Historia pewnego konkursu…

Operetkowa Rada Mediów Narodowych została powołana spec-ustawą w jednym wyłącznie celu: aby – obchodząc obowiązujące prawo – zmienić kierownictwo TVP i powołać nań Jacka Kurskiego

0
Jacek Kurski

Poniżej wklejam – dla zainteresowanych Czytelników – dwie audycje (rozmowy ze mną), poświęcone żałosnej kondycji TVP, pod rządami J. Kurskiego. A także – kulisom oszustw, popełnionych podczas ogłoszonego „konkursu na… Kurskiego”. Wreszcie – co bardzo ważne – przedstawiam w nich przekręty w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie oraz w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia, które bezspornie kompromitują (w świetle zebranych, niepodważalnych dowodów) stan prawa i sprawiedliwości, pod rządami… Prawa i Sprawiedliwości!

Przypomnę, że operetkowa Rada Mediów Narodowych (bo nieumocowana w Konstytucji) została powołana spec-ustawą w jednym wyłącznie celu: aby – obchodząc obowiązujące prawo – zmienić (zgodnie z wolą „naczelnika” i „szeregowego” posła J. Kaczyńskiego) kierownictwo TVP i powołać nań Jacka Kurskiego, co wykonano w styczniu 2016 r. Już w sierpniu 2016 r., w następstwie nieudanej próby odwołania Kurskiego (którą Rada Mediów Narodowych musiała „odszczekać”, na żądanie „naczelnika państwa”) ogłoszono – dla zachowania pozorów (czyli – uniknięcia kompromitacji) – „konkurs” na stanowisko Prezesa TVP . [Ów „konkurs” internauci od razu trafnie nazwali „konkursem na… Kurskiego”.]

Oferty do owego „konkursu” złożyło legalnie około 25 osób; za wyjątkiem samego „faworyta”, J. Kurskiego, który… „nie zdążył”! Został więc – na rozkaz „szeregowego posła” – bezprawnie dopuszczony do „konkursu” i powołany na prezesa TVP nielegalnie!

O tych przestępstwach w „konkursie” opowiedziałem w pierwszej z poniższych audycji; w drugiej jej części, od ok. 41 minuty. [Druga audycja jest tylko uzupełnieniem niektórych szczegółów i można ją pominąć.]

W tym miejscu od razu dodam – wybiegając nieco w przyszłość – że w związku z następującymi okolicznościami:

  1. Wielokrotnym (przez prawie 3 lata) łamaniem prawa przez prok. Monikę Harasim („funkcjonariuszkę” PiS-u, zatrudnioną w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie) i na koniec – umorzeniem tego śledztwa (mimo zebrania bezspornych dowodów);

  2. Oddaleniem mojego zażalenia – bez mojego udziału w sprawie (a nawet – powiadomienia mnie o terminie rozprawy); więc – niejawnie, czyli: z rażącym pogwałceniem Art. 45 ust. 1. Konstytucji RP – przez SR dla Warszawy-Śródmieścia (pod wodzą nowego, „słusznego” Prezesa SR, Macieja Mitery; członka prezydium nowej Krajowej Rady Sądownictwa i jej rzecznika), w osobie orzekającego SSR Marka Krysztofiuka (wyznaczonego przez nowego Prezesa SR; pomimo, że wylosowano także innych sędziów, z jedynego właściwego – do sprawy – II Wydziału Karnego), ten zaś orzeka w innym wydziale (V Wydziale Karnym SR, którego jest też przewodniczącym i który w ogóle nie zajmuje się takimi sprawami; ale orzeka w nim także – po koleżeńsku – sam Prezes SR M. Mitera),

tajemnica śledztwa już mnie nie obowiązuje, w związku z czym PiS nie może – niestety – wsadzić mnie do „pudła”, za ujawnienie zebranych dowodów!

Z powyższych względów, w nieodległym czasie (tj.: najbardziej adekwatnym, czyli podczas… kampanii wyborczej PiS) ujawnię te dowody opinii publicznej! W tym zwłaszcza: nagranie z monitoringu w Biurze Podawczym Sejmu, pokazującego stemplowanie pustych kopert (w których nie było „oferty” Kurskiego), półgodzinny „cyrk” z kompletowaniem donoszonych dokumentów; a wreszcie: jak – i o której godzinie – Kurski tę „ofertę” w końcu złożył, przy okazji przymierzając się do… podrobienia poświadczenia (za zgodność z oryginałem dokumentu), na doniesionym – długo po czasie – faksie (co ostatecznie uczynił – za niego – jeden z „asystentów” Kurskiego) etc. [Sądzę, że będzie to lepszy – dla opinii publicznej – „kabaret”, niż te żałosne, „odgrzewane” kabarety, emitowane przez Kurskiego w nieustannych powtórkach!] Ujawnię także protokół zeznania świadka (urzędniczki biura podawczego), która potwierdziła, iż była nakłaniana do złożenia fałszywych zeznań na policji (przez samego Naczelnika Biura Podawczego Sejmu), zmuszona – także przez owego Naczelnika – do wpisania (w raporcie komputerowym) fałszywej godziny złożenia oferty przez Kurskiego itp. Wreszcie – protokół fałszywych zeznań samego Kurskiego, w prokuraturze!

https://www.youtube.com/watch?v=sTLvyMLWQcc

https://www.youtube.com/watch?v=9F0WYn8rWfQ

Bogdan Czajowski