krajów, takich jak Francja i Niemcy, gdzie coraz gorsze prawo skutecznie spowalnia niegdyś świetny rozwój gospodarczy.
W Polsce prawo jest nie tylko złe i źle egzekwowane, ale też systematycznie psute. W szczególności złe jest prawo podatkowe, w tym podatki obciążające pracę. Do każdych 1000 zł wypłacanych pracownikowi „na rękę” pracodawca musi dopłacić państwu 850 zł. Wiele przedsiębiorstw nie jest w stanie znieść takiego obciążenia. Likwidowane są miejsca pracy, zamykane firmy. W latach 1990-97, kiedy prawo bardziej sprzyjało rozwojowi gospodarki, moja firma, zatrudniająca początkowo 40 osób, utworzyła 220 nowych miejsc pracy. W latach 1998-2003 zostałem zmuszony zlikwidować 50 spośród nich.
Wmówiono w nas, że polska bieda jest wynikiem niezależnych od nas czynników zewnętrznych – spowolnienia gospodarki europejskiej i amerykańskiej, kryzysu gospodarki rosyjskiej. To nieprawda! Na tą biedę zasłużyliśmy sami, psując prawo i godząc się by je psuto. Jak wskazywano na ostatnim spotkaniu głów państw w Davos, w odróżnieniu od sytuacji w wiekach XIX i XX, kiedy praca podążała tam, gdzie był kapitał, w wieku XXI kapitał przenosi się tam, gdzie jest praca. Świadczą o tym wielkie inwestycje bogatych krajów w państwach azjatyckich.
W Polsce rąk (i głów!) do pracy mamy pod dostatkiem. Ba – mamy ich na razie spory nadmiar. Rzecz w tym, że nasza praca jest za droga. Nie dlatego, że chcemy zbyt wiele zarabiać, ale dlatego, że państwo obciążyło ją 85% narzutem. Obniżmy te narzuty, a zaczną się tworzyć nowe miejsca pracy w polskich firmach, a także zaczną napływać do nas zagraniczne inwestycje.
Zapomnieliśmy już, że w pierwszych latach ubiegłej dekady powstało w Polsce 3 mln nowych firm i ponad 6 mln nowych miejsc pracy, a poziom wzrostu gospodarczego był wyższy niż dziś w stawianej nam za wzór Irlandii. To wszystko może wrócić. Nadal mamy 2,5 mln małych i średnich przedsiębiorstw. Niech każde z nich utworzy średnio choć jedno miejsce pracy, a nie mamy problemu bezrobocia. Niech powstanie (i wyjdzie z podziemia) dalszych kilkaset tysięcy firm, a popyt na pracę spowoduje, że wynagrodzenia zaczną rosnąć. Wynagrodzenia, a wraz z nimi dobrobyt. Młodzi ludzie przestaną widzieć emigrację jako jedyną możliwość znalezienia pracy. Czy jednak jest to możliwe?
Centrum im. Adama Smitha – w stu procentach polski i całkowicie niezależny ośrodek myśli ekonomicznej – podjął to wezwanie. Zaproponowana ustawa dokonuje rewolucji w zakresie finansów publicznych, poważnie redukując absurdalnie wysokie podatkowe obciążenia pracy i jednocześnie dalece upraszczając zarówno prowadzenie finansów firm, jak i finansów publicznych. Jest przy tym zgodna z prawem unijnym oraz gwarantuje zachowanie praw do emerytur i do opieki zdrowotnej, choć na początku jedynie na aktualnym poziomie. Jak obliczono (na gruncie modeli makroekonomicznych), w pierwszym roku obowiązywania ustawy wpływy do skarbu państwa nie zmniejszą się. W kolejnych latach, a najprawdopodobniej znacznie wcześniej, powinny zacząć rosnąć. Świadczy o tym wiele przykładów zarówno z historii najnowszej (Honkong, Tajwan, Korea Poludniowa…), jak i z ostatniej chwili. Jak doniosła Rzeczpospolita z dnia 2 kwietnia 2004, reforma podatkowa wprowadzona na Słowacji, już w pierwszym kwartale (!) spowodowała poważne przekroczenie planowanych wpływów do budżetu państwa. W ślad za tym zjawiskiem duże międzynarodowe firmy zaczęły planować przeniesienie swoich zakładów do naszych południowych sąsiadów.
Szczegółowe informacje w sprawie projektu Centrum im. Adama Smitha można znaleźć w cukierniach A. Blikle oraz na stronie:
www.ustawa.info
Andrzej Blikle, 11 kwietnia 2004
(20 kwietnia 2004)