Foto. pixabay.com

Peter Turkson, kardynał Ghany, dialoguje z Radą na rzecz Inkluzywnego Kapitalizmu. Watykan postanowił się zaangażować w te dysputy na zaproszenie owej Rady. Oczywiście dialog to dobra rzecz, ale wymaga on dobrego przygotowania. Odwoływanie się do fałszywych stereotypów w ekonomii może duchownego zaprowadzić na manowce.

Umyka kardynałowi to, że kapitalizm nie ma nic wspólnego z teorią skapywania. To tak nie działa. Prezydent USA Ronald Reagan i premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher nie argumentowali, że społeczeństwo stanie się bogatsze, ponieważ bogaci wydadzą więcej. Twierdzili oni – i słusznie – że to obniżki podatków pobudzają gospodarkę.

Kapitalizm to nic innego, jak otwarta gospodarka i wolna przedsiębiorczość, które ujęte są w ramy prawne, dla ochrony własności prywatnej i dotrzymywania zawartych umów. Tylko taka gospodarka jest inkluzywna i generuje bogactwo we wszystkich dziedzinach i na wszystkich poziomach społeczeństwa.

Jak wzbogacić się w otwartej gospodarce? Konieczne jest oferowanie usług dla szerokiej rzeszy konsumentów. I wcale nie polega to na „skapywaniu” tego, co przedsiębiorcom zbywa. By dojść do bogactwa konieczny jest pomysł i mozolne docieranie z nim do zwykłych ludzi. Do napisania tego wpisu używam programu, który kupiłem od B. Gatesa. Ta transakcja wzbogaciła zarówno jego i mnie. B. Gates stał się bogaty, gdyż potrafił przekonać miliony ludzi na całym świecie, aby coś od niego kupili. Dzięki temu moje życie również się polepszyło.

Ale czy Rada ma na myśli właśnie to? Pod koniec wspomnianego wywiadu, E. Pentin sugeruje w pytaniu, że „inkluzywny kapitalizm” nie ma nic wspólnego z kapitalizmem. Tak naprawdę uosabia go niewielka grupa bogatych oraz wpływowych ludzi, przeważnie usadowionych na politycznej lewicy, jednak ghański kardynał, tak jak papież Franciszek, nie dostrzega tego. Błąd popełnia sam autor wywiadu, dzieląc świat na lewicę i prawicę. Lepiej mówić o ideach, niż o polityce. Papież i jego współpracownicy nie lubią prawicy. Widzą błędy prawicy, bo któż ich nie popełnia, jednak z kąpielą wylewają także dziecko.

Pod koniec wywiadu kard. Turkson mówi: „Davos mówi o zresetowaniu przyszłości za pomocą ludzkiej mądrości i ekonomii oraz wszystkiego, o czym są w stanie marzyć i robić. Inni zrobią to samo. Tak więc wielu ludzi mówi o resetowaniu przyszłości. Jedyną wspólną cechą ich wszystkich jest to, że uważają obecny system za wadliwy.” Według kardynała i innych zwolenników inkluzywnego kapitalizmu, tym systemem jest wolny rynek. Problemem jest jednak to, że nie ma dziś wolnej gospodarki. Jak zatem nazwać ten szwankujący system? Po prostu – interwencjonizm. Ale to temat tabu. Mówienie o tym głośno stanowiłoby barierę przy stosowaniu go przez rządy jako remedium na zło z jeszcze większą siłą. Tu właśnie leży pies pogrzebany.

O. Jacek Gniadek SVD

1 KOMENTARZ

  1. Jak zwykle celnie i w punkt w obronie normalności w relacjach międzyludzkich. Interwencjonizm, protekcjonizm, etatyzm, i podobne, to są nazwy mutacji socjalizmu i komunizmu, jako kolejne szczeble do nich.

Comments are closed.