„Polska chce wzmocnić jeszcze bardziej rolę rodziny” – zapowiadał nasz ulubiony premier.

W ramach umacniania socjalizmu rząd ogłosił, że będzie w naszym imieniu pożyczał pieniądze i rozdawał według swoich pomysłów, potrącając prowizję i załatwiając swoje interesy, w tym utrzymanie się przy korytku.

Schemat już znany, lepiej z czasów tow. Gierka. Klasyka gatunku: najpierw euforia, później depresja. Rodziny zapłacą.

Ale jest jeszcze coś. Słodki gest dla Big Pharma. Ciekawe czy bezinteresowny?

Oto „GW” donosi:

„Pozostałe założenia Nowego Polskiego Ładu dla rodzin zakładają:
(…)
darmowa szczepionka przeciwko wirusowi HPV,
(…)”

W analizie prawnej na temat szczepień na HPV czytamy:

„(…) nie sposób nie zauważyć, iż zasadniczy komunikat płynący z programu sprowadza się do utożsamieniu szczepienia z przeciwdziałaniem nowotworowi podczas gdy szczepienie przeciwko HPV jest przede wszystkim szczepieniem przeciwko chorobie przenoszonej drogą płciową.

(…) pozytywne przedstawianie decyzji o odłożeniu kontaktów seksualnych w ogóle nie znajduje się na mapie przewidywanych działań w zakresie profilaktyki pierwotnej HPV, czyli jednej z najczęstszych, jeśli nie najczęstszej, spośród chorób przenoszonych drogą płciową.

Znajduje się na niej za to wyłącznie instruktaż dotyczący stosowania środków antykoncepcyjnych kierowany do dwunastoletnich dzieci, gdyż właśnie taka jest populacja docelowa programu”

(Za: https://ordoiuris.pl/rodzina-i-malzenstwo/watpliwosci-wokol-warszawskiego-programu-szczepien-przeciwko-hpv-analiza-ordo )

Ponieważ komentarz do tego punktu „Nowego Ładu” obrażałby inteligencję czytelników, niech za podsumowanie posłuży ponownie cytat z „bocca della verita” Morawieckiego:

„Polska chce wzmocnić jeszcze bardziej rolę rodziny.”

I pytanie: serio nikt nie wziął w łapę za to, że podatnicy będą za te szczepienia płacić?

Albert Zak