Obserwując kilku-dziesięciominutową sesje zdjęciową Janusza Korwina Mikke, podczas której każdy z kilkuset sympatyków prawicowego kandydata na prezydenta, robił sobie sweet focie z Korwinem, trzeba oddać szacunek dla sił ponad siedemdziesięcioletniego polityka. Nie da się też ukryć, że sweet focia z Korwinem zapewne połączyła już dziesiątki tysięcy młodych Polaków i Polek. Warto też zaważyć, że swoistą specyfiką sweet foci z Korwinem są rozanielone młode sympatyczki JKM w jego namiętnym uścisku.

Sweet focie z Korwinem robione były też i w stolicy. Warszawski wiec Janusza Korwin Mikke miał miejsce na Placu Zamkowym w piątek 24 kwietnia 2015. Prezes takich spotkań ma dziennie kilka od dobrych kilku miesięcy.

jkm_02

Podczas gdy wszelkie imprezy PiS to zloty emerytów, to na spotkaniach z Korwinem można spotkać młodych ludzi. Od rodzin z dziećmi, przez parki w których chłopak tłumaczy zapatrzonej w niego dziewczynie czemu prawo musi opierać się na nauczaniu kościoła katolickiego, aż do kibiców w dresach, którzy w przerwie od weekendowej imprezy wpadli na więc Korwina. Nawet lewaki usiłujące zakłócać imprezę, i odniesione przez kibiców poza teren zgromadzenia, są młode.

jkm_04

Do mankamentów stołecznego wiecu można zaliczyć rozmieszczenie jego uczestników. Korwin występował na, wykorzystywanym podczas każdego wiecu PiS, czerwonym londyńskim piętrowym autobusie. Autobus postawiono na tle zachodzącego słońca. Dzięki temu zabiegowi uczestnicy wiecu byli w cieniu wysokiego pojazdu, a Korwin był na tle jasnego źródła światła – co skutkowało tym, że zwolennikom i kandydatowi trudno było zrobić dobre zdjęcia.

jkm_05

Organizatorzy nie zadbali też o to by uczestnicy dostali do trzymania jakieś plakaty wyrażające poparcie dla Korwina Mikke. W wyniku tego tłum zwolenników był anonimowy, i nie można zdjęć z wiecu wykorzystać w celach promocji kandydata. Tłum wyposażony w plakaty polityka i flagi zawsze wydaje się optycznie większy.

korwin_partia

Nie da się ukryć, że tegoroczna kampania prezydencka, na tle kampanii prezydenckich z lat ubiegłych, jest szalenie niemrawa. Na ulicach Warszawy nie ma plakatów, ani nie są rozdawane ulotki kandydatów. Nie odbywają się też wiece i demonstracje z udziałem kandydatów. Jest to więc szansa dla wszystkich prawicowców do skutecznego promowania swoich kandydatów na prezydenta Polski.

Jan Bodakowski

Foto.: JB