Zapewne każdy już słyszał o akcji odkłamywania zwrotu „polskie obozy śmierci” na stronach niemieckiej telewizji ZDF. Dodam, że akcja przenosi się powoli ze świata wirtualnego do realnego – wkrótce przed siedzibą ZDF–u pojawi się samochód z mobilnym bannerem przypominającym dziennikarzom niewygodną prawdę. Wcale też bym się nie zdziwił, gdyby podobne plakaty przywitały wybierającą się wkrótce do Polski kanclerz Angelę Merkel. Jej jurgieltnicy w Polsce, sugerujący istnienie narodu „nazistów” powoli się przekonują, że Polacy mają dość kłamstw i fałszywych oskarżeń.

Przy okazji Polacy mają okazję naocznie przekonać się, jak zatroskane stanem demokracji w Polsce niemieckie media rozumieją „wolność mediów” i „wolność słowa”. Im chodzi o wolność od prawdy i kneblowanie wszystkich, którzy obnażają kłamstwa. Nie wiem, jaka jest skala akcji – tu trzeba by zapytać ZDF. Obawiam się jednak, że uzyskaną odpowiedź trzeba by potraktować tak, jak warszawski ratusz frekwencje na marszach opozycji totalitarnej.

Rzecz jasna poparcie dla akcji polskich internautów wyrazili polscy politycy, do akcji włączyła się dyplomacja, choć właściwie wymienieni powinni zacząć od rachunku sumienia. Bo to, że Polska jest fałszywie oskarżana, to nie tylko wina wieloletniego bagatelizowania problemu, braku stosownych kar i bezwzględnego ścigania.

Jedną z pozostałości ostatniej dominacji Niemiec w Europie są na warszawskich ulicach krzyże i tablice, upamiętniające pomordowanych Polaków. Niestety, one też fałszują historię. Oto przykład – tablica znajdująca się w Alejach Jerozolimskich przy Dworcu Zachodnim.

Po prostu mistrzostwo świata w dziedzinie manipulacji. Nie wiadomo, co też owi zranieni „niemieccy żołnierze” robili w Warszawie, ani jaki mieli światopogląd. O mordercach wiadomo tylko, jaki mieli światopogląd i przynależność partyjną, narodowości nie udało się ustalić. W przypadku rozstrzelanych zaś nie wiadomo, jakiej byli narodowości ani też dlaczego byli więzieni na Pawiaku. Jedyne w miarę zbliżone do prawdy, co można wywnioskować z tej informacji, to że „hitlerowcy” byli na usługach Niemców, bo inaczej dlaczego brali by odwet? Tylko komu się będzie chciało nad tym zastanawiać?

Michał Nawrocki
Fot.: MN

1 KOMENTARZ

  1. Czy gazeta wyborcza to polskie media? Czy Bild albo Spiegel to niemieckie media? Prosze o odpowiedz i poparcie jej faktami. Jak juz odkrywamy prawde to nie tylko te wygodna dla nas ale niech bedzie to cala prawda o zaklamanym swiecie. I dlaczego kapitalistyczna Biedronka nie przekazuje glodujacym towaru tylko go wyrzuca na smietnik. Czy jej wlasciciele (kto to jest?) to nie chrzescijanie?

Comments are closed.