Tadeusz Syryjczyk: Ludzie Kiszczaka nie blokowali reform

W 1992 roku nie było pewnego problemu, który wystąpił w 2000 roku, tzn. że reprywatyzujemy także dla osób, które aktualnie mieszkają za granicą, a były obywatelami polskimi w chwili utraty majątku. To jest duża część uchodźctwa żydowskiego

5
Tadeusz Syryjczyk (foto. Prokapitalizm.pl)

Władza hucznie obchodzi XXX rocznicę zgniłego kompromisu przy „okrągłym stole”. Trwają wyścigi na to, kto był ważniejszy, kto ostrzej stawiał się czerwonym, kto był agentem mniejszym, a kto większym… W 2010 roku nasz portal przeprowadził wywiad z jedną z czołowych postaci rządu, który powstał po „okrągłym stole” – Tadeuszem Syryjczykiem. Żeby nikt nam nie zarzucił, że nie przyłączamy się do „wielkiego świętowania” z Bolkiem, Lolkiem, Tolą i Balbiną 😉 , postanowiliśmy przypomnieć ten wywiad. Przy różnych sympatiach czy antypatiach do p. Syryjczyka, wydaje nam się, że mówi on sporo ciekawych rzeczy o tzw. transformacji ustrojowej. Polecamy!

Tadeusz Syryjczyk, minister przemysłu w rządzie Tadeusza Mazowieckiego w latach 1989-90, oraz minister transportu i gospodarki morskiej w latach 1998-2000, działacz Krakowskiego Towarzystwa Przemysłowego mówi dla Prokapitalizm.pl o:

– o początkach tzw. transformacji ustrojowej,
– o barierach i zaniechaniach w ówczesnych działaniach reformatorskich,
– o środowisku politycznym w którym przez wiele lat działał,
– o tym, co dziś należałoby jeszcze zrobić dla poprawy sytuacji gospodarczej,
– o największych zagrożeniach dla kapitalizmu…
 

Wersja tekstowa wywiadu – fragmenty…

„Jeśli chodzi o otoczenie rządowe – Balcerowicz, Dąbrowski, to oni myśleli podobnie jak ja, mieliśmy wspólne intencje. Największe zderzenie idei z rzeczywistością polegało na tym, że większość ludzi dobrej woli, także zasłużonych dla opozycji nie bardzo rozumiała czym jest kapitalizm i nie zdawała sobie sprawy z tego, że niektóre rozwiązania są zbędne. Np. debata o tym, czy można znieść rozdzielnictwo papieru i wprowadzić ceny rynkowe na papier. Wielu wtedy mówiło, że „przecież kultura upadnie”. Takich spraw było mnóstwo. Widać było, że wielu ludzi nie rozpatrywało intelektualnie kwestii kapitalizmu w ogóle… Nie zdawali sobie sprawy, że rynek, zwłaszcza w takich sytuacjach, bardzo szybko doprowadza do społecznej równowagi… „

„W PZPR było jednak trochę ludzi, którzy rozumieli, że socjalizmu już nie ma… Wilczek, Jastrzębski, których ściągnął Rakowski, byli „ciałem obcym” w tym układzie, ale on im dał prawo do robienia pewnych rzeczy i w końcu jakoś to wszystko poszło… „

„Kiszczak i jego ekipa nie przeszkadzali w reformowaniu kraju. W klubie PZPR panowało przeświadczenie: „Niech ktoś wreszcie te reformy zrobi”…”

„Środowiska, które teoretycznie popierały reprywatyzację, nie chciały przystać na rozwiązania będące w zasięgu ręki, bo wierzyły, że będą lepsze…. W 1992 roku nie było pewnego problemu, który wystąpił w 2000 roku, tzn. że reprywatyzujemy także dla osób, które aktualnie mieszkają za granicą, a były obywatelami polskimi w chwili utraty majątku. To jest duża część uchodźctwa żydowskiego, tj. Polonia amerykańska. Uważałem i mój rząd też, że trzeba to uszanować…. Jednak ustawa przeszła w kształcie, że ma dotyczyć tylko tych, którzy dziś są obywatelami polskimi. I prezydent Kwaśniewski z tego powodu jej nie podpisał…”

„Moje wrażenie jest takie, że w środowiskach prawicowych, liberalnych panuje niesamowite sekciarstwo i w zasadzie nie udaje się nigdy uzgodnić czegoś, co by przeszło. Tym bardziej, że gdyby przeszło, to łatwiej jest potem dokonywać uzupełnień…”

„Gdyby dziś doszli do władzy wolnorynkowcy z krwi i kości i gdyby mieli wolę działania i oparcie w parlamencie, to parę rzeczy da się zrobić. Górnictwo np. można sprywatyzować. Jeszcze parę rzeczy da się zrobić bez większego wysiłku ustawowego, choć przy dużej wrzawie. Np. „Bogdankę” udało się sprywatyzować. Inne kopalnie też by się dało. Tylko, że trzeba mieć odwagę  pokonać opory polityczne… Dokończenie prywatyzacji to największy problem…”

„Mamy do czynienia z zagrożeniem dla kapitalizmu natury intelektualnej. Jest mianowicie nawrót myślenia, że jest kryzys kapitalizmu, a nie kryzys w kapitalizmie… Co do Polski, to widzę mniej zagrożeń dla rynku i konkurencji, choć i tu jest za dużo biurokracji, ale bardziej niepokoi mnie narastanie długu. To jest poważne zagrożenie…”

Rozmawiał Paweł Sztąberek

Cały wywiad na ProkapTV (33 minuty)

5 KOMENTARZE

  1. Ten męt chyba liczy na to , że ludzie mają pamięć dobrą , ale krótką.
    Czy ów słynny Wilczek był naprawdę tak wielkim miłośnikiem kapitalizmu? Rozlużnienie przepisów służyło przede wszystkim uwłaszczeniu komunistów . Kiedy przestało być potrzebne szybko zostało zlikwidowane . Czy kapitalizm nie jest przede wszystkim własnością. Co ta żulia zrobiła by upowszechnić własność ? To powinno być podstawowym pytaniem .

  2. Pana decyzja odnosnie Zarnowca podobala mi sie,ale zgoda na przekret stulecia w postaci uwlaszczenia narodu poprzez gielde i sprzedaz papierow tzw.swiadectw udzialowych po 20 zl,to blad za,ktory do dzis placimy.Czy prywatne jest lepsze od panstwowego?Widac tylko u nas.

Comments are closed.