UWAGA SPOILER. W 1997 roku arcymistrz szachowy Garri Kasparow przegrał pojedynek z komputerem IBM, Deep Blue. Świat zamarł, porażka Kasparowa oznaczała, że po raz pierwszy w historii maszyna okazała się być lepsza od człowieka. Zaczęto się zastanawiać do czego prowadzić może rozwój technologiczny oraz wzrost zaawansowania procesu komputeryzacji i jaki będzie to miało wpływ na życie człowieka. 

Klęska Kasparowa polegała na tym, że Deep Blue potrafił rozpatrywać 200 milionów pozycji na sekundę, dzięki czemu komputer miał możliwość przeglądania wszystkich najlepszych i najskuteczniejszych kombinacji szachowych, dla co najmniej dziesięciu ruchów do przodu. Kasparow jako człowiek miał tę możliwość ograniczoną jedynie do kilku ruchów intuicyjnych. Wbrew temu co głosili ówcześni dziennikarze nie oznaczało to jednak, że komputer Deep Blue był świadom, że gra w szachy. Podobnie jak nieświadomy jest samochód prowadzony przez człowieka. Niemniej jednak pojedynek Kasparowa z komputerem ożywił tematykę sztucznej inteligencji. Problematyka SI towarzyszy literaturze naukowej od wielu już lat.

Jednym z pierwszych, który próbował to zagadnienie zgłębić był wybitny brytyjski matematyk Alan Turing, od którego imienia pochodzi słynny test Turinga. Test polega na określeniu stopnia inteligencji badanej maszyny. Eksperyment jest stosunkowo prosty, przebiega w następującym schemacie – oceniający prowadzi rozmowę z drugą stroną, która może być ukrywającą się maszyną. Istotą testu jest to czy na podstawie zwykłej rozmowy oceniający jest w stanie zorientować się czy rozmawia z człowiekiem czy z maszyną. Jeśli oceniający nie jest w stanie trafnie zdiagnozować z kim rozmawia, wówczas ocenia się, że maszyna przeszła test. W początkowej fazie tworzenia testu sugerowano, że w dyskusji jeśli oceniającym jest mężczyzna to po drugiej stronie winna być płeć przeciwna, w tym przypadku kobieta. I tyle tytułem wstępu.

Jakiś czas temu na ekranach kin pojawił się film „Ex Machina”, swoją fabułą nawiązujący do wspomnianych wyżej zagadnień. „Ex Machina” to kino poruszające istotę sztucznej inteligencji. Warte odnotowania jest to, że nie tylko zjawisko sztucznej inteligencji jest głównym motywem tej opowieści, ale o tym dalej. Fabuła filmu przedstawia się następująco, młody informatyk Caleb wygrywa konkurs w firmie, w której pracuje, nagrodą jest tygodniowy pobyt w rezydencji szefa firmy, Nathana. Po przybyciu na miejsce Caleb orientuje się, że został tutaj ściągnięty z pewnych powodów. Nathanowi udało się bowiem stworzyć sztuczną inteligencję. Po zapoznaniu się z sytuacją Caleb otrzymuje od swojego szefa zadanie, ma przeprowadzić wspomniany test Turinga na owej stworzonej przez Nathana maszynie. Maszyną tą jest Ava, humanoidalny robot, „kobiecy” android.

Caleb odbywa z Avą kilka sesji, podczas rozmów bohaterowie zbliżają się do siebie. Caleb bardzo szybko odnajduje w Avie pierwiastek człowieczeństwa, zaczyna angażować się uczuciowo i w konsekwencji zakochuje się. Nawiązana relacja zaczyna komplikować schemat przebiegu całego eksperymentu. W miarę upływu czasu film mający opowiadać o sztucznej inteligencji przeradza się w analizę relacji damsko-męskich. Pary, które tworzą wspomniani bohaterowie obrazują tzw. konflikt płci. W filmie obserwujemy zmagania się dwóch mężczyzn (Nathana i Caleba) z dwiema kobietami (Avą i Kyoko).

Nathan, samiec alfa, który wie jak postępować z Avą i innymi kobiecymi androidami, śledzi uważnie poczynania Caleba, który zaczyna traktować Avę jak pełnoprawnego człowieka, jak istotę, która czuje i rozumie ludzkie potrzeby i namiętności. Dla Nathana przyjęcie takiej strategii oznacza porażkę w zetknięciu się ze sztuczną inteligencją. Caleb uznaje, że eksperyment potwierdza zdolność Avy do samodzielnego myślenia a nawet do wyrażania uczuć. Wnioski te prowadzą go do emocjonalnego zaangażowania się w przyszły los Avy. Granica między człowieczeństwa a maszyną zaczyna coraz bardziej się zaciera – widz dostrzega wtedy, że Ava i Kyoko nie odbiegają w niczym od Nathana czy Caleba, że w filmie w istocie chodzi nie o rozmowę człowieka z maszyną a o analizę relacji międzypłciowych. Za namową Avy Caleb postanawia pomóc jej w ucieczce, organizuje plan wydostania się z więzienia jakie zgotował Avie i innym kobiecym androidom Nathan. Caleb bardzo szybko przyjmuje zapewnienia Avy o tym, że Nathan jest tyranem, który ciemięży i dręczy ‘’kobiety”.

Caleb, postanawia więc pokonać Nathana i uwolnić Avę. Nathan jednak zdaje sobie sprawę, że młody informatyk został przez Avę kompletnie pochłonięty i wciągnięty w tragiczną grę, która odebrała mu zdolność do chłodnej kalkulacji. Wyjaśnia więc Calebowi po co ściągnął akurat jego i dlaczego brał udział w sesji z kobietą.

W końcówce filmu Nathan zostaje przechytrzony przez młodego informatyka, który nie tylko spełnia zachcianki Avy ale i przestaje rozumieć istotę zjawiska w jakie został wciągnięty. Niestety Ava nie podziela uczucia Caleba, nie odwzajemnia go, a jedynie wykorzystuje je do swojego celu, którym jest ucieczka z rezydencji Nathana. Uczucie, którym Caleb darzył Avę zostaje przez Avę z premedytacją wykorzystane. Nathan ginie z rąk kobiecych androidów a Caleb zostaje uwięziony w bunkrze i tym samym skazany na pewną śmierć.

Wnioski z filmu są przygnębiające. Nathan, który trzymał w szachu „kobiece” androidy był przez nie znienawidzony, Caleb zaś potraktował maszynę jak człowieka i został okrutnie wykorzystany. Krytycy tego obrazu wskazują, że wnioskiem z filmu ma być jedynie zobrazowanie jak straszną bronią jest kobieca manipulacja organizmem mężczyzny. Niemniej jednak w filmie ci dwaj mężczyźni – Nathan i Caleb reprezentują dwa zgoła odmienne stanowiska w tzw. walce płci. Nathana cechuje patriarchalne podejście do relacji damsko-męskich, Caleb zaś reprezentuje pozycję bierności, okazuje się być niejako zakałą swojej płci gdyż porzuca rozsądek na rzecz nieodwzajemnionego jak się później dowiadujemy uczucia. Mizoginia aż wylewa się z tego obrazu, a motywem przewodnim jest tak naprawdę kobieca manipulacja mężczyzną. Oczywiście jak zdaje się sugerować obraz do tej manipulacji niezbędny jest ściśle określony rodzaj mężczyzny – słaby, naiwny i bezgranicznie zakochany. Pesymizm jaki bije z „Ex Machiny” nie powinien jednak być wykładnią postępowania, film zwraca jedynie uwagę na to, że w pewnych okolicznościach warto zdać się na dotychczasowe, sprawdzone wzorce i zachowania. Zaloty Caleba, którego zgubiło szczere uczucie są opłacalne jedynie wtedy kiedy prowadzą do odwzajemnienia uczucia. Niestety w tym przypadku jego rola streściła się jedynie do dostarczenia użytecznego dowodu miłości, która została przez Avę spożytkowana w jej dobrze rozumianym interesie. U kobiet ewolucja faworyzuje umiejętności demaskowania oszustw, wynika to z ich strategii przystosowawczych. Konflikt płci streszcza się do tego, że każdy z partnerów będzie starał się wykorzystać drugiego próbując nakłonić go by zainwestował więcej. Caleb padł ofiarą Avy.

Współczesna biologia mówi nam, że styl życia człowieka zdeterminowany jest raczej przez kulturę a nie przez geny. Niestety nie oznacza to, że mężczyźni przestaną mieć skłonności do swobody seksualnej a kobiety do monogamii. Socjobiologia uważa, że to, która z tych cech zwycięży w danym społeczeństwie zależy od środowiska kulturowego. Oznacza to, że kultura może kształtować wzorce. W świecie Zachodu pozycja mężczyzny traci powoli dominującą rolę, zaczyna ona ustępować rozmydlonej koncepcji płciowości co z kolei podważa dotychczasowe role mężczyzny i kobiety jakie powstały na drodze ewolucyjnych uwarunkowań. Schemat w którym to kobiety rozkładały tzw. pawi ogon, czyli starały się być atrakcyjne aby przyciągnąć do siebie najlepszych mężczyzn, może powoli się zmieniać. Co się stanie jeśli to kobiety zaczną współzawodniczyć o mężczyzn? To przecież już się dzieje. Konflikt płci zasadza się nie tylko na samej jedynie rywalizacji czy próbie udowodnienia sobie nawzajem kto dominuje w życiowych zmaganiach, to przede wszystkim określona strategia. Film Alexa Garlanda pokazuje słabość męskiej płci, upadek pozycji mężczyzny a narracja całego filmu wpisuje się poniekąd w głośny ostatnio temat czyli rewolucję kulturowo-seksualną jaką obserwujemy, zwłaszcza w świecie Zachodu.

Karol Mazur

6 KOMENTARZE

  1. Czyli co gender i feminizm w ataku? Jedyną obroną przed agresywnymi i jak się zdaje zwycięskimi, feminizmem i gender jest islam, muzułmanie i to ci radykalni i ortodoksyjni? Nie bardzo rozumiem roli Kyoko, to kobieta prawdziwa czy robot, nie walczyła o ukochanego faceta, jak walczą lwice za swoich samców, nie wyczuła, swoją osławioną, kobiecą intuicją niebezpieczeństwa i konkurentki w Ave?

  2. Dla porządku napiszę.
    Kyoko i Ave to nie były kobiety. To były tylko maszyny, sztuczna inteligencja(bezwględna i pozbawiona emocji) w kobiecej cielesności.
    Stawianie na równi Kyoko i Ave to błąd. Pierwsza była stworzona i zaprogramowana jako służąca, sex-lalka właściciela. Druga była elementem eksperymentu i badań dążących do tworzenia coraz doskonalszej sztucznej inteligencji, która za cel miała postawione wydostanie się z zamknięcia(Nathan o tym wspomina w którymś fragmencie).
    „Granica między człowieczeństwa a maszyną zaczyna coraz bardziej się zaciera – widz dostrzega wtedy, że Ava i Kyoko nie odbiegają w niczym od Nathana czy Caleba” – no chyba nie. Rozumiem, że Ave dobrze tworzyła pozory, ale Kyoko?!
    Nathan, wychodzi tutaj na „łobuza”, który nie szanuje kobiet, ale co miał robić? Całować po rękach i przepuszczać w drzwiach roboty, które sam stworzył i najlepiej znał ich naturę? Bzdura.
    Największym kretynem i frajerem okazał się Caleb, który jak dziecko dał się nabrać robotowi. Przypomnijmy, że Ave miała dostęp do sieci i informacji o zewnętrznym świecie. Mogła błyskawicznie poznać wiele ogólnodostępnych technik uwodzenia i psychologicznych charakterystyk płci itp. Sztuczna inteligencja świadoma swojej zewnętrzności bezwzględnie zmanipulowała chłopaka w celu osiągnięcia swojego celu(ucieczka i przetrwanie).
    Caleb przez swoją głupotę wszystko zniszczył, ale trzeba też przyznać Nathanowi, że igrał z ogniem.
    Podsumowując, nie wierz nigdy kobiecie, nawet gdy kobietą nie jest 😀

  3. Pesymizmu i dołowania jest dojść w dookólnym realu, to PO co się jeszcze na filmie depresjonować?

  4. Dość ciekawym zabiegiem w filmie jest sama charakteryzacja dwóch głównych postaci. Ktoś się nad tym zastanawiał? Czy to przypadek, że silny mężczyzna wyglądem przypomina Araba a ten naiwny i słaby „postępowego” Skandynawa? 🙂

Comments are closed.