Absurdy i głupota rządzących w naszym kraju to już codzienność, niemalże w każdym sektorze świadczonych usług można wskazać przykłady, które bez pardonu uznać można za idiotyczne czy wręcz debilne. Jednym z takich przykładów jest świadczenie usług w ramach dostarczania przesyłek. W Polsce numerem jeden w tym zakresie jest Poczta Polska.


Poczta Polska jest spółką, która na polskim rynku posiada monopol w świadczeniu usług pocztowych. Przepisy określająca jasno kto i co może wysyłać.  Meritum leży w korespondencji poniżej 50 gram. Wszystkie inne firmy jeśli chcą dostarczyć przesyłkę poniżej 50 gramów, muszą żądać od swojego klienta 2,5 razy tyle co Poczta Polska. Nauczyły się jednak omijać ten przepis i zaczęły doklejać do przesyłki metalowe blaszki, po to oczywiście aby zwiększyć jej ciężar i w ten sposób uniknąć państwowych restrykcji. Miliony blaszek krążą więc po kraju tylko dlatego, że rząd nie chce dopuścić prywatnych firm kurierskich i pocztowych do uczciwej konkurencji z Pocztą Polską. Można śmiało postawić tezę, że zniesiony monopol na usługi pocztowe przyczyni się do śmierci Poczty Polskiej, ponieważ jest ona niekonkurencyjna, niewydajna i nieprzygotowana do rywalizowania z prywatnymi firmami, które świadczą, nie bójmy się powiedzieć, lepszej jakości usługi w tym zakresie. Niezadowolenie obywateli i rosnąca niechęć Polaków do Poczty Polskiej wynika po prostu z faktu, że instytucja ta w ogóle nie szanuje klienta. Wady Poczty Polskiej można mnożyć – długi czas dostarczania korespondencji, kolejki w punktach kasowych, kiepska obsługa reklamacji, brak przepisów chroniących nadawców listów itd. Konkurencja nie śpi, już dawno rozpoczęła ofensywę na tym rynku usług. Poniższe dane obrazują wzrost liczby przesyłek adresowanych. Rynek prywatnych usług pocztowych rozwija się dynamicznie.


Źródło: UKE

Uczestnictwo Polski w strukturach Unii Europejskiej wymusza przyjęcie w zakresie usług pocztowych przepisów unijnych a te mówią, zgodnie z dyrektywą pocztową, że do 31 grudnia 2010 większość państw miała znieść monopol publicznego operatora usług pocztowych. Polska wywalczyła okres przejściowy, wydłużając datę tej zmiany do 31 grudnia 2012. Oznacza to, że do końca 2012 r. Poczta Polska dyktuje warunki poprzez obszar zastrzeżony i zakazany dla prywatnych firm w ramach przesyłek poniżej 50 gramów. Jak pokazują dane, tego typu przesyłki stanowią ok. 65% wszystkich korespondencji, zysk z tego typu usług jest kolosalny. Zmiana tego monopolu przyczyniłaby się do tego, że przeciętny nadawca listu będzie mógł wybrać firmę za pomocą, której chce puścić daną przesyłkę. Taki wybór rozpocząłby kształtowanie się uczciwej konkurencji i z pewnością spowodowałby podniesienie jakości usług pocztowych. Większość firm musiałaby dostosować się do wymogów klienta. Zadowolony klient na pewno wróci. Możliwość wyboru to bardzo ważna rzecz. Wobec takiej sytuacji Poczta Polska może nie wytrzymać nacisku konkurencji i w konsekwencji może zniknąć z rynku. Przedłużenie okresu zniesienia monopolu to posunięcie strategiczne rządu, chodzi o czas, w którym restrukturyzacja Poczty Polskiej pozwoli na dostosowanie jej do wymogów rynku. W momencie zniesienia monopolu Poczta Polska ma być przygotowana na walkę o klienta i pozycję w sektorze. Jak będzie przygotowana dowiemy się w 2013 r. Sądząc po obecnych, mizernych zmianach, koniec Poczty Polskiej to już tylko kwestia czasu.

Warto też przypomnieć, że aby świadczyć usługi pocztowe wystarczy wpis w rejestrze operatorów pocztowych, tak więc likwidacja monopolu otworzy rynek tych usług na nowe możliwości, przede wszystkim dla prywatnych przedsiębiorców. Większość osób prowadzących działalność gospodarczą z pewnością skorzysta z tego udogodnienia i spróbuje swych sił w świadczeniu nowej jakości usług pocztowych. Na razie państwo przez jakiś czas będzie jeszcze reanimować trupa pocztowego, zmuszając obywateli do korzystania – chcąc nie chcąc – z usług Poczty Polskiej.

Karol Mazur

8 KOMENTARZE

  1. @ Marko, to wolisz by państwo utrzymywało leni na poczcie, których wydajność pracy jest gorsza niż za króla ćwieczka?
    Od czasu do czasu muszę być na poczcie by coś odebrać albo wysłać i jak widzę organizację pracy to mi się niedobrze robi (i jeszcze długo trzeba oglądać bo kolejki są zawsze).
    W Wielkiej Brytanii każdy chętny sklep spożywczy może zainstalować sobie terminal/pozyskać licencję pocztową i utworzyć własny punkt odbioru listów/paczek od klientów.
    Gdyby PP w odpowiednim czasie dogadała się z Ruchem i Totalizatorem, a zarząd zamiast zatrudniać kolegów i rodzinę rozwijał firmę to mielibyśmy giganta na skalę europejską, a tak mamy przestarzałą firmę, której jedyną drogą jest wymarcie. (Wreszcie!)

  2. No to zobaczymy co napiszesz panie TSL po tzw prywatyzacji poczty. Czy tam sa lenie tego bym nie powiedzial, to raczej sposob patrzenia na ludzi przez petentow przez lata i postrzegnia poczty jako tzw ostoi komunizmu. Owszem sporo jest na poczcie osob z poprzedniej epoki, nadasanych i nieszczesliwych, ale to sie nie poprawi po „prywatyzacji”. Poczekasz to zobaczysz.

  3. państwowe formy to siedlisko pociotek, kuzynków itp. z lewymi łapkami do pracy za to dobrze wynagradzanych…

  4. Witam, mam podpisanę umowe z Pocztą Polską. Bardzo dziękuję za zmianę cennika. Teraz mam wystarczający powód aby wysyłać ponad 500 listów poleconych priorytetowych miesięcznie firmą InPost. Narazie są to nie które miejscowości, ale z czasem punkty InPost pojawią się także w innych miejscowościach i całkowicie zrezygnuję z PP.

  5. prywatni operatorzy, których przywołujecie (konkretnie InPost), to firmy krzaki, które wykorzystują wypożyczalnie DVD jako miejsca odbioru POCZTOWYCH awiz! Gdzieś kiedyś podpowiadałem Inpostowi, że najlepszym i przede wszystkim najekonomiczniejszym miejscem jest miejski szalet, gdyż wychodzi tanio, jak nigdzie indziej. Poza tym terminowość dostarczeń Poczty jest blisko 100% więc nie powtarzajcie lemingi zasłyszanych bajeczek. Wolę starą, dobrą Pocztę niż wizytę w wypożyczalni bądz innym zacnym miejscu o nazwie InPost…

  6. Ja mam mieszane uczucia, co do Poczty. Ostatnio zostałem okradziony z paczki, wysłanej jako zwykły list tylko dlatego, że poczta miała awarię systemu rejestrującego paczki i listy polecone, a ja nie miałem czasu żeby czekać dotąd aż naprawią awarię (paczka wagowo łapała się na zwykły list). Dokładniej pisząc, okradzione zostało dziecko, mój chrzesniak, do którego szła paczka. Granda. Choc oczywiście sam jestem sobie winien, bo mogłem poczekać aż naprawią system.

  7. Jak zostanie pan okradziony przez nastepce Poczty Polskiej tez pan napisze, ze ma mieszane uczucia co do tej nowej instytucji? Czy tez bedzie pan bronil swojego „kapitalizmu” w zaparte twierdzac, ze to przypadek i kazdemu moze sie przydarzyc? Po za tym rozwalenie Poczty Polskiej to kolejny zamach na majatek Polakow, ktory przejmie za grosze jakis „operator” za zielone od JP Morgan czy GoldiSachs, wyprodukuje tysiace bezrobotnych, ktorych reszta wezmie na utrzymanie, zatrudni pociotkow z sowitymi kontraktami (Waldek Pawlak na szefa rady nadzorczej, Donald Pysk na prezesa..) i niewolnikow za 900 zl, podwyzszy ceny i to bedzie ten panski „kapitalizm”. Pozyje pan to sie przekona jak bedzie.

  8. Mój wcześniejszy wpis jest już nieaktualny. Paczka po niecałych 3 tygodniach wróciła do mnie. Nie została w ciągu 14 dni odebrana przez adresata.
    Poczcie należą się z mojej strony przeprosiny!

Comments are closed.