Dziś,  5 listopada, rano,  brak jest kandydatów do następnego rządu? A przedtem mówiono o jakimś referendum? Ależ o co tu chodzi?
Można też wyczytać i usłyszeć (tylko nie zobaczyć), że greckie rządy  wprowadzają reformy, na które nie zgadza się rzekoma większość?  Ale kto potrafi wskazać greckie reformy? Mieszkając w Atenach, znam tylko dwie – oszczędnościowa reorganizacja publicznej służby zdrowia i usiłowanie reformy szkolnictwa wyższego. Reszta to ślepe cięcia oszczędnościowe oraz system podatkowy, zmieniający się co dwa tygodnie, przy czym podatki dawno sięgnęły już bezrobotnych, a obecnie nakładane są także wstecz, na nieboszczyków, a terminy  płatności i naliczanie kar za zwłokę następują zanim (!) zawiadomienie o wymiarze podatku i obowiązku zapłaty dotarło do większej części podatników. Wskutek nadmiaru podatków i potrąceń pojawiają nawet liczne, ujemne pensje pracownicze (pisałem i o tym). Tzn. pracowałeś, dostajesz zero wypłaty i jeszcze wzrasta Twe zobowiązanie z tego tytułu!



Już nie kluczę, wskazuję samo sedno:
Większość 180 posłów potrzebna jest (a nie ma jej), by przegłosować umowę pożyczkową,  oddającą całą własność publiczną, czyli m.in. państwową ziemię (góry, brzegi morskie,  dno morskie) oraz wszystkie państwowe budynki naszym szanownym partnerom, głównie tym z RFN.  Dłużnikom Grecji  spłacono by  wtedy kolejnych 125 mld Euro, gdy reszta długu byłaby już „normalna”, czyli 120% PNB.  Co polskim mediom jakoś nie może przejść przez gardło.  W zamian kłamią o „niechcianych reformach” , „niezgodzie na oszczędności” itp.
Jeden z ważnych tematów związanych:
http://dim.salon24.pl/356429,rosna-szanse-na-wyszarpniecie-grekom-duzych-zloz-gazu-ziemnego
Państwo pomyślicie, ale błędnie, że chodzi o taki powszechny szaber, jak miało to miejsce po PRL ? Nic podobnego. Tu sprzedane mają być nawet gmachy szkół i ministerstw, następnie wynajmowane tylko ich użytkownikom…
Na początku „akcji ratowania Grecji”, jej długi wynosiły 110% PNB. Po wdrożeniu narzuconych Grecji, sprawdzonych recept na recesję dług wzrósł do ok. 170%, w ciągu 3-3,5 roku 1/3 firm upadła, 1/3 firm upada teraz (jest już niewypłacalnych), tylko 1/3 jeszcze funkcjonuje.
Wobec czego jednocyfrowa recesja, podawana w br. przez rząd, to tylko kolejny „cud statystyczny”, przy czym tym razem jest on obliczany już z niemieckim kierownictwem greckiego GUS. Kurs na bankructwo wydaje się nieodwracalny tak czy owak, natomiast chodzi o to, czy bankrut pozostać ma z ziemią, budynkami i morskim dnem? czy tylko z podartym obuwiem na nogach? Swoją drogą, dwa dni temu przejazdem byłem w Polsce, Warszawie, było dość zimno,  a jednak sporo osób, starszych i młodych także, widziałem w skrajnie zużytych i podartych na wylot butach. To także jest przykre…
Nie twierdzę absolutnie, że Grecy są niewinni, to byłby jednak inny temat i dopiero co poruszony, poprzednią notką. Przedtem także szereg innych moich not o przyczynach kryzysu. Główną z nich, jest jednak waluta Euro, co ma miejsce nie tylko w Grecji.
Dimitris
Tekst pochodzi z http://dim.salon24.pl

1 KOMENTARZ

  1. Jest dokladnie tak jak pisze od dawna – banda z Ligi Oszustow kierowana z London City i Berlina rekoma Papona i jego kamaryli okradla Grekow zabierajac im juz wiekszosc aktywow jakie posiadaja. Az dziwne, ze jeszcze nie bylo tam zadnego powstania, ktore odebraloby zlodziejom narodowa wlasnosc miejscowych. Jak sie uda w Grecji to kto bedzie nastepny? Bella Italia czy moze Hisszpania? Polske na razie zostawia w spokoju bo lezy miedy Berlinem a Moskwa i nikt z Oszustow nie ma ochoty na rozroby ludowe miedzy Odra a Bugiem. Sa przeciez inne sposoby zawlaszczenia cudzym majatkiem..

Comments are closed.