Raport MAK jest na razie tajny. Czarne skrzynki znajdują się jeszcze w Moskwie, a wrak polskiego samolotu w Smoleńsku. Media rosyjskie oskarżały bezpodstawnie polskich pilotów. Zaniedbania rosyjskiego śledztwa przedstawiałem już niejednokrotnie na portalu Prokapitalizm.pl od kilku miesięcy.


Byłem niekiedy  krytykowany za moje hipotezy, ale gdy w internecie znalazłem wnioski zbieżne z moimi hipotezami, to postanowiłem, że temat przyczyn katastrofy polskiego samolotu pod Smoleńskiem z dnia 10,04.2010 roku warto zbadać w najdrobniejszych szczegółach. Hipoteza inżyniera, czy publicystów może być przyjmowana z krytycyzmem i wątpliwościami, gdyż bardziej wiarygodne są opinie specjalistów z dorobkiem naukowym. Nikt nie powinien zatem kwestionować opinii profesora fizyki.
Takim odważnym naukowcem, który nie bał się wypowiedzieć w sprawie tragedii pod Smoleńskiem z dnia 10 kwietnia b.r. jest prof. doc. dr fizyki Mirosław Dakowski. Miałem ten zaszczyt przeprowadzenia wczoraj rozmowy telefonicznej z tym wybitnym naukowcem i otrzymałem zgodę na opublikowanie zawiadomienia, jakie skierował do Prokuratora Generalnego RP pan profesor w dniu 3 października 2010r.
Rajmund Pollak
Poniżej przedstawiam treść zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, wystosowanego przez prof.doc. dr fizyki Mirosława Dakowskiego :
*  *  *
„Warszawa, 2010-10-3
Prokurator Generalny Andrzej Seremet
Prokuratura Generalna
ul. Barska 28/30
02-316 Warszawa
Sprawa:
Katastrofa przy lądowaniu samolotu Tu 154 M na lotnisku Siewiernyj dn. 10 kwietnia 2010 r
Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

Realizując społeczny obowiązek zawiadomienia organów ścigania o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu zawarty w art. 304 § l k.p.k. oraz realizując obowiązek prawny zawarty w art. 240 § l k.k. który stanowi:„Kto, mając wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu albo usiłowaniu lub dokonaniu czynu zabronionego określonego w art. 118, 118a, 120-124, 127, 128, 130, 134, 140, 148, 163, 166, 189, 189a § 1, art. 252 lub przestępstwa o charakterze terrorystycznym, nie zawiadamia niezwłocznie organu powołanego do ścigania przestępstw podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”informuję, że:
1). Jako profesor zwyczajny fizyki, zajmujący się zawodowo oraz jako dydaktyk dynamiką ruchu i prawami zachowania (pędu, momentu pędu itp.), a także wytrzymałością materiałów, wykonałem i posiadam obliczenia wykazujące, że przyspieszenia przy zetknięciu się z ziemią czy drzewami kadłuba samolotu wynosiły od 0.4 – 4 g (g – przyspieszenie ziemskie), co czyni skrajnie nieprawdopodobnym, przy ujawnionym sposobie zetknięcia kadłuba z przeszkodami, zejście śmiertelne wszystkich osób na pokładzie w trakcie i na skutek hamowania. Niemożliwe też było, przy ewentualnej utracie kawałka skrzydła znanej wielkości na wysokości paru metrów, wykonanie przez płatowiec pół-beczki nad gruntem.
2). Kadłub, traktowany w obliczeniach jako rura, głównie z duralu wzmocniona żebrami, musiał przy ślizganiu się po zagajniku pozostać w całości, lub rozpaść się na dwie, najwyżej trzy części. Rozpad jego na dziesiątki tysięcy części jest sprzeczny ze znaną z mechaniki wytrzymałością materiału kadłuba. Wskazuje to na PEWNOŚĆ, iż rozpad kadłuba nastąpił z innych przyczyn, łatwych do jednoznacznego znalezienia.
3). Wykonane obliczenia, na podstawie ujawnionych zapisów ścieżki dźwiękowej z czarnej skrzynki, wskazują na różne, wahające się i zmienne prędkości płatowca w powietrzu (przykładowo np. 59 km/h lub 158 km/h; jest to sprzeczne z zasadą zachowania pędu), przy katalogowej minimalnej możliwej prędkości Tu 154 w stabilnym locie rzędu 270 km/h. To jest jednoznaczny, pewny dowód, iż osoby czy firma przekazująca stronie polskiej te zapisy, fałszowała oryginalne zapisy skrzynki.
Prawa fizyki, jak i prawa logiki, obowiązują bezwzględnie. Nie da się ich zmienić, bo są to prawa natury; stoją one ponad „prawami” geo-polityki czy socjologii.
Proponuję Prokuraturze udział mój i znanych mi specjalistów z mechaniki i dynamiki ruchu oraz elektroniki i informatyki (w dziedzinie trajektorii 3D) w części merytorycznej śledztwa smoleńskiego. Strona polityczna nas nie interesuje.
Mirosław Dakowski,
profesor zw. fizyki, dr hab.”

6 KOMENTARZE

  1. W odróżnieniu od wydz.humanistycznych, na „ścisłych” wielu przyzwoitych ludzi magło zostać profesorami! Dziękuję za zamieszczenie tej informacji.

  2. „Prawa fizyki, jak i prawa logiki, obowiązują bezwzględnie. Nie da się ich zmienić, bo są to prawa natury; stoją one ponad „prawami” geo-polityki czy socjologii.”
    Oj, te prawa są i obowiązują. Wykładał je np. Hobbes. Problem w tym, że demokratyczne państwa ucięły dyskusje na tematy polityczne w sposób ubliżający nauce. Prawa socjologiczne istnieją także – i to nawet wykładalne w matematycznej formie.

  3. Szkoda mi tego prokuratora, jakoś będzie musiał odmówić, tylko jak? Może lepiej pozostać przy rosyjskiej wersji, że to leciała kaczka i rozbiła się o drzewo – Nu sztoż takoje? Bywajet`

  4. – nie jest możliwe by pracujący silnik po uderzeniu o ziemię pozostał nienaruszony (tak jak wszystkie trzy)
    – nie jest możliwe ugaszenie 11 (?) ton paliwa lotniczego jedna „sikawką” (jak w relacji video)
    – nie jest możliwe by 11 (?) ton paliwa lotniczego nie zostawiło śladów na rozbitym kadłubie ( jak na dostępnych zdjęciach)
    wniosek – nie było paliwa
    – nie jest możliwe by piloci nie reagowali ustnie że coś dzieje się nie tak (jak na stenogramach)
    – itd.itp.

Comments are closed.