Postanowiłem wrócić do „Epoki Antychrysta”, najnowszej powieści Pawła Lisickiego, mimo że niedawno pisałem na PROKAP-ie o tej książce. Wracam po to, by jeszcze raz zachęcić do sięgnięcia po nią. Ja właśnie skończyłem czytanie.

Wiem na pewno, kto tę książki może znienawidzić. Będą to wszelkiej maści postępowcy, socjaliści, feministki, żydzi, katoliccy progresywiści, o. Racław, o. Kramer, ks. Charamsa, ks. Lemański, Robert Biedroń, bp. Pieronek, tzw. ekolodzy, Adam Michnik, rabini i imamowie, prezydent Macron, papież Franciszek…. Długo można by jeszcze wymieniać, bo choroba jaka toczy naszą Cywilizację i ludzie, którzy za wzniecaniem tej choroby stoją, usadowieni są w szerokim spektrum życia społecznego, politycznego i religijnego. Dlatego im wszystkim tej książki nie polecam, ponieważ wielu z nich mogłoby się w niej przejrzeć niczym w lustrze. Może nawet niektórzy z nich byliby zszokowani swoim obliczem, gdyż nie do końca zgodziliby się z taką oceną własnej osoby… To jeszcze nie teraz, jeszcze nie dziś – mówiliby i zapewniali, że oni się do tego stanu nie przyczyniają. A niektórzy zszokowani by nie byli. Może byliby szczęśliwi?

Poleciłbym ją głównie zagubionym katolikom. Zagubionym czyli tym, którym przez ostatnie dziesięciolecia niemalże wmówiono, że historia Kościoła zaczyna się wraz z Soborem Watykańskim II, dla których właściwie nie ma innych papieży poza Janem Pawłem II i Franciszkiem. Paweł Lisicki, choć „Epoka Antychrysta” dzieje się w XXIII wieku, tworzy fabułę pełną aluzji do współczesności. Nie trzeba chyba długo się zastanawiać, by zrozumieć, do jakiego wydarzenia odwołuje się autor powieści, kiedy to jej „bohater”, papież Judasz, zwołuje wielki zlot przedstawicieli różnych religii do … Asyżu. Tragizm i symbolika tego powieściowego wydarzenia są wyjątkowo wymowne.

Zagubieni katolicy powinni sięgnąć po tę książkę jeszcze z jednego powodu. Otóż powieść ta nie jest odbiciem troski, o Kościół i losy naszej Cywilizacji, człowieka, który jedynie udaje zatroskanego. To nie Wojtek Smarżowski i jego stado fałszywych reformatorów Kościoła, którzy dobrymi radami sypią jak z rękawa. Paweł Lisicki jest katolikiem i to takim, który czuje TRADYCJĘ i rozumie problemy współczesnego Kościoła, nawet wbrew wielu hierarchom, którzy – jak się wydaje – tkwią w niezrozumiałym błogostanie niczego nie rozumiejąc. Potrzeba zimnego prysznicu.

Poleciłbym ją jeszcze ateistom, którzy z różnych względów odrzucają religię katolicką. Wiara we własny rozum nie zastąpi odniesienia do Absolutu. Niedawno pewien starszy pan wyraził wobec mnie taką oto refleksję:”Jeżeli nie ma życia wiecznego, to właściwie po co my się tu tak szarpiemy na tym świecie? Jaki to wszystko miałoby sens?”. Można się oczywiście uśmiać na takie dywagacje, ale nie tacy zadawali podobne pytania. Wczytując się w „rozważania egzystencjalne” bohaterów powieści Lisickiego, zagorzałych ateistów, takich chociażby jak mianowana przez papieża Judasza na kardynałkę, Giovanna Bigośnicki – prefekt Kongregacji ds. walki z Fundamentalizmem, można by wysnuć wniosek, że ateizm to uporczywa wiara w to, że się nie wierzy.

Po lekturze książki Lisickiego udałem się na Mszę do jednego z kościołów w moim mieście. I trochę poczułem się jakbym przeniósł się na kartki powieści, do XXIII wieku: przy ołtarzu ministrantka z długimi rozpuszczonymi włosami i w butach na obcasach (kto wie, może jakaś pre-kardynałka?), zamiast kazania kolejny, domyślam się, że mdły list biskupów… A domyślam się, ponieważ czytany przez księdza w taki sposób, że prawie niczego nie można było zrozumieć. Poza tym – co już jest standardem – komunia „na stojąco”, bez należnej czci. Zgadza się, wielu patrząc na to wszystko możne utracić wiarę. Nawet nie będą wiedzieli kiedy… Być może jedni nadal chodzić będą do kościoła, drudzy będą odprawiać tzw. nabożeństwa, jednak będą już nawozem. Tak jak „chrześcijanie przyszłości” z powieści Lisickiego.

Paweł Sztąberek

Paweł Lisicki – „Epoka Antychrysta”, Wydawnictwo Fabryka Słów, Lublin 2018. Książkę zamówić można m.in. na Multibook.pl… 

5 KOMENTARZE

  1. Może jednak należy tę książkę polecić wymienionym upadłym braciom i siostrom przez Pana Recenzenta aby zrozumieli swe błędy stanęli w Prawdzie i się nawrócili. Oczywiście jeżeli będą chcieli ją przeczytać ze zrozumieniem i bez emocji. W co jednka nie do końca wierzę przynajmniej w większości z nich.

  2. Mister Szaberek niezly z Pana bigot. Slaby czlowiek potrzebuje zawsze kogos, w kogo uwierzy, ze poprowadzi go we wlasciwym kierunku. Pan jest slaby i chwiejny. To widac po tym co Pan ciagle pisze. Sama walka o ideologie kapitalizmu, ktora jest owocem Antychrysta potwierdza Panskie zagubienie i nieumiejetnosci logicznego myslenia. Mocny czlowiek ufa sobie, swojemu rozumowi i wlasnie logice. Panu wspolczuje bo Pan tego nie potrafi. Czytanie ksiazki o jakiej Pan pisze to strata czasu. Lepiej niech sie kazdy zapyta dlaczego jest tak jak jest. Ta ksiazka nie da nikomu odpowiedzi. Odpowiedz kazdy musi – i moze – znalezc sam.

Comments are closed.