Rzygając, czyli o hipokryzji...
Są takie chwile, gdy, jak to ujmował Wojaczek: “ręce odpadają od wierszy”, gdy nie chce się już nic pisać, mówić, tylko co najwyżej skrzywić się i splunąć z pogardą.
Cały ten Orwellowski seans nienawiści, jaki odbywa się od kilku dni, a szczególnie postawa premiera i większości...