31 maja 2012 roku w Muzeum Niepodległości w Warszawie gościł z wykładem amerykański historyk polskiego pochodzenia – prof. Marek Jan Chodakiewicz. Spotkanie odbyło się w ramach warszawskiego klubu tygodnika „Najwyższy Czas!”. Zapraszamy do obejrzenia relacji z tego spotkania, przygotowanej przez naszego reportera, Marcina Janowskiego.
 


6 KOMENTARZE

  1. Co wlasciwie ten pan chcial powiedziec? Gdybysmy porownali „wolnego” Yankesa z talia plastikowych kartek zasuwajacego w prywatnej piekarni u Meksyka na Grinponcie bez jakiejkolwiek umowy z „niewolnym” bo pracujacym w panstwowej (?) firmie Finem czy Norwegiem to ktory ma sie lepiej i zyje socjalnie bezpieczniej?

  2. Chodzi o to, żeby inni pracowali w fabrykach należących do polskich prywatnych przedsiębiorców. A Polacy mieli własnośc i nie szwendali się po świecie za chlebem.

  3. 90 % fabryk w PRL bis jest – przynajmniej w zalozeniu – w rekach polskich prywatnych przedsiebiorcow. Poza tym Panie Marcinie praca w duzej fabryce w PL nalezacej do Szwajcara czy Niemca poznacza dostep do rynku zbytu w strukturze centrali. Co tez ma swoje plusy. Polacy „szwendaja” sie po swiecie bo wielu naiwnie mysli, ze w fabryce gumiakow we Wloszech zarobi wiecej niz w fabryce prezerwatyw w Polsce. Akurat o tym sie nie mowi, ale istnieje duzy trend do powrotow do Pl. Lepsza praca w magazynie za 2 tys zl niz zasilek w DE 360 euro. A najwiecej gardluja jak to jest zle pracowac w PL ci, co w UK siedza na zasilkach i nic nie robia. Temat wcale nie jest taki prosty w XXI wieku jak sie wielu wydaje, w tym panu profesorowi.

  4. Dlatego własnośc prywatną należy upowszechniac! Żebyśmy mieli zasobny naród a nie zbiorowisko pracowników najemnych.

  5. Bo każda władza chciała mieć z obywatela PAROBKA!
    Bo takich łatwiej golić na 80% dochodu (podatek doch. - 19%, Vat – 23%, ZUS, podatek gruntowy, użytkowanie wieczyste, Cit, akcyza i inne )
    Bo takie paroby, za swoje plewy, nie wykształcą dzieci w poważnej szkole, będą mieszkać byle jak i byle gdzie, sprzedając głos w wyborach za flaszkę wódki!

Comments are closed.