Jak donosi CNBC, w najbardziej prestiżowym hotelu świata – Emirates Palace – dokonała się złota rewolucja. Pomysł, który zapewne znajdzie swoje miejsce w encyklopedii.

Przedsięwzięcie banalne i proste w realizacji, ale pierwsze i idealnie wpisujące się w kryzysowe zawirowania na rynkach finansowych. Thomas Giessler, niemiecki przedsiębiorca, zaproponował bankomat wypłacający złote sztabki i monety. Urządzenie o wdzięcznej nazwie Gold to Go pozwala poczuć się bezpiecznie z twardą walutą w kieszeni o każdej porze dnia i nocy. Chcesz szybko zainwestować w złoto? Nie ma problemu: jedno-, pięcio- lub dziesięciogramowe sztabki wyjmiesz od ręki z maszyny pokrytej 24 karatowym złotem. Urządzenie jest połączone on-line do bieżących notowań złota.
Z technologicznego punktu widzenia nie jest to rewolucja na miarę pojawienia się bankomatu w latach 60’. Jednakże, jest to moim zdaniem symboliczny moment w którym pieniądz powraca do swojej wielowiekowej, naturalnej formy – złota. Jest jeszcze w tym wydarzeniu moment na przyjemności. Jak już zakupimy pierwszą sztabkę złota (gold bar – z angielskiego), wówczas możemy cieszyć się jej blaskiem przegryzając szwajcarską czekoladą z tabliczki (chocolate bar). To właśnie czekolada przyczyniła się do wynalezienia bankomatu. Pierwszy bankomat pojawił się w oddziale Barclays Bank w Londynie 27 czerwca 1967. Wynalazca bankomatu, John Shepherd-Barron, wpadł na swój pomysł obserwując automat do wydawania czekolady. Jak widać centrum finansów przesuwa się z Londynu na bliski wschód …
Urządzenie w hotelu ma wymiar praktyczny. Sądzę, że obsługa hotelu, w rozliczeniu za 1 noc w 3 osobowym apartamencie, z chęcią przyjęłaby zamiast 10.000 USD (8 uncji złota) 25 dziesięciogramowych sztabek … A dla specjalistów od nieruchomości (pozdrawiam) mam jeszcze inną ciekawostkę – wybudowanie hotelu Emirates Palace kosztowało około 2,5 mln uncji 24 karatowego złota (3 mld USD)!
Damian Kot

2 KOMENTARZE

  1. U nas pewnie będzie racjonalizacja wynalazku – wrzucasz złoto a dostajesz…

Comments are closed.