Kilka słów o wynikach wyborów. Pierwsze, co się nasuwa to potwierdzenie reguły, że ludzie z wielką rozkoszą oddają głos na swoich własnych ciemiężycieli. Nikt by pewnie nie uwierzył, gdyby jakiś więzień Auschwitz zagłosował w wyborach na swojego kapo. W demokracji to niestety reguła.

Inna sprawa, że ci, którzy chcieliby się jakoś z jarzma fiskalnego czy aksjologicznego wyzysku wyzwolić, nie bardzo mieli na kogo oddać swój głos. Wśród kandydatów trudno było znaleźć „frajera”, który zapowiadałby np. redukcję namnożonych przez poprzedników długów, bądź gwarantował nieprzejednaną postawę wobec wszelkich dewiacji. Z wyborczych plakatów uśmiechały się do nas raczej przyszłe kredyty na budowę kolejnych boisk, ścieżek rowerowych, darmowych autobusów komunikacji, propagandę „równości i tolerancji”, czy tworzenie klubów emeryta. Jednym słowem – liczy się tu i teraz… Co tam się martwić o przyszłe pokolenia, które już dziś przychodzą na świat garbate od długów.

PiS-owska retoryka socjalna już się – jak widać – ludziom przejadła. Kolejne programy z „plusem” w nazwie chyba zostały oswojone na tyle, że nawet na wiernych beneficjentach nie zrobiły już wrażenia. W końcu – jak głosi oficjalna propaganda partii Jarosława Kaczyńskiego – w Polsce, dzięki „500+” ubóstwo wyparowało. Jeśli zatem ludzie nie wiedzą już co robić z pieniędzmi, to postanowili poeksperymentować z nudów przy urnie. No i wyszło jak wyszło.

Wygrana PiS w wyborach do sejmików jest w istocie rzeczy przegraną. PiS popełniło podstawowy błąd… Trzeba być politykiem krótkowzrocznym albo mieć zapędy na dyktatora (ale takiego z prawdziwego zdarzenia, który następnego dnia po objęciu władzy, całą PO i postkomunę pakuje do więzień). Kaczyński dyktatorem być raczej nie zamierza. Pozostaje zatem krótkowzroczność, żeby nie użyć bardziej dosadnego określenia… Wiadomo, że w takiej demokracji jaką mamy, nikt nie będzie rządził wiecznie. Nawet Orban straci kiedyś władzę, o ile nie zapragnie zostać Pinochetem. Kaczyński niestety nie zadbał o to, by wyhodować sobie po prawej stronie potencjalnego koalicjanta. Wprost przeciwnie – robił wiele, by taki koalicjant nie powstał. Mógł nim być Kukiz’15, mógł nim być Ruch Narodowy, w pewnych sytuacjach nawet Wolność. Kaczyńskiemu zamarzył się jednak monopol oraz polityka skutecznego zniechęcania do siebie potencjalnych koalicjantów. O PSL-u nie ma co wspominać, bo to nieco inna bajka.

Wyniki wyborów samorządowych świadczą o tym, że PiS zakrztusił się swoimi „sukcesami”. Choć procentowo wygrał, to jednak w momencie, gdy trzeba będzie podejmować w sejmikach decyzje o koalicjach – przegra. „Skok na kasę” w sejmikach, jak i w wyborach na prezydentów miast, w większości chyba się nie udał. Prawdopodobnie jest już za późno, by odwrócić trend. Trend właśnie się odwrócił, ale na rzecz głosicieli przyspieszonego postępu – multi kulti, homo-niewiadomo itp (PiS, wbrew pozorom, aż tak bardzo tych trendów nie wyeliminował). Trudno to wszystko wytłumaczyć, ale taką mamy sytuację. Najwidoczniej ludziom (wyborcom!!! – czasem zastanawiam się, czy wyborca a człowiek są ze sobą tożsame) nie przeszkadza, że w Warszawie, za plecami prezydenta z PO, stał będzie zdeklarowany „gej” z Nowoczesnej, że w Łodzi rządzić będzie „kłamczuszka” z PO, że multum cwaniaków w całej Polsce utrzymało się na swoich stołkach.

PiS i PO podzieliły między siebie Polskę na dwa koryta. Czeka nas kolejnych 5 lat gnicia w tym samym szambie – od lewa do tzw. prawa. Kolejnych 5 lat zaciągania nowych długów, kolejnych 5 lat lat rozhuśtywania emocji, dojenia ludzi, robienia z nich baranów. Okupacja trwa. Czy przetrwamy?

K

6 KOMENTARZE

  1. Brawo Panie Autorze „K”!!!! Co za bardzo dokładna i celna diagnoza. W obecnych czasach, czasach Bożka Demokracji, niestety ŚWIATŁA DYKTATURA i TYRANIA WOLNOŚCI NIE PRZEJDZIE. Niestety !!!! Przynajmniej w Europie. Demokracje, z Hamerykańską na czele, takiemu AUTORYTARNEMU WŁADCY dałyby bobu, nasyłając wojsko, gnębiąc sankcjami gospodarczymi i zasypując kłamliwą propagandą, we wszystkich mediach. Z drugiej strony należałoby spróbować, bo dlaczego nie? Lecz w Polsce nie widać, jak na razie, polityka zdecydowanego, mądrego, niezależnego i mającego plan na poprawienie losu swych Rodaków.

  2. Dla uzupełnienia powyższego komentarza o wyborach w ogóle, a samorządowych w szczególe: ciekawy komentarz p.prof.Bartyzela – https://dorzeczy.pl/kraj/81411/Miliony-ludzi-z-entuzjazmem-zanurzylo-glowy-w-gnojowce-Gorzka-refleksja-prof-Bartyzela-o-wyborach.html
    oraz zawsze zdziwiony po wyborach i narzekający JKM – https://dorzeczy.pl/kraj/81404/Korwin-Mikke-Po-tych-wyborach-czuje-sie-jak-pies-po-wyjeciu-z-pralki.html który to już raz JKM celnie komentuje swoją i WOLNOŚCI, PRAWDY, WŁASNOŚCI, SPRAWIEDLIWOŚCI klęskę wyborczą, w ustroju demokratycznym?

  3. Demokracja to rządy hien nad osłami w przeciwieństwie do republiki konstytucyjnej czy monarchii parlamentarnej bez autorytaryzmu gdzie prawa wszystkich są gwarantowane wbudowanym mechanizmami chroniącymi przed rabunkową tyranią i fałszowaniem waluty.

  4. Ciekawy jestem co na wypowiedź prof.Nowaka powiedzą PiSiory? Czy będą oskarżenia o rusofilie czy wręcz o kacapską agenturę i ruskie szpicelstwo? Prof. Nowak wypowiedział się o niedawnych wyborach samorządowych. Dla władz PiS ta wypowiedź jest nie bardzo pochlebna, lecz bardzo celnie oceniająca sytuację w kampanii wyborczej – https://dorzeczy.pl/kraj/81911/Prof-Nowak-Kaczynski-swiadomie-zrezygnowal-z-walki-o-wielkie-miasta.html Bardzo ciekawe jak fanatycy PiS oraz p.Jarosława Kaczyńskiego ocenią profesora?

Comments are closed.