Przymus szczepień
foto. pixabay.com

Brytyjska “żółta karta” (U.K. Yellow Card), czyli system monitorowania poszczepiennych skutków ubocznych zarejestrował dotychczas niemal 250 tysięcy przypadków skutków ubocznych u osób poddanych preparatom reklamowanym jako “szczepionka przeciwko Covid-19”.

W tej liczbie system zanotował 460 zgonów po przyjęciu “szczepionki” oraz np. 35 przypadków w postaci utraty słuchu, 25 – całkowitej utraty wzroku, 16 poronień, 20 przypadków raka… Strona rządowa natychmiast znajduje szybkie wytłumaczenie pisząc, że “większość z tych przypadków dotyczy ludzi starszych lub z chorobami współtowarzyszącymi.”

Całkowicie dobrowolny system Yellow Card prowadzony jest przez brytyjską agencję zdrowia Medicines & Healthcare Regulatory Agency, który przyjmuje zgłoszenia od osób zaszczepionych dopuszczonymi w Wielkiej Brytanii preparatami firm Pfizer/BioNTech oraz Oxford University/Astra Zeneca. System Yellow Card jest odpowiednikiem amerykańskiego systemu VAERS, również całkowicie dobrowolnego i przez to równie mało wiarygodnego, bo nie podającego rzeczywistej liczby przypadków skutków ubocznych. Badania naukowców Harvard University pokazują, że system VAERS był dotychczas w stanie zauważyć zaledwie 1% przypadków poszczepiennych skutków ubocznych.

Według danych rządowych brytyjskich agencji, na dzień 7 marca 2021 roku w Wielkiej Brytanii 22,21 miliona osób poddało się pierwszej dawce preparatu, a 1,12 miliona pozwoliło sobie wstrzyknąć już drugą dawkę. Opublikowane dane przypadków skutków ubocznych są opóźnione i dotyczą jednak okresu do 21 lutego br. i wynoszą 85 tysięcy przypadków poszczepiennych skutków ubocznych (adverse reactions – ADRs) przy przyjęciu preparatu Pfizer oraz 42,3 tysiąca ADRs po preparacie AstraZeneca. Najnowsze dane pokazują tendencję wzrostową z liczbą 243 612 przypadków ADRs.

Bardziej szczegółowe dane zawarte są na dodatkowej podstronie z plikami PDF, z których wynika, że po przyjęciu preparatu chemiczno-genetycznego firmy Pfizer 2033 osoby nabawiły się różnego rodzaju rodzaju schorzeń krwi (Blood disorders); 1032 osoby – schorzeń serca (Cardiac disorders); 713 osób – schorzeń słuchu (Ear disorders); 10 osób – zaburzeń endokrynologicznych; 1242 osoby – schorzeń oczu; 9360 osób – schorzeń żołądkowo-jelitowych; 17 przypadków zaburzeń bądź zapalenia wątroby. System wylicza też 466 przypadków chorób autoimmunologicznych; 393 przypadki uszkodzeń ciała (np. obrażeń po upadku); 1863 przypadki infekcji; 11 565 przypadków chorób tkanek mięśniowych (włącznie z np. artetyzmem reumatoidalnym, opadającymi ramionami); 20 przypadków raka (w tym 4 przypadki chłoniaka); 16 107 przypadków chorób neurologicznych i systemu nerwowego (włącznie z 135 przypadkami paraliżu twarzy, 106 przypadkami epilepsji i padaczki; 29 komplikacji ciąży, w tym 16 poronień; 1235 przypadków chorób psychiatrycznych; 338 przypadków chorób układu rozrodczego; 6042 przypadki chorób skórnych. Dodatkowo 965 przypadków jest osobno badanych, a 26 394 osób ogólnie źle się czuło (np. gorączka, zawroty głowy, dreszcze, bóle w klatce piersiowej, itd.) W tej grupie “ogólnego złego samopoczucia” wliczono też 12 przypadków hipotermii, 10 przypadków cyst, 1 przypadek śmierci klinicznej, 93 przypadki śmierci oraz 14 przypadków “nagłej śmierci” (sudden death). Lista “ogólnego złego samopoczucia” obejmuje niemal 200 oddzielnych pozycji.

Powyższa lista niespodzianek po wstrzyknięciu sobie do organizmu niebezpiecznego preparatu obejmuje jedynie produkt firmy Pfizer, a osobna i równie straszna w skutkach lista zawiera urozmaicenia po zażyciu chemiczno-genowej mikstury firmy AstraZeneca.

Dopuszczone do masowego stosowania eksperymentalne szczepionki wykorzystane są do największego w historii ludzkości eksperymentu medycznego. Należy z całą stanowczością podkreślić i jak najczęściej powtarzać, że chodzi o eksperymentalne preparaty określane mianem “szczepionki przeciwko Covid-19”. Oferowane i propagowane szczepionki firm: Pfizer/BioNTech, Moderna oraz AstraZeneca, zostały opisane w dokumentach jako “próbne” (ang. investigational), co w zastosowanym języku prawniczym oznacza dokładnie to samo: próbny, eksperymentalny preparat do medycznego zastosowania.

Największym zagrożeniem tych eksperymentalnych preparatów nie jest jednak możliwość wystąpienia bezpośrednich poszczepiennych skutków ubocznych – chociaż jak widać po opublikowanych przez Yellow Card i system VAERS danych, są one groźne – lecz nieznane dotychczas nauce możliwe długofalowe skutki uboczne, mogące ujawnić się w kilka- kilkanaście miesięcy po zaszczepieniu, a nawet po latach. Jednym z tych niebezpieczeństw jest możliwość tzw. odpowiedzi odpornościowej swoistej (ang. pathogenic priming, Antibody-Dependent Enhancement – ADE), kiedy to organizm po zaszczepieniu nowatorską szczepionką po pewnym czasie zaczyna reagować na wirusa w erupcyjny i zwielokrotniony sposób. Innymi słowy, jeśli zaszczepiona osoba ponownie zarazi się wirusem SARS-CoV-2, to agresywna reakcja organizmu na wirusa może doprowadzić do zgonu. Niestety, historia medycyny zna tego typu masowe tragiczne przypadki, np. przy infekcyjnej chorobie denga, kiedy to zastosowano szczepionki firmy Sanofi na Filipinach doprowadzając do śmierci 600 dzieci, właśnie jako rezultat ADE.

Ostatnio, lekarze-radiolodzy zauważają podczas badań mammograficznych powiększone węzły chłonne u kobiet, które poddały się szczepieniu eksperymentalnym preparatem. Powiększone węzły chłonne wskazują na infekcję organizmu, jednak poszczepienne powiększenie węzłów chłonnych u osób, które wprowadziły sobie do organizmu eksperymentalny preparat o nazwie “szczepionka przeciwko koronawirusowi” budzą szczególne zaniepokojenie, gdyż, po pierwsze mamy do czynienia z wyraźną reakcją organizmu, który jest zainfekowany którymś ze składników szczepionki. Organizm reaguje infekcją (definicja infekcji, zakażenia: Reakcja organizmu na “wtargnięcie do organizmów drobnoustrojów chorobotwórczych… “), gdyż wprowadzono do niego czynnik obcy, wrogi, chorobotwórczy. I tym chorobotwórczym czynnikiem jest preparat reklamowany jako “szczepionka”. Po drugie, już teraz mamy do czynienia z przypadkami, które można uznać za pierwsze sygnały działania głównego składnika mRNA, który poprzez skomplikowany proces manipulacji genetycznej (m.in. w efekcie czego następuje zniszczenie makrofagów typu 2, sprzyjającym odbudowie tkanek; innymi słowy: po infekcji np. wirusowej, organizm przejdzie w stan permanentnego zakażenia czy w chorobę autoimmunologiczną) prowadzi do możliwości wystąpienia tzw. odpowiedzi odpornościowej swoistej ADE. Właśnie niedawny przypadek zgonu jednego z włoskich lekarzy zaszczepionego preparatem firmy Pfizer wskazuje na nagłe wystąpienie tzw. małopłytkowości immunologicznej skutkujące ADE i zgonem.

Przy opracowywaniu szczepionki na SARS-CoV-1 podczas epidemii 17 lat temu, testowano około 35 szczepionek różnych producentów i kilka najbardziej obiecujących zastosowano w testach na zwierzętach, szczególnie na fretkach. Gdy początkowo wydawało się, że testy przebiegły pozytywnie, fretki zaraziły się wirusem i zdechły, właśnie w efekcie syndromu ADE. Z dalszych testów opracowania szczepionki zrezygnowano.

Podczas opracowywania szczepionki na SARS-CoV-2, zrezygnowano w ogóle z testów na zwierzętach, zrezygnowano z rygorystycznych testów na człowieku i zastąpiono je przyspieszonymi testami na niewielkich grupach, chwaląc się przy tym “skutecznością szczepionki 99,98%”. Niestety, to przyspieszenie i okrojenie procedur – normalnie, szczepionki opracowywane są przez kilkanaście a nawet kilkadziesiąt lat, a niektóre do dzisiaj nie są możliwe do opracowania, np. przeciwko HIV – i wielka nieodpowiedzialność może spowodować masowe zgony, które niezależni badacze zakładają, że mogą sięgnąć 20-30% zaszczepionej populacji.

Wszystkie obecnie powszechnie aplikowane preparaty zostały zarejestrowane w poszczególnych krajach (bądź politycznych tworach w rodzaju Unii Europejskiej) jako szczepionki eksperymentalne, a składane wnioski stwierdzały, że chodzi o ich “użycie w sytuacjach nadzwyczajnych”, z czym wiąże się odstąpienie od konieczności dokonania dokładnych badań.

Firmy farmaceutyczne zostały zwolnione z jakiejkolwiek odpowiedzialności z postępowań i odszkodowań w wyniku wystąpienia u zaszczepionych osób ewentualnych niepożądanych odczynów poszczepiennych.

Każdego człowieka powinno zastanowić, że przed wstrzyknięciem mu preparatu nie informuje się go w pełni o skutkach doraźnych i długofalowych nieznanej substancji, nie prowadzi się kampanii informacyjnej i edukacyjnej (zamiast tego stosuje się nachalną propagandę), nie daje się nawet do przeczytania pełnej ulotki producenta, a tym bardziej nie uświadamia w taki sam emocjonalny sposób jak czynią to natarczywe reklamy lekarstw – “Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu“. Z tą różnicą, że dzisiejszy farmaceuta czy lekarz stręczący do zaszczepienia się eksperymentalnym preparatem “przeciwko Covid-19” stracili nawet resztki autorytetu…

Tzw. choroba o obecnej nazwie “Covid-19” objawia się i przebiega w identyczny sposób jak sezonowa grypa. Śmiertelność jest poniżej sezonowej grypy. Tzw. testy są mało wiarygodne i często wykazują fałszywie pozytywne wyniki, które przyczyniły się inflacji przypadków tzw. zakażeń. Wstrzyknięcie do organizmu niezbadanej substancji powoduje większe ryzyko niż nawet sam przebieg choroby. Szczególnie niebezpieczne są długofalowe skutki uboczne genetycznego preparatu, mogące objawić się licznymi chorobami, w tym autoimmunologicznymi, reakcjami tzw. odpowiedzi odpornościowej swoistej ADE mogącej doprowadzić do masowych zgonów.

Za: bibula.com

2 KOMENTARZE

  1. M – nie przeczytałeś do końca albo nie zrozumiałeś…
    Poniżej cytaty z twojego linka:
    „Up to and including 14 March 2021, the MHRA received and analysed 38,084 UK Yellow Cards from people who have received the COVID-19 mRNA Pfizer/BioNTech vaccine. These reports include a total of 108,649 suspected reactions (i.e. a single report may contain more than one symptom). The first report was received on 9 December 2020.
    Up to and including 14 March 2021, the MHRA received and analysed a total of 78,223 UK reports of suspected ADRs to the COVID-19 Oxford University/AstraZeneca vaccine. These reports include a total of 294,820 suspected reactions (a single report may contain more than one symptom). The first report was received on 4 January 2021.”

    „The MHRA has received 259 UK reports of suspected ADRs to the Pfizer/BioNTech vaccine in which the patient died shortly after vaccination, 326 reports for the Oxford University/AstraZeneca vaccine and 9 where the brand of vaccine was unspecified.”

    Ja tam widzę 116307 raportów Yellow Card i 585 śmiertelnych ADR-ów (Adverse Reaction – reakcja niekorzystna)

    Pozdrawiam

Comments are closed.