Ja w ogóle jestem zwolennikiem radykalnych reform wolnorynkowych – zaczął kolejny wątek rozmowy nasz bohater odpytywany przez red. Wróbla w TOK.FM. – to znaczy podniesienia i zrównania wielu emerytalnego… – kontynuował.


Tu nie przerwał, tylko dodał znany wtręt o KRUSie i przywilejach emerytalnych. Okazało się, że całe „wsparcie doświadczeniem i wiedzą z zakresu ekonomii” poszło w las…
Od niedawna bowiem na stronie UPRowców związanych sentymentalnie z partią WiP pojawiały się panegiryki na temat posła Gowina. Co prawda z zasady nie podpisane przez nikogo, ale przygotowujące grunt pod ważną wiadomość lokalną.
A to, że odbyła się seria spotkań pomiędzy przedstawicielami UPR a – „ceniącym UPR” – posłem PO Jarosławem Gowinem i jego współpracownikami. A to, że „UPR chce zachować polityczną samodzielność (łącząc się z partią WiP – przyp.WP), ale może wspomóc inicjatywę posła Gowina doświadczeniem i wiedzą z zakresu ekonomii i idei konserwatywno-wolnorynkowych, być może również pomocą w redagowaniu dokumentów programowych i projektów ustaw”. Aż do erupcji wazeliny typu: „Poseł Gowin ostatnio zyskuje w naszych oczach. A to w czasie rozmów szczerze wyzna nam, że programowo bliżej mu do UPR niż do znacznej części jego własnej partii, a to krytycznie oceni dotychczasowy dorobek rządów PO.” „Zabrzmiał – by tak rzec – wręcz po korwinowemu” – ukoronował panegiryk anonimowy Autor.
Widać jednak, że jeszcze wiele do zrobienia i po kongresie zjednoczeniowym WiP i części UPR będzie to ważne zadanie edukacyjne. Jakiż to bowiem wolnorynkowiec, który deklaruje jako pierwszy symbol wolnorynkowości kontynuowanie przymusu ZUSowsko-OFEskiego tyle, że jeszcze dłużej, tak aby kwota zwracana za czterdzieści lat składek była jeszcze niższa niż obecne strzępy?  Jakaż to wolnorynkowość przebija z chęci wciągnięcia w system ZUS-OFE kolejnych nieszczęśników? Jaka wolnorynkowość przebija z efektów kilku lat rządów, które czynnie wspiera?
Szczęśliwie pochwały w kierunku posła Gowina to tylko anonimowe (bo to i wstyd) kadzenie przedwyborcze i przygotowywanie zwolenników wolnego rynku do ewentualnego sojuszu na wawelskim podwórku. Ogólnopolski twór o roboczej nazwie „Stanisław Gowin-Mikke” nie powstanie, a poseł Gowin będzie mógł spokojnie, bez dziennikarskiego sprzeciwu, na własny rachunek  przedstawiać antywolnościowe i antykatolickie rozwiązania jako radykalne reformy kapitalistyczne i projekty ustaw zgodne z nauką Kościoła Katolickiego.
Co w tym czasie będą robili polityczni przedstawiciele zwolenników wolnego rynku, zobaczymy niebawem.
Wojciech Popiela

9 KOMENTARZE

  1. Mam do autora pewien żal, i wobec tego z przekąsem czytam krytyki autora wobec ostatnich sprawiedliwych, ale mimo to nie stać mnie na szczerą odpowiedź – zbytnio polubiłem autora po wyborach w 2007. Przez zęby przeciska mi się tylko: „Nie masz Pan moralnego uprawnienia”.

  2. Szanowny Panie Wojciechu,
    bardzo mnie Pański tekst rozczarował, bo niestety wydaje mi się, że albo Pan pewnych rzeczy nie rozumie, albo Pan udaje, że nie rozumie.
    Oczywiście, słusznie Pan krytykuje Gowina za tę konkretną wypowiedź.
    Ale reszta – to juz zwyczajne „czepianie się” i to w dodatku niezbyt mądre.
    1. „Z zasady niepodpisane przez nikogo” – proszę uważniej spojrzeć na teksty na stronie to dojdzie Pan do wniosku, że z zasady są podpisane imieniem i nazwiskiem autorów. Niektóre krótkie informacje, które nie mają charakteru publicystycznego, są tworzone przez grupę, nazwijmy ją „zespołem redakcyjnym”. Podpisane jako „redakcja”. Ich autorami są młodzi działacze znani z programu „Młodzież Kontra” koordynowani przez kol.Radka Franczaka. A odpowiedzialność bezpośrednią ponosi za nie Prezes partii.
    2. Gdyby Gowin miał rozsądne poglądy to nie byłby w PO lecz w UPR. Czasem walnie coś idiotycznego ale to nie powód, by nie dostrzegać, że czasem powie też coś rozsądnego. Czy jeśli Gowin zacznie nawoływac do obniżki podatków to też mamy go krytykować ???
    3. Sam był Pan współautorem koalicji 2007 z LPR, który wcześniej głosił stek bzdur wspólnie z Samoobroną. Wie Pan tez doskonale, na czym polegają koalicje i zdaje Pan sobie sprawę, ze koalicje w samorządach lokalnych są konieczne jeśli chce się coś osiągnąć. Tak się akurat składa, że w kwestiach samorządowych w Krakowie postulaty UPR i PO są częsciowo zbieżne. Pańską krytykę w tym względzie wyrażoną określeniami typu „kadzenie przedwyborcze” i „wstyd” odbieram jako przejaw złej woli.

  3. Świetny tekst. Niestety po 20 latach ludzie dalej nabierają się – w sposób cykliczny – na sztuczki tzw. konserwatywnych liberałów, nie rozumiejąc ich rzeczywistej roli – wazeliniarzy obecnego ustroju, z krytyki którego żyją. Co 2 lata grono naiwnych się zmienia. Oczywiście to, ze ci „naiwni” w lwiej części opuszcza nie tylko folwark wiadomego Pana i jego ferajny, ale także koliberalizm w ogóle – już ich nie obchodzi.
    PS: Mam nadzieję, że autor nie kończy z polityką i w przypadku powstania konkurencyjnej dla wiadomego Pana oferty politycznej, przyłączy się do niej 🙂

  4. Czekam, aż zejdzie Pan z kanapy, Panie Xsior. Mam nadzieję, że dożyję tej alternatywy.
    Ponadto, Pan Popiela też może być „agentem”. Wyszkolony w Oficerce, współautor sojuszu z LPR-em, podżegacz i krytyk jedynej urealniającej się siły opozycyjnej wobec ustroju. Idealnie zatarte ślady, świetnie wykonany cel wzniecenia paranoi itp itd. Nie wiem, czy tak jest w istocie, ale to właśnie kwintesencja tego, co Pan mówi, Panie Xsior. Uberparanoja – tak bym to nazwał.

  5. Dalecki to jest mistrz dialektyki. Witczak spotkał się z Kaczyńskim – znaczy się agent pisowski, nic to, że witczakowcy nie poparli JarKacza w wyborach prezydenckich, a zrobił tak JKM. Ale Żółtek w koalicji z PO w Krakowie – bardzo dobrze, bo walczy o wolny rynek w PO.
    Ni cholery tego nie rozumiem (abstrahując od dodatkowych przymiotów wyżej wymienionych panów, takich jak np. przywłaszczenie części zgromadzonych środków przez jednego z panów).

  6. Oni wszyscy Panie Kamilu to agenci. Tylko jeden Mikke sprawiedliwy i tłamszony przez system nie ma co biedak do gara włożyć.
    Ahh ta agentura – gdyby nie oni, już dawno mielibyśmy monarchie z JKM JKM na tronie!

  7. Proszę czytać ze zrozumieniem. – Jeśli JKM jest, to dlaczego WP nie jest? Jeśli ten pierwszy, to i ten drugi może być agentem. Prawdopodobieństwo te same, wedle subiektywnego odczucia każdego może i różne, ale dowody są równie wiarygodne i opierają się na równie mdłych i paranoicznych przesłankach.

  8. A kto napisał że Mikke jest agentem? To zwykły komik nastawiony na reklamę swego (coraz słabszego zresztą) pióra. I tyle.

Comments are closed.