„Na to, by gdzieś powstał socjalizm, wystarcza zbudować tam demokrację”
Karol Marx

Zaczynamy wyraźnie przegrywać!

Gdzieś w latach 70.tych rozmawiałem z Anglikiem narzekając na niszczenie Polski przez PZPR. Spytałem go: „Co byście zrobili, gdyby Hitler podbił Anglię i narzucił jej rządy jakiejś socjalistycznej partii?”

Odpowiedział – po bardzo krótkim namyśle: „Zapisalibyśmy się do niej wszyscy i przerobili ją, na co trzeba!”.

Osłupiałem.

Dla kulturalnego Polaka możliwe było zapisanie się do SD czy ZSL – ale zapisanie się do PZPR wykluczało z towarzystwa. To był inny, obcy świat. To był okupant Polski. W porównaniu z bolszewikami bardzo łagodny (w latach 1945-55 sowieckie pachołki zastraszyły ludzi wystarczająco…) – ale okupant.

Co ciekawe: pezetperacy zdawali sobie sprawę z takiego niebezpieczeństwa dla Idei socjalizmu! Do PZPR nie można się było „zapisać”! Trzeba było mieć „wprowadzających”, podobno kandydatów starannie sprawdzano, czy jakiś „wróg ludu” nie usiłuje podstępnie wkraść się w jej szeregi. A gdy śp.tow.Edward Gierek naiwnie zarządził masowy nabór do Partii (urosła do 3 milionów…) – to po prostu straciła kręgosłup.

A Rosjanie zrobili właśnie to, co doradzał ów Anglik. Bolszewicy (z reguły Żydzi, czasem Polacy, Łotysze i inni tacy) nienawidzili Rosjan i ich mordowali. Gdy Stalin zaczął likwidować (również fizycznie!!) bolszewików i potrzebował sojuszników – Rosjanie zaczęli zapisywać się do KPZS. I wygrali – za cenę sprzedaży duszy socjalistycznemu Diabłu. Związek Sowiecki stawał się coraz bardziej państwem rosyjskim. Scementowała go wygrana Wojna Ojczyźniana – nawet „biali” emigranci w Paryżu niechętnie, ale bronili ZSRS – zamiast cieszyć się, że Hitler go rozwala!

Od 1991 roku – gdy śp.Borys Jelcyn kazał czołgom strzelać do „Białego Domu”, opanowanego przez zwolenników odbudowy ZSRS – obserwuję ideologiczną walkę Rosjan z Sowietami. Taki rewanż za 1917-19. Obserwowałem z nadzieją, jak rosną wspaniałe cerkwie, jak powstają pomniki carów – a znikają figury Lenina, Stalina i innych. Jak nieśmiało upamiętnia się Denikina, Własowa, Korczaka i innych „białych” bojowników Rosji walczącej z sowieckim zaborcą. Myślałem, że film z 2008 „Admirał” (o śp. Aleksandrze Kołczaku, dowódcy Białej Armii) oznaczać będzie zwycięstwo Rosji.

Sądząc po tym, co dzieje się w ostatnich latach – chyba się łudziłem. Elity rosyjskie znów utożsamiają się bardziej z Sowietami niż z caratem. JE Włodzimierz Putin zmęczył się walką i płynie z prądem – bo przecież Bohaterowie Wojny Ojczyźnianej i ich dzieci to w d***kracji potęga polityczna! (https://twitter.com/JkmMikke/status/1370769444746756098)
Tak więc odradza się ZSRS, Chiny wracają do maoizmu, Polska do czegoś między sanacją a Gomułką, tylko patrzeć, jak w Niemczech do łask wróci Hitler, Unia Europejska rozwija euro-socjalizm…

…a Zjednoczone Stany Socjalistycznej Ameryki powstają na naszych oczach!

Janusz Korwin-Mikke

Źródło: FB

2 KOMENTARZE

  1. Pan JKM późno bo późno ale wreszcie na starość zmądrzał i zaczyna pisać z sensem czy do wyborów jest daleko i tak pisze by tuż przed wyborami odpalić dziwną gatkę i zacznie znowu bronić PRL i jej nadanych przez wschodnich sowietów władców??? Facet porusza się ze skrajności w skrajność choć niby trzyma się strategicznie jednej idei lecz taktycznie robi głupoty i traci cała normalna prawa strona. Takie tam spostrzeżenie.

  2. Nie na darmo Niemcy i Rosja próbują zakłamywać historię. Chodzi przecież o to, że oni chcą powtórzyć historię, a warto by współcześni, młodzi nie wiedzieli jak było naprawdę i nie oponowali.

Comments are closed.