Dziennik „Rz” informuje o miliardach dolarów, jakie spływają do Izraela z … Kajmanów. Stanowią one około 6,6 proc. wszystkich inwestycji zagranicznych jakie płyną do Izraela.

Najwięcej, jak dotąd, inwestują Stany Zjednoczone oraz Holandia. Kajmany wyprzedziły m.in. Kanadę, Singapur, Luksemburg, Szwajcarię, Wielką Brytanię, Szwecję i Francję. Może nie byłoby w tym niczego nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że Kajmany uchodzą za jeden z rajów podatkowych, które to raje potępiane są przez wiele państw, zwłaszcza tych, w których podatki utrzymywane są na wysokim poziomie. Zarejestrowanych jest tam ponoć 100 tys. firm.

Rzecznik Banku Izraela, pytany o konkretne nazwy kajmańskich inwestorów, odmówił odpowiedzi. Stwierdził jedynie – co cytuje „Rz” – że są to duże i znane firmy, „których nazwy nie są zazwyczaj łączone z Kajmanami”. Brzmi dość tajemniczo, choć nie można wykluczyć, iż mogą to być np. firmy typu JP Morgan czy Goldman Sachs.

Okazuje się, że ze wsparcia z Kajmanów Izrael korzysta już od lat, a w 2012 roku trafiło do tego kraju prawie 9 mld dolarów, co stanowiło 11,6 procenta wszystkich inwestycji zagranicznych.

W

1 KOMENTARZ

  1. Jest wolny rynek? Jest! Sami go tutaj na sile promujecie. Jak jest wolny rynek to kazdy moze na Kajamnie zalozyc firme i inwestowac gdzie chce. Ze akurat wali do US-raela to co? W koncu USA to tez Izrael tylko na wygnaniu. Holandia? W czyich rekach jest ten kraj? W tych samych co USA, Niemcy, Polska i tak dalej- czyli w lapkach chazarow. Idea Wielkiego Izraela jest od dawna realizowana, stoi o tym w Ksiedze Daniela, trzeba tylko poczytac. Czekamy na (nie)ciekawe czasy…

Comments are closed.