Urząd Skarbowy w Skarżysku-Kamiennej złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego między innymi na usiłowaniu wyłudzenia zwrotu podatku VAT przez pięć firm. W sprawie pojawia się nazwisko Grzegorza Drewnowicza, męża posłanki Platformy Obywatelskiej, szefowej tej partii w Świętokrzyskiem Marzeny Okły-Drewnowicz. – ustaliło „Echo Dnia”.



Pismo wraz z liczącymi około 250 stron załącznikami trafiło do Prokuratury Rejonowej w Skarżysku w środę, 14 listopada. Zawiadomienie dotyczy grupy pięciu firm, co do których – zdaniem „skarbówki” – istnieje podejrzenie, iż chciały wyłudzić zwrot podatku VAT.
„Lewe” faktury od Venus
Mechanizm tego procederu był prosty. – Jedna z firm wystawiała puste faktury za roboty budowlane i inne usługi, które nie zostały wykonane. Pozostałe cztery firmy przedkładały faktury urzędowi skarbowemu w celu zwrotu podatku – mówi Jerzy Kutera, szef Prokuratury Rejonowej w Skarżysku-Kamiennej.
„Skarbówka” zakwestionowała faktury na łączną kwotę ponad 3,5 miliona złotych. – Zwrot podatku VAT, który by przysługiwał od tej sumy, wynosi ponad 748 tysięcy złotych – dodaje prokurator Kutera.
Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że „lewe” faktury miała wystawiać firma Venus Media. Jej właścicielem jest Grzegorz Drewnowicz, mąż posłanki Marzeny Okły-Drewnowicz, przewodniczącej Platformy Obywatelskiej w Świętokrzyskiem. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się także, iż faktury wystawiane były między innymi dla znanych skarżyskich firm działających w branży deweloperskiej oraz sportowo-rekreacyjnej.
Byłem głupi
Skontaktowaliśmy się z Grzegorzem Drewnowiczem. – Sprawa jest w toku i nie chcę się wypowiadać. Nie wiem nic o zawiadomieniu do prokuratury. Mimo że poniosę konsekwencje, bo poniosę, to nie ulega wątpliwości, idę w kierunku wyjaśnienia tego wszystkiego. Swoje przeszedłem. Byłem głupi – przyznaje Drewnowicz.
– Żona o niczym nie wiedziała. Musiałem jej jednak o tym powiedzieć, bo widziała, że przez kilka miesięcy byłem psychicznie załamany. Była zszokowana, dlatego doszło do separacji między nami. Nie jest łatwo mi o tym mówić. Ale robię to, bo chcę pomóc żonie i dzieciom. Oni są dla mnie najważniejsi, świat się przede mną skończył – dodaje Grzegorz Drewnowicz.
O niczym nie wiedziała
Posłanka Marzena Okła-Drewnowicz mówi, że o problemach męża dowiedziała się niedawno. Jak podkreśla, nigdy nie angażowała się w jego interesy i nie pomagała mu.
– Siedem lat temu złożyłam pozew o rozwód, ale mój adwokat powiedział mi, że ze względu na dobro małoletnich dzieci, sąd nam nie da rozwodu. Od tego czasu mamy z mężem rozdzielność majątkową. Poza dziećmi nic nas nie łączy. Obecnie jesteśmy w separacji orzeczonej przez sąd, która jest zgodna z moim sumieniem. W myśl porozumienia zawartego przed sądem wspólnie opiekujemy się i wychowujemy dzieci. Są to sprawy dla mnie bardzo bolesne, dlatego trudno mi o nich mówić – mówi Okła-Drewnowicz….
Źródło: echodnia.eu