Portal WEI.ORG.PL publikuje felieton Roberta Gwiazdowskiego na temat działań rządu PiS zmierzających do podwyższenia tzw. składek na ZUS dla osób, które płaciły ją do wysokości 30-krotności średniego wynagrodzenia oraz ich pracodawców, którzy płacą drugą część tej składki za pracownika.

W tekście „Black Friday w ZUS” Gwiazdowski polemizuje ze zwolennikami tej zmiany, którzy bagatelizują ją, twierdząc, że dobrze zarabiający i tak nie odczują tej podwyżki składki. „Bezkrytyczni zwolennicy rządu Jarosława Kaczyńskiego byli zachwyceni – dosięgnie >>krwiopijców<< karzące  ramię sprawiedliwości społecznej. To widać! A czego nie widać?” – pyta, niczym Fryderyk Bastiat, Gwiazdowski i bierze się za wyliczanie jakie konsekwencje w dalszej perspektywie może mieć zaproponowane przez rząd rozwiązanie.

Zatem, po pierwsze: „Nie widać podwyżek dla zarabiających mniej, których najzwyczajniej nie będzie”, po drugie: „Nie widać też tego, że ci, którzy zapłacą dziś wyższe składki w przyszłości będą otrzymywać wyższe emerytury”. Co do kwestii pierwszej Gwiazdowski jest przekonany, że firmy, te kwoty, które miały w swoich funduszach płac zaplanowane na podwyżki pensji dla mniej zarabiających przeznaczą na zapłacenie wyższych składek. „Fundusz ten to nie gumka w majtkach – nie rozciągnie się. To co firmy wydadzą na składki emerytalno-rentowe za zarabiających więcej nie wydadzą na podwyżki dla zarabiających mniej. Co więcej – firmom bardziej zależy na tych zarabiających więcej – to oni generują wyższe przychody w tych firmach. Jak oni przyjdą po podwyżki, bo po zapłaceniu wyższej składki otrzymają mniej, pracodawcy prędzej ulegną ich żądaniom niż oczekiwaniom tych, którzy zarabiają mniej których pracę łatwiej zastąpić” – zauważa publicysta.

A kwestia druga? Gwiazdowski tłumaczy: „O ile nie ma nic niesprawiedliwego w tym, że informatyk zarabia w firmie odnoszącej sukcesy rynkowe także zza granicą 25 tys. zł. miesięcznie, a >>konserwator powierzchni płaskich<< – czyli sprzątaczka zarabia w niej  2,5 tys. zł, o tyle nie zza bardzo sprawiedliwe będzie, gdy sprzątaczka otrzyma w przyszłości emeryturę 1,5 tys. zł a informatyk 15 tys. zł. Bo przecież rząd wyda składkę płaconą przez informatyka i jego pracodawcę dziś! W przyszłości na jego emeryturę składki będą płaciły dzieci i wnuki tych, którzy dziś płacą składki. A najprawdopodobniej sprzątaczka ma więcej dzieci niż informatyk więc to jej dzieci będą płacić na wyższą emeryturę informatyka. Co więcej, ci, którzy więcej zarabiają statystycznie dłużej żyją. A algorytm obliczania wysokości emerytury bierze pod uwagę średnią długość życia. Nie dość więc, że ci >>uprzywilejowani<< będą mieć wyższą emeryturę, to jeszcze będą ją dłużej pobierać. Sprawiedliwe? Nie!”

Autor tekstu dostrzega jednak pewne światełko w tunelu. Nie wynika ono – niestety – z nagłego olśnienia rządzących i przerzucenia się w lekturach z Keynesa na Bastiata (nota bene którego monumentalne „Dzieła zebrane” wciąż są do nabycia), lecz z … przyczyn technicznych. A dokładnie pisząc z niemocy samego ZUS do informatycznego obsłużenia rządowej zmiany odnośnie podwyżki składek. Rada Nadzorcza ZUS uznała, że istnieje ryzyko, iż nie da się do 1 stycznia 2018 roku zrobić przeróbek w sławetnym Komputerowym Systemie Informatycznym. Na koniec autor jednak dodaje: „No chyba, że rząd zignoruje jednak ostrzeżenia RN ZUS i podejmie to ryzyko. Będzie to niestety dowód na to, jak wielkie jest ryzyko że nam się ten najlepszy budżet zawali – skoro dla ściągnięcia 5 miliardów zł rocznie zaryzykujemy ściągnięcie 160 miliardów rocznie i wypłacanie emerytur. To dopiero byłby >>Black Friday<<„.

W

4 KOMENTARZE

  1. PRACODAWCO !
    to brzmi dumnie, nic tego nie zmieni.
    Okradacie nas komunisci ale i tak wasze dzieci przyjdą do nas do pracy.

  2. Gwiazdowski – kim jest ten typ spod ciemnej Gwiazdy? Jakos nie prul sie za czasow PO, a teraz nagle widzi „syf” bo jest PiS. Jego argumenty sa tak „mocne” jak jego intelekt. Ciekawy jest jego zyciorys. Facet z nikad nagle ma miliony do rozdania jako doradca. Moze szacowna redakcja powie skad je ma i komu ten typ spod ciemnej Gwiazdy sluzy? Na pewno nie sluzy interesom Polski i Polakow. Jakis potajemny uczen Sorosa, sachsa i pociotek balceroWitza. Jedzie czosnkiem az u mnie go czuc.

  3. Waldemarze – jeżeli nie znasz Pana Gwiazdowskiego , to tylko świadczy o Twojej ignorancji, co potwierdzasz w reszcie swojego postu. Zanim ocenisz kogokolwiek (w tym p. Gwiazdowskieg) to zapoznaj się z jego poglądami (felietony, ksiązki itd.)

  4. Choroba Waldemara, choć nieciekawa, także i noe nowa. Zrobił z siebie klauna i nie miał nic do powiedzenia o słusznej twórczości takiego weterana wśród prawdziwych ekspertów ekonomicznych.

Comments are closed.