Organizacja przedstawia wstępne założenia programu, mającego uchronić nas przed kolejnymi kryzysami.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy wydaje się być równie kompetentny w kwestiach finansów, jak WHO w kwestii świńskiej grypy. Pomysłem instytucji, ratującej obecnie Grecję z objęć ekonomicznego absurdu, jest wprowadzenie dwóch nowych podatków. Pierwszy z nich miałby być opłatą początkową (o ustalonej, sztywnej wielkości). Druga składka byłaby już standardowym narzutem na zysk banku, czy innej instytucji finansowej. Dlaczego nazwano to „składką”? Uzyskane w ten sposób środki odkładane byłyby na oddzielnym funduszu, który w momentach kryzysowych wyciągałby finansjerę z tarapatów.
Projekt jest wielokrotnie (w tym przypadku dwukrotnie: dwa podatki, więc dwukrotnie; przy trzech byłby pewnie trzykrotnie) pozbawiony sensu. Chęci uniknięcia dalszych bankructw poprzez dalsze obciążanie firm podatkami nie należy w ogóle komentować. Z życia wiemy, że aby ktoś nie poszedł z torbami powinno się… pozbawiać go środków w większym tempie. Teza logicznie nie do zbicia. Jednak większe niebezpieczeństwo tkwi w idei samego funduszu stworzonego po to, by ratować bankrutów. Każdy racjonalny finansista, mając świadomość, że podatek jest formą ubezpieczenia się od głupich decyzji, poczuje się zachęcony do podejmowania zbyt ryzykownych działań. I o ile wcześniej niektórych przedsiębiorstw nie trzeba było ratować, gdyż były dobrze zarządzane, o tyle teraz tylko idioci będą rozsądnie prowadzić swoje firmy. W końcu za coś regularnie płacą. Za ostateczne zwolnienie z myślenia tym razem.
Cel, jakim jest spłaszczenie cyklu koniunkturalnego, na pewno nie zostanie takim krokiem osiągnięty. Równolegle jednak, wejdą w życie nowe regulacje wiążące instytucjom finansowym ręce przy gospodarowaniu „własnym” (pożyczonym w istocie) kapitałem. Taki legislacyjny miks nie dopieści zapewne naszej wygórowanej potrzeby bezpieczeństwa, a zamienić może światową gospodarkę w krainę wiecznej depresji.
Szymon Nowaczyk
Strona Autora: http://neteor.blogspot.com

1 KOMENTARZ

Comments are closed.