Od czasów Keynesa ekonomia jest narzędziem w rękach polityków

1
John Maynard Keynes

Modele ekonomiczne przestały się sprawdzać, w ekonomii zaczęła dominować polityka. Przez kilka lat oddalałem się od „czystej” ekonomii i teraz zajmuję się analizami z obszaru uczenia maszynowego – mówi prof. K. Rybiński.

Modele ekonomiczne nigdy nie działały, a prof. Rybiński nigdy nie zajmował się „czystą” ekonomią. Od czasów J.M. Keynesa (+1946) ekonomia jest narzędziem w rękach polityków. Matematyzację ekonomii i sztuczne modele neoklasyczne należy odrzucić, gdyż redukują człowieka do bezosobowego atomu, a ekonomia jest nauką o człowieku obdarzonym rozumem i wolną wolą. Tego nie dowiemy się dzisiaj na uczelniach ekonomicznych, gdzie dominuje keynesizm.

Ludwig von Mises (+1973) uprawiał ekonomię bez używania matematyki. Jako narzędzie używał prakseologii. Według niego równania, które opisują gospodarkę w równowadze, nie mają praktycznego zastosowania. Matematyczni ekonomiści biorą w swoich obliczeniach pod uwagę preferencje konsumentów, obecne na rynku w chwili zaistnienia równowagi. Mises wykazuje, że nawet dzisiejsze preferencje są znane tylko na podstawie wpływu, jaki na system cenowy wywiera aktualny stan rynku. Nikt nie potrafi przewidzieć, jaki byłby popyt, gdyby cena była inna. Stan równowagi opisywany przez równania matematyczne jest więc tylko czysto umysłową, teoretyczną konstrukcją, która nigdy nie zaistnieje w rzeczywistości i jej poznanie nie jest potrzebne dla ekonomicznej kalkulacji. Według austriackiego ekonomisty do kierowania gospodarką konieczna jest jedynie wiedza o kolejnym kroku, który należy podjąć. Przyszłość jest zawsze niepewna i w związku z tym każda transakcja zawierana na przyszłość stanowi zawsze i wyłącznie czystą spekulację.

o. Jacek Gniadek

Źródło: Facebook Autora…

1 KOMENTARZ

  1. Jednym slowem kapitalizm to bzdura. System, ktory nie dziala, bo nic nie da sie przewidziec. A to co bedzie jutro jest niewiadoma. Po co wiec zdawac sie na niewiadome? Na niepewnosc? Wolny rynek to jest jak marsz we mgle…gdzie dojdziesz nie wiesz, a osiagniecie (pozytywnego) celu jest oczekiwaniem na cud. Cudow zdarza sie niestety zbyt malo, wiecej jest porazek, jaki jest zatem sens utrzymywania systemu w tej formule?

Comments are closed.