Centrum im. Adama Smitha tradycyjnie ogłosiło tzw. Dzień Wolności Podatkowej. W 2016 roku przypadł on na 15 czerwca. Do obliczenia Dnia Wolności Podatkowej służy proporcja między wszystkimi wydatkami publicznymi, a Produktem Krajowym Brutto.

W dwóch ostatnich latach dzień ten przypadał: 11 czerwca w 2015 i 14 czerwca w 2014. Według Andrzeja Sadowskiego, prezesa CAS, tegoroczny Dzień Wolności Podatkowej przypada później ponieważ ma to związek ze zwiększonymi wydatkami rządu. „To jest ciągle prawie pół roku pracy przymusowej, która sprawia, że ten czas, który możemy poświęcać na własne potrzeby jest ciągle niewystarczający. Żadna decyzja, która administracyjnie zwiększa wynagrodzenia, a przy okazji zwiększa też podatki od pracy, tego faktu nie zmieni” – cytuje wypowiedź Sadowskiego bankier.pl.

Szef CAS podkreślił, że jedyną receptą na realizację ambitnego programu PiS, jest zmniejszanie obciążeń fiskalnych. „Jeżeli polski rząd, co planuje pan wicepremier Morawiecki, chce podnieść oszczędności polskiego społeczeństwa i skłonność przedsiębiorców do inwestycji, to jedynym znanym światu i nam sposobem na to, jest po prostu obniżenie opodatkowania” – uważa Sadowski.

Wezwał on rządzących by poszli w ślady śp. Zyty Gilowskiej, która, gdy była ministrem finansów, obniżyła składkę rentową, co zaowocowało wieloma setkami tysięcy miejsc pracy. „(…) kluczowe i krytyczne znaczenia dla powodzenia sukcesu polskiego rządu, jeżeli chodzi o zmianę w obszarze demografii, jest zwiększenie podaży miejsc pracy. A to można jedynie uczynić tym, co zrobiła wcześniej pani profesor Zyta Gilowska” – podkreślił prezes CAS Andrzej Sadowski.

P

1 KOMENTARZ

  1. To nie ustawa tow.Wilczka w ostatnim rządzie PeZetPeeRowskim tow. premiera Rakowskiego wyzwoliła siły ekonomiczne tubylców mieszkających w nieszczęsnym kraju – III RP; ustawa ta została następnie zniszczona pozwoleniami, koncesjami, limitami, ograniczeniami? Chyba musi tu być pakiet ustaw?

Comments are closed.