Wybory, wybory i po wyborach… Czas na kilka refleksji, które być może przydadzą się niektórym politykom na przyszłość w ich kampaniach wyborczych, a być może nie…

Portal Prokapitalizm.pl starał się aktywnie relacjonować to, co działo się w kampanii wyborczej. Poza własnymi materiałami, które do nas napływały, a które mogły zostać przez niektórych uznane za stronnicze, staraliśmy się dać wszystkim kandydatom szansę zaprezentowania na naszych łamach swoich poglądów. W związku z tym portal przygotował zestaw 25 krótkich pytań skierowanych do każdego kandydata rozesłał je do nich osobiście lub do ich sztabów. Na zaproszenie do naszej debaty wyborczej odpowiedziało pozytywnie tylko dwóch kandydatów. Byli to: Andrzej Lepper oraz Grzegorz Napieralski. Czyli, co tu ukrywać, politycy, po których nie spodziewałbym się, że w ogóle się odezwą. A jednak się odezwali i wywiady z nimi ukazały się na Prokapie. Odezwał się jeszcze sztab Bronisława Komorowskiego, zapowiadając, że zrobi co może, by kandydat odpowiedział na nasze pytania, jednak odpowiedzi od marszałka sejmu ostatecznie nie nadeszły.

Milczeniem zbyli nas natomiast ci kandydaci, na których liczyliśmy najbardziej, jak choćby Marek Jurek, Janusz Korwin-Mikke czy choćby Kornel Morawiecki. Kandydaci ci ciągle narzekali, że media ich nie pokazują, więc byłem przekonany, że skorzystają z szansy wykorzystania każdej możliwości, by dotrzeć do swoich potencjalnych wyborców. Tak się niestety nie stało. Poza spotkaniami z wyborcami, politycy ci nastawieni byli najwidoczniej tylko na media opiniotwórcze, telewizje, duże portale itp…

Oczywiście wielką przesadą a nawet nietaktem byłoby twierdzić, że udział w ankiecie Prokapa mógł o czymkolwiek przesądzić. Oczywiście, że nie. Ale też nie do końca tak jest, bo, siłą rzeczy, nasuwa się tu szersza refleksja co do przyjętej strategii kampanijnej co niektórych kandydatów. Warto zwrócić uwagę właśnie na Grzegorza Napieralskiego. Miał on, widać, mądrych sztabowców, bądź sam był w stanie pojąć pewną zasadę prowadzenia kampanii, a mianowicie – by nikogo nie lekceważyć. Grzegorz Napieralski niewiele zapewne zyskał odpowiadając na nasze pytania (choć do końca tego nie wiemy), niemniej była to realizacja pewnej strategii: bycia podczas kampanii otwartym na wszystkich. Skoro pytają – czy to duży serwis czy mały, prawicowy czy lewicowy, prokapitalistyczny czy prosocjalistyczny – trzeba odpowiedzieć. Nikogo nie lekceważyć. Po wynikach wyborczych widać wyraźnie, że ta strategia zaprocentowała. I to bardzo.

Jeśli chodzi o p. Janusza Korwin-Mikkego , podejmowałem różne kroki, by skłonić go do udziału w sondzie (nie tylko zresztą jego) i był to nie tylko kontakt ze sztabem wyborczym JKM. Choć sztab twierdził, że robi co może, by prezes odpowiedział na pytania, po raz kolejny okazało się, że ma on chyba na swojego kandydata niewielki wpływ, bo odpowiedzi nie nadeszły. Czyli sztab swoje, kandydat swoje. Nie twierdzę – powtarzam – że ankieta Prokapa mogła o czymś przesądzić, nie była też obowiązkowa, mogę jednak przypuszczać, że JKM potraktował w podobny sposób również inne mniejsze – według niego – mniej znaczące media, albo też takie, co do których uznał, że i tak go popierają więc po co marnować czas. Tymczasem ziarnko do ziarnka…

Nie śmiem dawać kandydatom żadnych rad na przyszłość… Od tego mają sztabowców, specjalistów od marketingu itp… Gdyby nie casus Napieralskiego, pewnie sam nie zwróciłbym uwagi na to, jak duże znaczenie w ostatecznym wyniku wyborczym odgrywać mogą właśnie takie drobnostki, jak choćby ta opisana wyżej…

Paweł Sztąberek

Foto. PSz

3 KOMENTARZE

  1. Szanowny Panie Pawle,
    tak się składa, że ja również przeprowadziłem wywiad z JKM dla niszowego portalu prawicowego (www.konserwatyzm.pl ). Mimo, ze Pana Janusza znam osobiście, zdobycie od Niego odpowiedzi było bardzo trudne i udało się dopiero w ostatniej chwili.
    Tym niemniej wiem dobrze jak wygląda kampania JKM, nieraz sam brałem w udział w podobnej. Wiem, ze kandydat autentycznie nie ma czasu. To nie jest kwestia lekceważenia, lecz fizycznych możliwości. Zwłaszcza, że akurat portal prokapitalizm.pl i inne portale prawicowe czytywane są przede wszystkim przez osoby już przekonane do głosowania na JKM, więc siłą rzeczy nie będą traktowane priorytetowe. Proszę zatem nie mieć kandydatowi za złe, że nie zdołał odpowiedzieć na przesłane pytania.
    pozdrawiam
    Tomasz Dalecki

  2. Panie Tomaszu!
    Śmiem twierdzić, że pan Napieralski miał jeszcze mniej czasu niż pan Korwin!
    Ponadto o stałych klientów się dbać powinno…

  3. Nie tylko Prokapitalizm.pl ale również
    i inni nie otrzymali żadnej odpowiedzi od zapracowanych kandydatów.
    Wśród aptekarzy była rozpropagowana akcja pisania pytań o ukrócenie afery z lekami refundowanymi. Pytanie to zadało wiele osób.
    Zero odpowiedzi, chociaż o prywatyzacji służby zdrowia w tej kampanii było i jeszcze będzie bardzo głośno! Bezczelna „PRYWATYZACJA” pieniędzy (przeznaczonych na refundację leków)wyłudzanych od Narodowego Funduszu Zdrowia nie wzbudziła zaiteresowania żadnego z kandydatów.

Comments are closed.