Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Lady Małgorzata Thatcher Z.Z. górników w Anglii nie uległa, a PremieRŻYca dr Ewa „1 metr w głąb” Kopaczowa uległa Z.Z. górników i podpisała jakieś enigmatyczne i ciemne porozumienie. Co, a właściwie kogo porównywać?
Na temat Thatcher i jej roli w brytyjskiej polityce można by się doktoryzować. Na temat Ewy kłamczuchy, nawet po pijaku mówić nie warto. Obie, to wprawdzie zakłamane hipokrytki – jednak porównanie kalibrów ma się jak wystrzał z armaty do suchych pierdów z miodem…
Dla tych co „wiedzą” o Thatcher z nagłówków jedynie słusznej prasy (i od Michałkiewicza) mały prztyczek:
Owa „żelazna dama”, w trakcie rozprawy z górniczymi (i nie tylko) związkami zawodowymi importowała intensywnie węgiel z kopalni w rządzonej przez „znienawidzonego, czerwonego faszystę” (Jaruzelskiego) Polski. I to w tym samym czasie, gdy nawoływała do gaszenia telewizorów w Polsce, wstawiania świec w oknach, sprzeciwstawiania się stanowi wojennemu etc.
Te same postulaty i żądania, które popierała u polskich związkowców – były jej suspekt u związkowców brytyjskich.
No ale to tylko taki wtręt, bo opisywanie jej przestępczej roli w okupacji Irlandii czy wojnie o Malediwy zajęłoby całą szpaltę.
To się nazywa polityka. I o ile jest mi wiadomym, to premier W.Brytanii jest premierem brytyjskim, premierem rządu J.K.M. Zjednoczonego Królestwa. Każdy premier rządu J.K.M. I jego zadaniem jest bronić, pilnować i zarządzać Dobrem i Racją Stanu BRYTYJSKĄ, a nie jakąkolwiek inną.
I patrzcie moi mili, jak komunistyczne państwo i komunistyczny rząd w ramach jedności internacjonalistycznej pomagali lewicowym i komuszym związkom zawodowym w burżujskim państwie, bo Anglia jest burżujskim państwem, czy nie?. Cóż za wielka hipokryzja lewaków i ciałłacy robotniczych. Żal i szkoda, że Pani Lady Małgorzacie Thatcher nie udało się do końca i całkowicie złamać lewicowej, finansowanej pośrednio przez ZSRR, bezpośrednio przez Libię, i z nazwy katolickiej Irlandzkiej Republikańskiej Armii.
Argentyna sama sobie winna, że podniosła rękę nie na swoją własność. Ostatnia kolonialna wojna XX wieku dla państwa kolonizatorów, dla metropolii zamorskich posiadłości była zwycięska, taki łabędzi śpiew dawnej potęgi imperialnej. Co ciekawe w Argentynie w owym czasie rządziła prawica, rządziła junta wojskowych generałów. A więc wojna była między swymi, wojna wewnętrzna w prawicowym gangu imperialistów i burżujów. A i jeszcze – wojna między heretycką W.Brytanią i katolicką Argentyną; Argentyną gdzie rozkwitała lewacka i wroga nauce Kościoła Rzym.-Katol.: „Teologia Wyzwolenia”; z Argentyną gdzie działał i żył obecny papież Franio I „dzieńdoberek” i nasiąkał herezjami lewicowymi, które obecnie przenosi do Kościoła Rz.-K. i czyni Go co raz bardziej słabym i bezbronnym.
Pozdrawiam i życzę udanego dnia i dobrego tygodnia.
Bardzo trafne spostrzeżenia. Parafrazując możnaby stwierdzić np. o Adolfie Hitlerze: To się nazywa polityka. I o ile jest mi wiadomym, to kanclerz Niemiec jest kanclerzem niemieckim, kanclerzem III Rzeszy Niemieckiej. I jego zadaniem jest bronić, pilnować i zarządzać Dobrem i Racją Stanu NIEMIECKA, a nie jakąkolwiek inną.
Żal i szkoda, że Panu Generałowi Jaruzelskiemu nie udało się do końca i całkowicie złamać lewicowej, finansowanej pośrednio przez USA i z nazwy katolickiej Solidarności.
Polska sama sobie winna, że podniosła rękę nie na swoją własność. Przedostatnia kolonialna wojna XX wieku dla państwa kolonizatorów, dla metropolii była dzięki sowieckiemu wsparciu zwycięska, taki łabędzi śpiew dawnej potęgi. Co ciekawe w Polsce w owym czasie rządziła prawica, rządziła junta wojskowych generałów.
Etc. etc. …
W Polsce w latach 1980/1990 oficjalnie rządziła LEWICOWA junta generałów z nadania i za pozwoleniem KC KPZR z Kremla w Moskwie, w Rosji Sowieckiej zwanej dla niepoznaki Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich. Wielki działacz socjalistyczny z NIEMIECKIEJ narodowo SOCJALISTYCZNEJ PARTII PRACY (z niemiecka i w skrócie NSDAP) austrijakożyd Hitler Adolf, jak przystało na lewicowego działacza walczył o lepszy byt germańskiego ludu pracującego niemieckich i tylko niemieckich miast i wsi, oczywiście, jak to u lewicy kosztem innych. I w tym momencie jest problem, bo śmiał podnieść rękę, zarządzaną przez jedynie mądry i wybrany naród, na Jedyną i Wielką Ojczyznę Proletariatu – ZSRR, jak to w gangu lewicowych idei bywa, chodziło o podział wpływów i władzę oraz śmiał podnieść drugą rękę na lewicowy i mocno kapitalistyczny zarazem, naród najlepszy z najlepszych. I spotkała go kara, jak i cały ogłupły niemiecki naród za uleganie lewackim mrzonkom.
Comments are closed.