Jest oczywistym, że ludzie nie lubią płacić podatków. Czy nie lubią aż tak bardzo, że wysokie podatki prowadzą do obniżania chęci do pracy? Teoretycznie wyższe podatki obniżają względny koszt „nie-pracowania”, tj. większy podatek zmniejsza różnicę między zyskiem z pracowania i z nie-pracowania. Może to prowadzić niektórych podatników do wyboru „nie-pracowania”. Potwierdzają to także wyniki pewnych badań empirycznych.
Inną ważną konsekwencją wysokich podatków jest wzrost chęci do unikania ich płacenia. Wysokie podatki sprawiają, że osoby o dużych dochodach – np. przedsiębiorcy, gwiazdy filmowe i inni ludzie sukcesu – zmieniają kraj pobytu, wybierając takie kraje, gdzie podatki są niższe.
Jeszcze innym efektem wysokich podatków jest ucieczka w szarą strefę ekonomii. Przy zbyt wysokich podatkach ludzie uznają za racjonalne unikanie płacenia podatków, nawet przy znacznym ryzyku poniesienia kary w przypadku wykrycia oszustwa. Coraz częściej podatnicy zaczynają się też zastanawiać nad problemem oceny słuszności czy sprawiedliwości podatków. Chodzi o ocenę proporcji poziomu pobieranych podatków i poziomu usług świadczonych przez państwo. Kiedy podatnik widzi, że za jego podatki minister odbywa wystawne bankiety (nie ma przecież darmowych obiadów), urzędnik rozbudowuje kwestionariusze podatkowe, a on z powodu wzrostu zagrożenia przestępczością boi się wyjść na ulicę, a gdy zachoruje, musi czekać na wizytę u lekarza w ogromnych kolejkach, to nic dziwnego, że ma poczucie niesprawiedliwej wymianie miedzy sobą i państwem. U wielu podatników narasta przekonanie, że obciążenia podatkowe są za duże w stosunku do otrzymywanych w zamian od państwa usług.
Oczywiście bierze się to stąd, że aparat państwowy, tak jak wszelkie instytucje biurokratyczne ma naturalną skłonność do preferowania celów administracji raczej niż celów społeczeństwa. Biurokracja państwowa zajmująca się redystrybucją dóbr jest niewydolna i wydaje zbyt dużo na samą siebie.
Prof. Tadeusz Tyszka
tadeusz.tyszka@adam-smith.pl
* * *
Klasyczne zasady podatkowe
Wg Adama Smitha:

-Poddani powinni przyczyniać się do utrzymywania rządu w jak najściślejszym stosunku do ich możliwości.
-Podatek powinien być określony, a nie dowolny.
-Podatek powinno się ściągać w taki sposób, by podatnikowi było jak najdogodniej go zapłacić.
-Każdy podatek powinien być tak pomyślany, by suma, jaką zabiera z kieszeni ludności, lub do tych kieszeni nie dopuszcza, w najmniejszym stopniu przekraczała kwotę, jaką podatek ten wnosi do skarbu państwa.
Wg Jana Baptysty Say’a:

-Najlepsze podatki, a raczej najmniej złe, są następujące:
-Najbardziej umiarkowane pod względem ilości.
-Te, które pociągają za sobą najmniej ciężarów i nie przytłaczają podatnika bez żadnej korzyści dla skarbu.
-Te, których ciężar jest sprawiedliwie rozłożony.
-Te, które najmniej szkodzą produkcji.
-Te, które raczej sprzyjają, niż sprzeciwiają się zasadom moralności, to znaczy obyczajom pożytecznym dla społeczeństwa.
* * *
Czytaj także:
Dzień Wolności Podatkowej – Manifest Podatkowy
Dr Robert Gwiazdowski – Podatki mają konsekwencje