Czy przymusowa edukacja szkolna niszczy kreatywność i indywidualizm oraz umiejętność krytycznego myślenia u dzieci i młodzieży? A jeśli tak to dlaczego?

Na te pytania odpowiada najnowsza produkcja portalu Prostaekonomia.pl

2 KOMENTARZE

  1. Przymusowa edukacja nie ma nic wspólnego z niszczeniem kreatywności i indywidualizmu.
    Brak umiejętności, lub co gorsza chęci do zatrudniania szarych komórek wynika z wychowania w domu rodzinnym.
    Dociekliwi obserwatorzy socjologowie dobrze wiedzą, że szesnastoletni gimnazjalista z przełomu XIX i XX wieku (do którego wykładowca zwracał się per’ Pan) ma się do swojego dzisiejszego rówieśnika jak student ostatniego roku do małpy nauczonej schematu obsługi komputera.
    Na taki efekt pracowały ciężko pokolenia handlarzy i posiadaczy niewolników poukrywani za sztafarzem teatru demokracji. Upadek etosu rodziny, autorytetu, odpowiedzialności, to naturalnie okoliczność sprzyjająca tresurze i trzymaniu za kantarek homo sovieticus.

Comments are closed.