foto. pixabay.com

Znając setki lat historii stosunków polsko-rosyjskich jestem zaniepokojony naiwnością naszych, wszystkich bez wyjątku, elit politycznych od lewa do prawa poprzez centrum.

Ciągle słyszę deklaracje Rządu i opozycji o konieczności przygotowań do „ewentualnej agresji Rosji” na Polskę, o tym, że Putin „może uderzy”, że „istnieje prawdopodobieństwo” wkroczenia wojsk białoruskich na teren Rzeczypospolitej i że „NATO nas obroni”.

Przez te wszystkie wypowiedzi przewija się element nieokreślonej przyszłości i powątpiewania czy nowy car na Kremlu ośmieli się zaatakować potężne przecież NATO.

Tymczasem zbrodnie, jakich dopuszcza się armia rosyjska obecnie na Ukrainie są wystarczającym dowodem na to, że retoryka gdybania i ufności w siłę sojuszników, jak już w historii nieraz bywało doprowadzi nas do nowej tragedii.

Rząd Polski i Pan Prezydent powinni już teraz powołać Radę Wojenną, budować wzdłuż granic z Rosją i Białorusią zapory przeciwczołgowe i schrony z gniazdami dział moździerzy i karabinów maszynowych.

Prezydent i Premier RP powinni zażądać od USA udostępnienia nam bezpłatnie już w przyszłym tygodniu co najmniej stu dodatkowych najnowocześniejszych myśliwców, pięćdziesięciu wyrzutni antyrakietowych i pięciuset czołgów.

W każdym województwie powinno być lotnisko wojskowe z myśliwcami gotowymi w każdej chwili do startu, oraz co najmniej po trzy zestawy wyrzutni antyrakietowych i przeciwlotniczych.

Nie możemy dopuścić do sytuacji, w jakiej jest obecnie Ukraina, która w trakcie toczącej się już wojny zabiega o samoloty i czołgi!

Miasta w Polsce nie są przygotowane do ochrony ludności cywilnej, bo brak jest schronów przeciw-bombowych. W Bielsku-Białej na przykład przedwojenne schrony, które nadal istnieją są zabarykadowane betonowymi płytami i nie da się tam w ogóle wejść.

Wojna na Ukrainie wykazała, że ochrona mieszkańców dużych blokowisk w piwnicach jest mało skuteczna, gdyż po zbombardowaniu, gdy blok się zawali, to powstaje gruzowisko i te piwnice stanowią pułapkę dla żywych, a nie ochronę.

Gdy Wojsko Polskie będzie posiadało wystarczającą liczbę myśliwców, helikopterów, czołgów i rakiet przeciwlotniczych, to armia USA może nam służyć jako wsparcie, a nie jako główny obrońca, a na Bundeswerę niemiecką w razie wojny z Rosją w ogóle nie należy liczyć, bo oni ruskich się po prostu boją.

Jak najszybciej, biorąc przykład z Ukrainy powinna być uchwalona Ustawa, że po pojawieniu się na terenie Polski pierwszych żołnierzy Rosji lub Białorusi każdy dorosły i zdrowy na umyśle obywatel RP będzie mógł pobrać bezpłatnie z magazynów wojskowych broń palną. Jak Putin uderzy na Polskę, to na uchwalanie nowej ustawy o dostępie do broni będzie już za późno!

Rajmund Pollak

2 KOMENTARZE

  1. „powinna być uchwalona Ustawa, że po pojawieniu się na terenie Polski pierwszych żołnierzy Rosji lub Białorusi każdy dorosły i zdrowy na umyśle obywatel RP będzie mógł pobrać bezpłatnie z magazynów wojskowych broń palną.”
    O święta naiwności i głupoto nieskończona, większość bez wcześniejszego przeszkolenia nie będzie umiała tej broni użyć. Pomijając już konwencje wojenne, o ile kto je będzie przestrzegał, to cywil z bronią jest dla przeciwnika bandytą lub terrorystą i może zostać na miejscu rozstrzelany.
    Ponadto kupa niezorganizowanych ludzi, nawet posiadających broń, nie ma większego znaczenia militarnego. Bez dowodzenia, znajomości choćby elementarnej taktyki i współdziałania zespołowego, mogą robić najwyżej za kulochwyt.

Comments are closed.