Wiedza ekonomiczna Polaków pozostawia wiele do życzenia. Permanentne klęski wyborcze ugrupowań, które głoszą zasady zdrowej ekonomii to zapewne jeden z faktów potwierdzających tę mizerię.

Skąd się biorą pieniądze do budżetu? Kto naprawdę płaci podatki? Co wpływa na kształtowanie się cen i zarobków? To tylko niektóre zagadnienia ekonomiczne, o których Polacy lubią rozprawiać, z tym, że nie do końca z sensem.

Na profilu facebookowym Fundacji PAFERE opublikowana została grafika przedstawiająca wyniki ankiety przeprowadzonej wśród Polaków, a dotyczącej ich wiedzy na kilka kwestii ekonomicznych (kliknij na obrazek aby go powiększyć). Co prawda wyniki te pochodzą z 2006 roku, niemniej warto je przypomnieć, gdyż istnieje spore prawdopodobieństwo, że niewiele się w tej kwestii zmieniło. A jeśli ktoś z naszych Czytelników powziął wiedzę, że coś się jednak zmieniło, prosimy o kontakt 😉

4 KOMENTARZE

  1. Niewiedza zastraszajaca, ale przede wszystkim tych co glosza mantre o kapitalizmie i wolnym rynku. W systemie tym ile dostaniesz do kieszeni decyduje twoj pan i wladca – raz ci da wiecej, raz mniej, a raz nie da nic i nic mu nie zrobisz. Poniewaz system sie juz wypalil kompletnie coraz mniej dostajesz i coraz rzadziej, w takich krajach jak Austria, Niemcy czy Szwecja kapitalistom pracownikow utrzymuja od kilku lat urzedy pracy doplacajac oficjalnie do pensji lub placac ja calkowiecie aby ludzie mieli co robic. Maly kapitalista ledwo zarobi na siebie, a znane sa liczne przypadki ze do jego biznesu doplacaja urzedy pracy zeby tylko nie byl na liscie bezrobotnych. Malo kto wie ze kapitalista austriacki czy niemiecki rozlicza sie dwukrotnie – z urzedem finansowym i urzedem pracy, obydwa rozliczenia sa rozne, to co urzad finansowy uznaje, urzad pracy nie. Internet jest pelen takich paranoicznych historii cudownego wolnego rynku. Co ciekawe jeszcze – pracownik i kapitalista wyplacajacy sobie penseje dostaje rente w wysokosci 48 % swoich poborow czyli aktualnie to sa sumy miedzy 400 a 800 euro na miesiac natomiast „beamte” czyli urzednik ponad 1500 euro mimo iz nie uczestniczy w tworzeniu czegokolwiek na wolnym rynku kapitalistycznym. Do tego nie musi taki urzednik placic skladki na emerytury i jak go usuna z urzedu do konca zycia ma prawo otrzymywac 1500 euro miesiecznie „pensji”. W takim razie ktory system jest logiczniejszy i sensowniejszy – ten kapitalistyczny czy wmontowany w niego system „panstwowy”? Polacy maja racje i zdrowy rozsadek w tym co mysla i czego odbiciem sa powyzsze ankiety. Czy moze ktos ma argumenty (logiczne!) na to ze tak nie jest?

  2. Niech Pan nawet nie próbuje tłumaczyć zachodnich realiów ziomalom w kraju, bo i tak nie są w stanie ich pojąć.
    We wszystkim co Pan napisał, tkwi jądro prawdy.
    Podkreśliłbym tylko umowne znaczenie kapitalizmu i wolnego rynku, bo to iluzje stworzone dla zmylenia przeciwnika; nigdy nie istniejące, iluzje…

  3. „W systemie tym ile dostaniesz do kieszeni decyduje twoj pan i wladca” – to zdanie doskonale pasuje do przekazu tego artykułu.

  4. @Logik vel Sceptissimus:
    Po pierwsze, nie klonuj sobie nicków, trollu komunistyczny.
    Po drugie matołku: od razu widać twoją inspirację lewactwem. Tobie się wydaje, że pieniądze biorą się z niczego a dystrybycją tych pieniędzy zajmuję się urząd pracy. To raczej tobie nie należy już niczego tłumaczyć. Jesteś zaczadzony lewackim sposobem myślenia. I nie powołuj się tu na logikę. W komunistycznym myśleniu nigdy jej nie było.

Comments are closed.