Na Onet.pl czytamy, jak w praktyce wygląda „liberalizm” a’la Platforma Obywatelska…
„Eksperci formy doradczej Deloitte spodziewają się w najbliższym czasie nasilenia kontroli skarbowych. Ich zdaniem w taki sposób władze skarbowe będą chciały wypełnić lukę w budżecie. Deloitte szacuje, że z tytułu podatku od dochodów firm w tym roku wpłynie około 8 do 9 mld zł mniej niż zakładano przed nowelizacją.
Tomasz Konik z Deloitte uważa, że nasilone kontrole skarbowe mogą być sposobem na łatanie dziury budżetowej. Z tego powodu można spodziewać się, że kontroli będzie więcej i będą ostrzejsze niż do tej pory.
Inny ekspert, Tomasz Nierobisz zwraca uwagę, że fiskus może zainteresować się nowymi, dotąd niesprawdzanymi obszarami działalności przedsiębiorstw.
Ekonomiści podkreślają jednocześnie, że przedsiębiorcy w starciu ze skarbówką nie są bezbronni i w razie konfliktu mogą wykorzystywać narzędzia, jakie daje im ordynacja podatkowa oraz dyrektywy Unii Europejskiej…”
Od redakcji: Nagle okaże się, że lekarstwem na etatyzm „liberalnej” PO jest „liberalizm” socjalistycznej UE… Paranoja goni paranoję…