Zachęcamy do obejrzenia wywiadu z prof. Krzysztofem Rybińskim dotyczącym sytuacji gospodarczej Polski, stanu finansów publicznych i polityki zadłużania państwa przez rząd Donalda Tuska. Wywiad udzielony Rdiu RMF FM…


5 KOMENTARZE

  1. Elektorat PiS to ludzie straceni dla wolności. To są głównie renciści, emeryci (mający np. czas na protesty przed pałacem prezydenckim), albo ludzie w wieku przedemerytalnym. Tacy ludzie już nie mają planów na przyszłość. Co mieli dokonać w swoim życiu, to już dokonali. Ekonomia np. wysokość obciążeń podatkowych, ułatwienia dla prowadzenia działalności gospodarczej, takie spawy tych ludzi kompletnie nie interesują. Za to ze względu na wiek (ich zdrowie zaczyna się sypać i coraz częściej zaglądają do lekarza) są zainteresowani jak najlepszą opieką socjalną ze strony państwa. Ci ludzie dla młodego pokolenia stają się ciężarem nie do udźwignięcia. Młodzież obciążona daninami na rzecz państwa, by miało z czego opłacać socjalizm, coraz później decyduje się na założenie rodziny, na spłodzenie potomstwa, bo ich po prostu na to nie stać. Część młodzieży ucieka z kraju, bo tam jest łatwiej dorobić się. Ostatecznie można powiedzieć, że przez elektorat PiSowski, jego roszczeniowość, upodobanie do państwowej opiekuńczości, Polska się wyludnia. Jako naród giniemy.

  2. Elektorat PiS w ciągu 5 lat skurczy się o połowę. Platforma rozpadnie się ze względu na kokieterię. UPR/WiP niemal na pewno uzyska ponad 5%. Tylko niestety przyjdzie nam walczyć z „młodymi wykształconymi” co będą głosować na SLD lub jakąś nową lewicę.

  3. Nie wiem na jakiej podstawie ww mówi to co mówi. Np. o elektoracie PIS-u. Jeśli by tak jednak miało być, że są to ludzie mający czas – to można wysnuć z owego twierdzenia również i to, że mają czas na myślenie. W odróżnieniu od elektoratu PO, który (znowu zakładając słuszność opinii ww)jako młody, jest jeszcze głupi, niedoświadczony, zapracowany (i choćby już tylko dlatego nie mający czasu na myślenie). Ponadto fizjologicznie biorąc, ludzie młodzi najpierw działają… potem myślą.
    Wszechogarniający syf z jakim mamy do czynienia, to efekt dokonanego w demokratycznych warunkach wyboru. Wyboru tego dokonali Polacy (głównie ci młodzi – jeśli wierzyć ww).
    I pewnie dlatego nie zadają sobie trudu krytycznej i samodzielnej oceny sytuacji, sadowalając się tym co im naplują w uszy i oczy publikatory reprezentujące w tej chwili już w 90% jedynie słuszny kierunek rozumowania.
    Każdy kiedyś zaczyna się sypać. Nie rozumię czemu właściwie służy konluzja tak oczywista jak ta wypowiedziana przez Komorowskiego o fizycznych właściwościach wody spływającej rzekami do morza.
    No ale może to symptom naszych czasów, w których deficyt intelektualny pokrywa się truizmem werbalnym.

  4. Proszę Pana – elektorat PO to pustka i chorągiewki na wietrze – ale właśnie dlatego jeszcze istnieje dla nich szansa. Elektorat PiS-u to zakute pały, lemingi podłączone pępowiną do mózgu Wożdża i Fuhrera. Proszę porozmawiać z jego zwolennikami, a przekona się Pan, że oni są jak wrośnięci korzeniami.

  5. W życiu narodów ważne są te pryncypia, które pozwalają im jako narodom przetrwać.
    Najlepsze warunki dla przetrwania narodu stwarza organizacja zwana państwem narodowym.
    Państwo narodowe ma sens tylko jako twór suwerenny.
    Można naturalnie dyskutować, czy Polakom potrzebne jest suwerenne państwo narodowe.
    Mogą przecież egzystować na przykład jako grupa etniczna w granicach innego niż polskie państwa narodowego. Znamy już to z historii. Ziemie te same (prawie). Ludzie ci sami (nie wszyscy). Tylko prawa, porządki, zwyczaje i władza obce.
    Można też się zasymilować. Zapomnieć o tym cholernym balaście jakim jest bycie Polakiem. Wmieszać się w tłum. Stać się bardziej niemieckim niż Niemcy (tak zachowują się np. Slązacy w Niemczech).
    Zapracować na tolerancję a nawet uznanie u gospodarza. Wielu Polaków przeszło do historii jako znamienici obywatele Rosji czy Niemiec cesarskich.
    To wielce obiecująca droga. Taką otwiera przed polską zagubioną owczarnią partia Tuska (choć tak naprawdę to trzeba by ją nazwać partią Czempińskiego).
    Niestety w tej owczarni jest jeszcze stadko starych doświadczonych tryków, które pod wodzą zdziwaczałego capa nie zamierza podporządkować się kołchozowemu pastuchowi. Nie zgadzają się na strzyżenie do gołej skóry. Chcą wesoło hasać i paść się na swojej własnej od tysiąca lat łące. Bo jak pisał wieszcz : „Lepszy w wolności kąsek lada jaki, niźli w niewoli przysmaki”.
    I taka to szanowny, młody Kolego różnica między tymi elektoratami.
    Oczywiście po jednej i drugiej stronie znajdziesz i kanalie i dusze szlachetne.
    Generalnie jednak to pęknięcie przez społeczeństwo polskie, jest jak cezura wskazująca na dwa zupełnie przeciwstawne i nie do pogodzenia sposoby postrzegania spraw, od których niczego ważniejszego w życiu narodu nie ma.

Comments are closed.