Sępy nad Helladą...
Dziennikarskie sępy znowu zwietrzyły padlinę - tym razem cieszą się wazeliniarze z działów „biznes” i „polityka”. Sępy polityczne cieszą się także, bo o to jest szansa pokazać grdykę i uspokoić autochtonów, że „u nas to jeszcze daleko”.
Dziennikarze piszą, politycy komentują...