27 marca przeszła nie zauważona 73 rocznica zdobycia przez siły antykomunistyczne Madrytu w 1939 roku. 17 lipca minie 76 rocznica wybuchu antykomunistycznego powstania w Hiszpanii w 1936 roku. To jedne z niewielu zwycięskich starć z najbardziej bestialskim reżimem powinno na trwałe pozostać w pamięci wszystkich zwolenników wolności. Doskonałą okazję ku temu daje kolejne wydanie książki profesora Marka Jana Chodakiewicza „Zagrabiona pamięć. Wojna w Hiszpanii 1936-1939” opublikowane przez wydawnictwo Fronda.



Ukoronowanie upadku imperium hiszpańskiego (trwającego od XIX wieku) było przejecie władzy przez lewice w 1931 roku. Ofiarą nowej władzy stali się katolicy. W ramach antykatolickich prześladowań lewica: zlikwidowała część zakonów, usunęła religie ze szkół, zakazała księżom pracy w edukacji, wprowadziła przepisy wymagające zezwolenia od władz na procesje, karała grzywnami za bicie w dzwony. W prześladowaniach władzy sekundowały media które rozkręciły antykościelną nagonkę. Media oskarżały duchownych o bogactwo, jezuitów o zatruwanie studni, mnichów o porywanie i mordowanie dzieci, zakonnice o perwersje seksualne. Władze przyzwalały też działaczom lewicy na urządzanie pogromów katolików, palenie kościołów.
Po burzliwym okresie rządów centroprawicy od 1933 do 1936 roku, w 1936 roku władze ponownie przejęła lewica (która dzięki ordynacji wyborczej zyskała większość mandatów pomimo tego że miała mniejsze poparcie niż centrum i narodowcy). Zwycięstwo lewicy czerwoni fetowali mordując duchownych, paląc kościoły, grabiąc majątki i zapowiadając rewolucje bolszewicką w Hiszpanii. W ciągu 6 miesięcy po przejęciu władzy lewicowcy zamordowali 330 osoby i spalili 170 kościołów. Policja akceptowała lewicowy terror.
By ratować Hiszpanie przed bolszewickim terrorem armia rozpoczęła antykomunistyczne powstanie. Na czele powstańców staną generał Franco. Przeciw lewicowej władzy opowiedzieli się katolicy, monarchiści, radykalni narodowi rewolucjoniści. Lewicowe władze republiki poparli komuniści, socjaliści, anarchiści, liberałowie (czyli masoneria), nacjonaliści baskijscy i katalońscy. Władzą nad siłami republiki dysponowali komuniści.
W trakcie walk lewicowcy wymordowali 12% duchownych hiszpańskich (24% znajdujących się na terenach rządzonych przez lewicę), Z rąk lewicowych oprawców zginęło 6832 duchownych. Pomimo propozycji oprawców żaden z mordowanych katolików nie wyrzekł się wiary dla ratowania swego życia. Przed śmiercią katolicy byli przez lewicowców torturowani. Lewica skonfiskowała i zamknęła wszystkie kościoły.
Lewicowa tyrania nie ograniczała się tylko do mordowania i niszczenia mienia. Lewica promowała swobodę seksualną, karała więzieniem za schludny ubiór, kolektywizowała własność. Wprowadzanie w życie lewicowych utopii jak zawsze skończyło się głodem.
Komunistyczne władze Hiszpanii były wspierane przez zachodnich intelektualistów, zachodnie elity władzy, media. Poparcie zachodu dla Hiszpanii było owocem doskonałego zinfiltrowania przez sowieckich agentów i propagandystów świata zachodniego. Czerwona Hiszpania za sowieckie poparcie odwdzięczyła się absolutną lojalnością wobec ZSRR i przekazaniem Moskwie całych rezerw złota (wielokrotnie więcej wartych niż sowiecka broń i żołnierze przybyli do Hiszpanii).
W ramach sowieckiego poparcia dla lewicowej tyrani Moskwa wysłała do Hiszpanii Brygady Międzynarodowe. W ich szeregach służyło ponad 32 tysiące oprawców (najwięcej z Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii i USA) nadzorowanych przez NKWD. Wśród nich było bardzo wielu żydów (7758). Nie dziwi więc to że często dla czerwonych bandziorów jeżykiem najlepszym do komunikacji był jidysz. W szeregach Brygad służyli nie tylko sami żydowscy komuniści, ale też i lewicowi syjoniści.
Siły antykomunistyczne wsparło 90.000 ochotników z zagranicy (60.000 Włochów, 20.000 Portugalczyków i 7.000 doskonale wyszkolonych Niemców, 600 Irlandczyków, 200 Francuzów, oraz kilkuset białych Rosjan, Brytyjczyków i Rumunów).
W czasie wojny Papież Pius XI uznał: demoniczny charakter sił lewicowych, zamordowanych przez lewice katolików za męczenników, komunizm za głównego wroga katolicyzmu. Kościół potępił katolików współpracujących z komunizmem, zaangażował się w informowanie o zbrodniach lewicy. Równocześnie papież w 1937 roku potępił w swych encyklikach nazizm i faszyzm.
Dzięki wojnie antykomuniści nie dopuścili do wymordowania przez komunistów milionów Hiszpanów. Powojenne rządy Franco doprowadziły do rozwoju gospodarczego Hiszpanii.
W II RP lewicowy terror poparła KPP, PPS, Bund i lewicowe autorytety moralne. Antykomunistów poparły środowiska katolickie i narodowcy. Władze sanacyjne, lojalne wobec Wielkiej Brytanii, nie poparły generała Franco. Sanacja sprzedawał broń obu stronom, głównie jednak lewicy. 2/3 polskiego eksportu broni było kierowane do Hiszpanii. Rządzący polską spadkobiercy Piłsudskiego tym sposobem w obliczu zbliżającej się II wojny światowej ogołocili polskie rezerwy broni. Podobnie nowa produkcja była kierowana do hiszpańskich komunistów. Sanacyjny eksport broni do czerwonej Hiszpanii doprowadził do tego że sanacyjny „rząd RP tolerował w kraju stworzone i prowadzone przez agentów NKWD centrale handlowe, zajmujące się zakupem broni”.
Po wojnie w Hiszpanii kombatanci Brygad kontynuowali służbę sowietom w szeregach NKWD. Podczas wojny i po niej polskojęzyczni kombatanci robili kariery w ludowej „Polsce” (w Brygadach służyło 5000 polskojęzycznych komunistów). Jednym z nich był komunista żydowskiego pochodzenia Kacman (noszący w PRL nazwisko Kołowski) który dowodził ORMO-wcami przebranym za robotników którzy w marcu 1968 katowali polskich studentów protestujących przeciw komunistycznej dyktaturze
Jan Bodakowski

2 KOMENTARZE

  1. Podczas wojny w Hiszpanii opowiedzenie się po którejkolwiek ze stron to był wybór między dżumą a cholerą. Franco był popierany między innymi przez III Rzeszę i Włochy Mussoliniego a czerwona zaraza wspierana przez ZSRR. W Hiszpanii zrobiono sobie poligon doświadczalny (np niemiecki legion Condor). Obie strony dopuszczały się ludobójstwa. Nieciekawe czasy to były. W każdym razie Hiszpanie lubili wojny domowe, np w XIX wieku było ich kilka…

  2. Trzecia rzesza, Musolini i ZSRR to byla jedna i tama sama banda kierowana przez LO. Hiszpania byla ich poligonem doswiadczalnym , przede wszystkim dobrym rynkiem zbytu na bron i nauke jak mieszac ludziom w glowach. Z tego tez powodu sztucznie powstaly „dwa fronty”. Jednak to byla jak slusznie pan Rea zauwazyl – jedna wielka zaraza. Niestety przetrwala ona do dzisiaj tylko w innej masce. Te niby „rewolucje” w roznych czesciach swiata to nic innego jak kopia Hiszpani z XIX wieku.

Comments are closed.