Sumliński: Trzeba wznowić śledztwo w Jedwabnem!

2

Wojciech Sumliński nie rezygnuje z dochodzenia do prawdy w kwestii obecnego konfliktu polsko – izraelskiego. Dlaczego doszło do takiej sytuacji i kiedy nastąpił tragiczny dla Polski moment? Znany dziennikarz śledczy ocenia na łamach Salon24.pl, że jedno z takich ważniejszych wydarzeń to wstrzymania ekshumacji w Jedwabnem.

Sumliński zauważa: „Sekwencja wydarzeń oraz fakty – które jak wiadomo są jakie są i nie pozostawiają miejsca na interpretację – pokazują, że gdy śledztwo weszło w decydującą fazę, do akcji przystąpiła gmina żydowska, która metodami presji wymusiła na ówczesnym ministrze sprawiedliwości, Lechu Kaczyńskim, decyzję o zaniechaniu ekshumacji i de facto – o przerwaniu śledztwa. Decyzja ta wywołała szok i niedowierzanie u moich rozmówców, bo prawda była w zasięgu ręki, ale klamka zapadła i nic nie można było na to poradzić. Czas pokazał, jak bardzo dalekosiężne skutki miały opisane tu wydarzenia”. Wspomniani w cytacie rozmówcy Sumlińskiego to prokuratorzy, którzy uczestniczyli w śledztwie w sprawie Jedwabnego. Od nich też Sumliński dowiedział się, że rola Polaków w zbrodni w Jedwabnem była drugoplanowa. Prawdziwymi autorami zbrodni byli Niemcy. By to udowodnić zabrakło kropki nad „i”, a jej postawieniu zapobiegła właśnie decyzja Lecha Kaczyńskiego o odstąpieniu od dalszych badań.

„Jedwabne, wskutek oszczerstw Tomasza Grossa powielonych na całym świecie na tysiące sposobów (także w kinematografii polskiej w filmie >>Pokłosie<<, nawiązującym nie wprost, ale jednak, do tamtych wydarzeń) stało się symbolem rzekomych polskich zbrodni popełnianych na Żydach, a rabin Warszawy Michael Schudrich – ten sam, który wcześniej naciskał na wstrzymanie ekshumacji stwierdzając, iż >>szacunek dla kości naszych ofiar jest dla nas ważniejszy niż wiedza, kto zginął i jak, kto zabił i jak<< – przesądził o winie Polaków (…)” – twierdzi Sumliński.

„A jednak przez dziesiątki lat strona polska milczała i nie protestowała. Kolejni polityczni decydenci przyjmowali z pokorą połajanki, kolejni medialni idioci piszczeli z zachwytu, gdy tylko któryś z izraelskich notabli rzucił od niechcenia ochłap w postaci nic nie kosztującej pochwały i nawet pan prezydent >>dobrej zmiany<< cieszył się jak dziecko, że >>coraz więcej kultury żydowskiej w Polsce<<, a na koniec minionego roku obwieścił o zapaleniu chanukowych świec, których płomień miał >>świecić na Rzeczpospolitą dając radość, ciepło i poczucie wspólnoty<< (…) – jednym słowem było tak >>pięknie<<, aż nagle ktoś krzyknął, że król jest nagi, bańka mydlana pękła i pojawiło się pytanie: >>co dalej?<<” – kontynuuje Sumliński.

Jaka jest recepta według Sumlińskiego? – „Żadnego ulegania naciskom, koniec z polityką prowadzoną na kolanach i obrona prawdy ponad wszystko inne, jednym słowem – non possumus. Ten kryzys – powstały z winy arogancji i kłamstw strony izraelskiej i to trzeba mówić jasno – paradoksalnie stanowi dla nas szansę na wypracowanie nowych, partnerskich, relacji z Izraelem. Oczywiście nie będzie to łatwe, bo przez dziesięciolecia >>przyjaciele<< przyzwyczaili się do zupełnie innego rodzaju relacji – ale jeśli kiedykolwiek zmiana tej sytuacji była możliwa, to właśnie teraz, kiedy widzimy jasno, jak się rzeczy mają i kiedy prawda o stosunku Żydów do Polaków wyszła na wierzch, niczym podszewka spod kurtki. Nowe otwarcie powinno być zbudowane na prawdzie, a do tego konieczna jest nie tylko dobra wola obu stron, ale także powrót do niewyjaśnionych historii z przeszłości – w imię przyszłości”. Sumliński postuluje powrót do śledztwa w sprawie zbrodni popełnionej w czasie II wojny światowej w Jedwabnem: „To prawdziwy test dla rządzących i prawdziwa odpowiedź na pytanie o naszą suwerenność. Stawka jest wysoka, najwyższa z możliwych, bo albo teraz powstaniemy z kolan, albo będziemy krajem na niby, z którym nikt nie będzie się liczył, w dodatku pogardzanym narodem nazistów i zbrodniarzy, który bez końca będzie ponosił konsekwencje (wizerunkowe, ale także te finansowe) nie popełnionych win, a jeśli tak, to, mówiąc wprost – już nas nie ma”.

S

Foto.: pixabay.com

2 KOMENTARZE

  1. Polaczki wcale nie byli lepsi od Nazis!
    Jak kto poczyta historyków z zachodnich universytetów, to jest jasne, że polaczki tak samo mordowali i tak samo sa winni II wojna światowa!
    Jerzy Gorzelik, przewodniczący Ruchu Autonomii Śląska, o Polsce i Śląsku: „Dać Polsce Śląsk to tak, jak dać małpie zegarek. No i po 80 latach widać, że małpa zegarek zepsuła.”
    A ja dodam ze małpy to się trzyma w klatkach albo na łańcuchu!

  2. Sledztwo w Jed-nym wstrzymano bo za tym co tam sie stalo stoi chazarska mafia, a nie jacys Niemcy czy Polacy. Gdyby wyszlo na jaw, ze to chazarskie scierwa dokonaly paskudnych czynow to co wtedy by sie stalo z ich planami na odszkodowania i budowe wielkiego US-ralea? Logika nakazuje rozumiec, ze jesli cos nagle sie wstrzymuje, to znaczy ktos chce UKRYC PRAWDE!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here