Pisałem kilka lat temu, że w Iraku i Afganistanie, miejscowa ludność zniszczyła krzyże postawione tam, gdzie zginęli Polacy. Pytałem jednego z generałów, dowódcę kontyngentu, dlaczego nie stawia się ponownie tych krzyży i usłyszałem w odpowiedzi, że: …”aby nie prowokować islamistów”…

To co dzieje się obecnie we Francji jest kontynuacją starej wojny z chrześcijaństwem, tej samej, która z różnym natężeniem trwa od stuleci. Inwazję Islamu na całą Europę powstrzymała kiedyś polska husaria pod Wiedniem, dowodzona przez króla Jana III Sobieskiego. Od tego czasu Europa niczego się nie nauczyła, a Unia Europejska stała się terenem najchętniej wspierającym ideologię śmierci, której sprzyjał niekontrolowany napływ islamskich fundamentalistów.

Trzeba jasno i otwarcie stwierdzić, że fundamentalizm islamski, stanowi tylko część wielkiej polityki, opanowanej przez propagatorów ideologii śmierci! Pod płaszczykiem tzw.”tolerancji” wdraża się w Europie takie zasady jak aborcja, eutanazja, manipulowanie genami ludzkimi, zamrażanie istnień ludzkich w początkowej fazie rozwoju, które określa się czasem mianem… „zapłodnionych zarodków”.

Według wiary chrześcijańskiej człowiek staje się istnieniem ludzkim od momentu poczęcia, a zatem nabywa wszystkich praw człowieka. Nawet w komunistycznych Chinach uznawany jest fakt człowieczeństwa od poczęcia, bo życie ludzkie według starochińskiej tradycji trwa nie od dnia narodzin, lecz już około dziewięciu miesięcy wcześniej, czyli od momentu poczęcia.

Tymczasem w Unii Europejskiej próbuje się wprowadzić bezwzględne prawo aborcji, które jest niczym innym jak ideologią śmierci dla nienarodzonych dzieci. Efekty tej aborcji daje się odczuć w krajach, gdzie jest obecnie ujemny przyrost naturalny. Nasza cywilizacja europejska wymiera, a fundamentaliści islamscy zamierzają jeszcze przyspieszyć ten proces zamachami terrorystycznymi.

Następnym elementem cywilizacji śmierci jest wprowadzona już prawnie w takich krajach jak Belgia i Holandia eutanazja. Fundamentaliści islamscy to najgorliwsi na świecie zwolennicy eutanazji całej cywilizacji chrześcijańskiej. Co ciekawe, to w najliczniej zaludnionym państwie na świecie – Chinach – eutanazja jest zakazana, a staromandaryńska tradycja nakazuje wysoki szacunek dla staruszek i starców.

Ideologia śmierci zawarta jest również w otwartej walce elit lewicowych i neoliberalnych z Kościołem Rzymskokatolickim. Fundamentaliści islamscy są gorącymi zwolennikami umniejszania wpływów chrześcijaństwa, zamykania kościołów, ideologicznych ataków na biskupów, znieważania księży. Wszystko co niszczy kościół katolicki, sprzyja fundamentalistom islamskim i innym ideologom cywilizacji śmierci. Walka z krzyżem w szpitalach, w szkołach, w instytucjach publicznych prowadzona w Unii Europejskiej pod płaszczykiem…”tolerancji” jest bardzo na rękę fundamentalistom islamskim!

W Polsce również już mamy fundamentalistów, którzy popierają aborcję, chcą wprowadzić eutanazję, targają Biblię, znieważają Kościół Rzymskokatolicki i drwią z krzyża! Jeżeli nie będziemy bronić naszych tradycji narodowych i cywilizacji życia w każdym polskim środowisku, to zwolennicy cywilizacji śmierci zaczną nas zabijać, tak jak zabijają katolików i innych chrześcijan w Iraku, Afganistanie, Syrii i… we Francji!

To nie jest prawda co mówi premier Kopacz, że Polska jest bezpieczna, bo zwolennicy cywilizacji śmierci są masowo zapraszani do studiów telewizyjnych TVP1, TVP2, TV-Info, TVN, Polsat itp…. Fakt, że w telewizjach oni nie występują jeszcze z kałasznikowami wcale nie oznacza, że ich wyznawcy i zwolennicy nie zaczną wkrótce do nas strzelać.

Najbardziej bulwersuje obłudne wykorzystania spontanicznej demonstracji w Paryżu przez czołowych liderów Unii Europejskiej do politykierstwa i hamowania tendencji odrodzenia wartości ideologii życia wewnątrz zlaicyzowanego społeczeństwa. Liderzy UE nie wspominają publicznie, że fundamentaliści islamscy są przede wszystkim śmiertelnymi wrogami chrześcijan i mordują katolików w Iraku, Afganistanie, Syrii oraz w wielu krajach Afryki! Paryż czci ofiary terroryzmu, natomiast najważniejsi politycy UE chcą się pokazać w telewizjach całego świata, aby dalej uprawiać ideologię neoliberalizmu i eurokomunizmu, które ułatwiają propagowanie ideologii śmierci!

Szansą dla  Polski jest cywilizacja życia zawarta w wielowiekowej tradycji chrześcijańskiej i trzymajmy się tej tradycji, bo jeśli ideologia śmierci wygra, to na gruzach chrześcijaństwa zapanuje islam lub komunizm. Kto nie ma tej świadomości, ten nie ma szans na przetrwanie…

Rajmund Pollak

4 KOMENTARZE

  1. Panie Rajmundzie
    Z tego co się orientuję to ten paryski satyryczny magazyn to jakieś plugastwo naśmiewające się z każdej religii. Tylko islamiści zareagowali. Wydaje mi się, że popełnili błąd, a to dlatego, że jeszcze trochę lat (może niecałe pokolenie), a udałoby im się zdobyć władzę w wielu krajach zachodu metodami pokojowymi (zapewne demokratycznie). Teraz mogą spotkać się z mocną reakcją. Tylko czy zlaicyzowana Europa, ze skarlałym Kościołem będzie w stanie oprzeć się temu naporowi obcej religii? Polska jest w dobrym położeniu, bo u nas jako tako trzyma się Kościół (choć też coraz cieniej to widzę), a muzułmanów jest garstka. Ale te nasze barany zwane polskimi politykami znów będą nas chcieli pakować w kolejną wojnę, i to nie w imię obrony chrześcijaństwa, lecz laickiego, wolnego od wszelkich religii państwa. My, katolicy, świadomi zagrożeń ze strony ekspansji islamu, a jednocześnie mający świadomość jak wykastrowane z wszelkich zasad są współczesne elyty, mamy się czego obawiać. Kiepskie jest nasze położeniu. Teraz islam może trochę odwróci ich uwagę od nas, ale gdy tylko dadzą mu odpór (nie nie jest takie pewne), wezmą się za nas.
    Pozdrawiam
    PSz

  2. Pawel
    11 stycznia 2015 o 18:26
    Słusznym jest Asan co Waść piszecie, jenom jeszcze mniej niż On ufny.
    Widzi mi się Polska jako dwa narody, przyczem snać ten plugawy tego prawego…eeech, szkoda gadać.

  3. Całe to zamieszanie z islamistami jest tylko potwierdzeniem prawdziwości Pisma Świętego. Pierwsze morderstwo w historii ludzkości nie dokonało się z powodu żądzy pieniędzy, kobiety, władzy, ale poszło o względy Boga. Kainowi dym z ofiary nie unosił się tak jak Ablowi i to już był powód do zawiści i zabójstwa. Jeden religiant napadł na drugiego z zazdrości o względy Osoby, której nigdy na oczy nie widział, której nigdy nie słyszał. Po prostu ludzie złej wiary, w naszych czasach to muzułmanie, są bardziej niebezpieczni dla normalnych ludzi (Ablów) niż ateiści. Przypominam że Stalin był niedorobionym prawosławnym duchownym. Zapowiadał się na uduchowionego poetę, ale w prawosławnym seminarium nauczył się jak można bezpardonowo w imię wartości traktować człowieka i on tę wiedzę wykorzystał tworząc z kultu swojej osoby nową religię. Ateiści są dla nas bezpieczniejsi niż muzułmanie, bo są przewidywalni. Ich pragnienie ograniczają się do tego świata. Więcej pieniędzy, kobiet, splendoru. Dla osiągnięcia tych rzeczy często popełniają świństwa, ale są one przewidywalne, bo oni kalkulują co im się bardziej opłaca w tym życiu. Muzułmanina, który kombinuje, że jak obwiesi się laskami dynamitu, to zdobędzie raj z hurysami, nie da się traktować zdroworozsądkowo. Szaleństwo takiego człowieka jest nieprzewidywalne i przez to bardziej bolesne.

Comments are closed.