Sami sobie zgotowaliśmy ten los...
Wyobraźmy sobie, że ktoś zwraca się do nas z propozycją, żebyśmy z tych, dajmy na to, trzech tysięcy, które zarabiamy, oddali mu 2500 złotych, w zamian za co on weźmie 500 złotych dla siebie – bo odtąd będzie zajmował się naszymi sprawami – a pozostałe 2 tysiące wyda na...