Jeśli ktoś by myślał, że sytuacja w UPR się znormalizowała, jest w błędzie. W sobotę, 9 stycznia br. odbyło się posiedzenie Rady Głównej tej partii. Trudno dopatrzyć się gdziekolwiek jakichś konstruktywnych wniosków z tych obrad. Zaglądając jednak na forum Frizona.pl oraz na blog p. Janusza Korwin-Mikke dostrzec można pewne odpryski z posiedzenia. Poniżej zamieszczamy dwa różne głosy opisujące to samo wydarzenie.
Relacja z Frizony:
„Piłeś-nie obraduj” jako slogan brzmi marnie. Co jednak zrobić skoro to hasło najlepiej opisuje obrady Rady Głównej UPR. Słynący z miłości do mocnych trunków Tomasz Dalecki w towarzystwie kolegów z „Żubrówki”  w gronie kolegów dodawał sobie odwagi przed obradami Rady Głównej. Skutek można było obejrzeć na posiedzeniu. Pijani Dariusz Wodnicki i Stanisałw Żółtek oraz zalany w pestkę Tomasz Dalecki bełkotali coś bez ładu i składu. Na szczęście, cała wesoła grupko, już wkrótce mamy nadzieję żegnaj! Smutne jest, że wielbiciele osoby JKM nadal widzą siebie jako najlepszych przywódców UPR. Interesujące jest też, że gdy Dariusz Wodnicki zdołał nieco wytrzeźwieć spisał swoje przemyślenia, które JKM w ramach tradycyjnego już nie interesowania się UPR natychmiast zamieścił na swoim blogu.”
Relacja z blogu JKM:
„Właśnie zakończyła obrady Rada Główna UPR. W wyniku głosowania popleczników malwersanta Witczaka zostałem zawieszony w prawach członka Rady Głównej UPR. Co prawda jestem w bardzo doborowym towarzystwie, gdyż wraz ze mną zawieszono prawie wszystkich uczciwych członków UPR:
Jacka Boronia
Michała Biegałę
Stefana Kramarskiego
Andrzeja Pacieja
Krzysztofa Pawlaka
Macieja Sieranta
Tomasza Skórę
Stanisława Żółtka
Pawła Bogdanowicza
Roberta Maurera
Wszyscy ww. dopominali się, żeby złodzieje Witczak i Grocki oddali pieniądze, które przywłaszczyli sobie z kasy UPR. Niestety, większość w RG mieli zwolennicy złodziei, więc ci, którzy są uczciwi, zostali zawieszeni przez popleczników malwersantów w UPR, a w Radzie Głównej i Konwentyklu zostali sami zwolennicy rozwalenia naszych struktur.
Dariusz Wodnicki
jeszcze Prezes Oddziału Stołecznego UPR
jeszcze członek RG UPR”
Nie jest w tym momencie ważne, która relacja jest prawdziwa. Pierwsza jest anonimowa, nosząca znamiona pomówień, druga podpisana, choć poniżej jakiegokolwiek poziomu. Po prostu żenada… Ciekawe też, dlaczego pan Janusz Korwin-Mikke zamieszcza takie relacje na swoim blogu, skoro ma własną partię? Wytłumaczenie może być tylko jedno… WiP to najprawdopodobniej klęska, partia wirtualna, pan JKM przeliczył się w swoich kalkulacjach i  wciąż gra na odzyskanie UPR. Jeśli tak jest to sposób w jaki próbuje to robić nie dodaje mu chwały. Cóż, ideał sięga bruku?
A jak było naprawdę? Kogo to już właściwie obchodzi…
PSz

13 KOMENTARZE

  1. Frakcja reformatorów w UPR dopięła wreszcie swego i zrobiła to czego nie udało się wcześniej nikomu innemu. JKM utracił wszelkie polityczne wpływy w UPR a ludzie, którzy zwyczajnie nie powinni mieć wpływu na decyzje partii zostali od niej odsunięci.
    Przez ostatnie klika miesięcy trwała bardzo brutalna polityczna wojna pomiędzy dwiema frakcjami. Jedną określono mianem reformatorów a drugą nazwano korwinistami.
    1. Reformatorzy to ludzie skupieni wokół Magdaleny Kocik, Sławomira Sławskiego, Tomasza Brzeziny i Pawła Chojeckiego. Celem reformatorów jest zbudowanie z UPR partii Realnej, zdolnej zawierać kompromisy politycznej i na miarę możliwości godnie reprezentować zwolenników wolnego rynku na forum politycznym. W samej frakcji nie ma co do tego jednoznaczności, ale to właśnie w tej grupie wyłonił się pomysł, aby w wyborach samorządowych i później parlamentarnych zawrzeć porozumienie z PiS.
    2. Korwinistami określono partyjny beton. Żółtek, Marusik, Wodnicki (który na ostatnie posiedzenie Rady Głównej przyszedł pijany). Celem Korwinistów było postawienie JKM znów na czele partii. Co nie udało się już podczas Konwentu na którym to większość członków UPR zdecydowało aby udzielić absolutorium Witczakowi. JKM nie wytrzymał, wyszedł i założył WiP. Później jednak cały czas starał się mieszać w UPR doprowadzając do Konwentyklu, który odbył się pod jego czujnym okiem i decyzji, które miały usunąć ze stanowiska prezesa Witczaka. Największym grzechem frkacji korwinistów było jednak oczernianie Witczaka i produkowanie jawnych kłamstw na temat domniemanych nadużyć finansowych. Ciekawe, że żadne z tych panów nie poszedł z tym do prokuratury?
    W sobotę zwyciężyli Reformatorzy i bez wątpienia jest to dobra informacja dla UPR.

  2. wyborcy UPR już ocenili WITCZAKA i jego popleczników
    wystarczy zajrzeć na wpłaty na konto UPR, publikowane na oficjalnej stronie http://www.upr.org.pl
    w grudniu 2009 nastąpiło załamanie wpłat.
    wpłaty najniższe od lat,
    a także wpłaciło najmniej osób,
    wpłynęło niecałe 1200 zł
    cóż,
    w UPR zostało może 100-150 osób,

  3. Smutne i tragiczne! Ostatnia deska ratunku dla Polski pękła i lecą z niej drzazgi wbijając się w ….głowy różnych uperowców. Płakać czy złorzeczyć? Do czego doprowadza demokracja? Tragiczne i smutne!!!!

  4. Obawiam się, że proces upadku rozpoczął się o wiele wcześniej. Może z chwilą odejścia z UPR Lecha Próchno-Wróblewskiego? Nie da się budować konserwatywnej partii, w której przeważają rewolucjoniści. Ot i tyle.

  5. Hołdując tzw. demokracji niczego dobrego zrobić się nie da, ale tym razem to nie demokracja robi swoje tylko jakiś oficer bezpieki.Witczakowi kazali mianować wytypowanych ludzi i oni teraz stanowią UPR. Reszta jest już za boiskiem.

  6. Pierwsza relacja nie nosi znamion pomówień. Polecam http://frizona.pl/index.php?topic=4052.0 niedobrym zwyczajem w UPR staje się uczestnictwo części członków w różnego rodzaju posiedzeniach pod wpływem alkoholu. Jak było na prawdę powinno interesować każdego – prawda jest fundamentem. Policja z alkomatem nie została wezwana tylko dla dobra Partii.
    Tym, którzy uważają, że UPR się rozpada, życzę powodzenia na nowej drodze. Tym, którzy chcieliby wyjaśnień oddaję się do dyspozycji – piotr.malinowski@upr.org.pl. Do osób, które podobnie jak ja widzą, że UPR nareszcie stała się partią! polityczną kieruję apel o zwiększenie wysiłku, tworzenie i wzmacnianie struktur.
    Piotr Malinowski

  7. Panie Franczak ekspercie finansowy to że wpływy składek zmniejszyły się to zasługa min pańskiego szefa S. Zółtka który głosował na konwentyklu w Józefowie za obniżeniem składki dla części członków z 10 zł miesięcznie do 1 złotego miesięcznie. Wyzywa Witczaka od złodzieja zamieszczając takie słowa w internecie. Dlaczego nie idziecie i nie zgłaszacie w prokuraturze „przestępstw” których waszym zdaniem dopuścił się Witczak.

  8. nonono!!!! zebrania z piciem alkoholu, to nie może być!!! a nawet jeśli tak, to przecież liberalizm na to pozwala. każdy jest odpowiedzialny za czyny i słowa swe! a może nie???? gdzie dowody z dmuchanego alkomatu albo z pobrania krwi. najpierw trzeba udowodnić spozycie napitków wyskokowych albo innych dopalaczy, a nie insynuować jak z posłem od cukru – Janowskim

  9. Przekonany byłem, że jestem w gronie ludzi dla których słowo wystarczy. Kolejny raz z niesmakiem stwierdzam, że nie. Można popełnić błąd, ale wypieranie się swojego zachowania, kłamstwo w żywe oczy…

  10. Brawo panie Witczak! Zniszczyłeś wszystkie moje marzenia.
    Co do sądowego udowodnienia defraudacji – nie da się tego udowodnić sądowo – mechanizmy partyjne umożliwiały takie coś, ale nikt nie przewidywał, że ktoś okaże się taką świnią, że pobiera sobie kasę na „wypić i zakąsić”. W końcu wolność – odpowiedzialność, w wypadku kompletnie nieoczytanego z teorią wolnorynkową Witczaka (od początku pachniał pluskwą dziad!) jednak nie dotyczy.
    I trzecie, ultimo, nie jestem ultraentuzjastą JKM, ale bądźmy sprawiedliwi – p. JKM od początku mówił, że cele UPR i WiP są te same i że nawet chciałby wspólnego startu – różnią się metody >>walki<<. Nic więc dziwnego, że jest zainteresowany tym, co się dzieje w UPRze – był jego założycielem, ma tam przyjaciół i nigdy nie odciął się od współpracy w przyszłości. Może tak więc dzioby na kłódkę?
    Gratuluję pomysłu startu z PiS-em, który ma w sobie tyle liberalizmu, ile Begerowa wdzięku. Dziękuję za uwagę.
    PS Frizona musi teraz pojechać po Korwinie, a pan Marusik mógłby zamieścić kolejny wywiad pt. „Choroba cywilizacyjna w UPR, cz. III : Upadek”. Bo, jak to powiada Stanisław Michalkiewicz, całość rzeczy kończy się zawsze wesołym oberkiem.
    PS 2 Wypić już nie można? Zwłaszcza, jak się rozmawia ze złodziejami i malwersantami?

  11. I jeszcze jedno, bo ktoś tam dywaguje, że obniżenie składek wpływa na budżet – no skoro ludzie nie chcą płacić DOBROWOLNIE 10 czy więcej złoty, to już nic nie znaczy? Musi być przymus, a wtedy dochody się wyrównają.
    O sole mio.

  12. Niektórzy z UPR myślą,że idee głoszone przez nich można kupić.W ten sposób stracono wielu zaangażowanych członków i sympatyków UPR.

Comments are closed.