Marzysz o spacerze z prof. Balcerowiczem? – czyli żenada do kwadratu…

A co czytam tym razem na stronie Forum Obywatelskiego Rozwoju, na czele którego stoi właśnie prof. Leszek Balcerowicz? Otóż strona ogłasza, że "Leszek Balcerowicz po raz kolejny wesprze Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy!" A w jaki sposób?

0
Leszek Balcerowicz
Foto.: pafere.org

Prof. Leszek Balcerowicz niejednokrotnie mógł sprawiać wrażenie człowieka, który do skromnych nie należy. Nie on jeden zresztą.

Pamiętam swego czasu, gdy tzw. dziennikarze niepokorni, którzy jednak przed Jarosławem Kaczyńskim i jego ferajną, nisko chylą czoła, zaczęli lekko fiksować na swoim punkcie. Leszek Misiak w książce „Prawicowe dzieci czyli blef IV RP” opisuje przypadek red. Cezarego Gmyza. Nagrodą w jednym z konkursów ogłoszonych przez „Gazetę Polską” miała być … kolacja z Gmyzem.

A co czytam tym razem na stronie Forum Obywatelskiego Rozwoju, na czele którego stoi właśnie prof. Leszek Balcerowicz? Otóż strona ogłasza, że „Leszek Balcerowicz po raz kolejny wesprze Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy!”

A w jaki sposób?
„W tym roku na aukcji charytatywnej będzie można wylicytować wspólny spacer”.

Znając polską skłonność do podczepiania się pod tzw. autorytety, można domniemywać, że masochistów i tym razem nie zabraknie. Jak zatem nagroda/kara czeka zwycięzcę licytacji?

„Start ze Świętokrzyskiej, spod Ministerstwa Finansów, zaglądając po drodze m.in. pod siedzibę kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Wspólnie z Leszkiem Balcerowiczem pokonasz trasę, którą jako pełniącemu obowiązki wicepremiera i ministra finansów jednocześnie, przyszło przemierzać codziennie. Koniec w Szkole Głównej Handlowej, gdzie zwycięzcy zostanie wręczona najnowsza książka profesora “Wolność. Równość. Demokracja”, poświęcona wartościom takim jak wolność i państwo prawa”.

Niczego bardziej żenującego nie można już chyba było wymyślić… Choć z drugiej strony…? W końcu „Róbta co chceta!”…

W każdym razie zwycięzcy licytacji, jak i samemu profesorowi, życzymy szerokiej drogi. A potem może wspólnej lektury najnowszej książki pana profesora? Choć od razu dodajmy – jej tytuł – “Wolność. Równość. Demokracja” – nie najlepiej nam się kojarzy…